MorskiTransport
Gorące newsy

Statek Felicity Ace z luksusowymi samochodami spłonął na Atlantyku

Statek towarowy Felicity Ace, który płynął z fabryki Volkswagena z Emden (Niemcy) spłonął ok. 100 km od wysp Azorskich na Oceanie Atlantyckim. Miał płynąć do Davisville, w amerykańskim stanie Rhode Island. 22 członków załogi uratowano, ale los wszystkich czterech tysięcy luksusowych samochodów na razie nie jest znany.

Statek Felicity Ace spłonął na Oceanie Atlantyckim

Na pokładzie Felicity Ace było przewożonych ponad 4000 luksusowych samochodów z grupy Volkswagen. Na mierzącym ponad 200 metrów statku znajdowało się m.in. ponad 1100 pojazdów Porsche oraz 189 Bentleyów oraz setki Audi. Według danych statek może przewozić nawet 17 tys. ton ładunku.

Czytaj również: Statek Sea Bird rozbił się u wybrzeży Grecji. Wpłynął na drobnicowiec

Jednostka wypłynęła z niemieckiego portu Emden dziesiątego lutego gdzie według planów miała trafić do klientów w USA już 23 lutego. Niestety w czwartek 16 lutego, załoga zgłosiła pożar na pokładzie i wezwała służby do podjęcia akcji ratowniczej. Według doniesień portugalskiej marynarki wojennej cała 22-osobowa załoga została uratowana i obecnie przebywają w jednym z lokalnych hoteli.

Tymczasem Angus Fitton, wiceprezes PR w Porsche Cars North America potwierdził w rozmowie z CNN Business, że wszystkie samochody były ubezpieczone. Jednakże, jak poinformował:

[…] Choć jest jeszcze zbyt wcześnie, aby potwierdzić, co się stało i jakie będą następne kroki, wraz z kolegami z Porsche AG wspieramy naszych klientów i dealerów, jak tylko możemy, aby znaleźć rozwiązanie. Jesteśmy w kontakcie z firmą przewozową i znane są już szczegóły dotyczące samochodów znajdujących się na pokładzie.

Portugalska marynarka wojenna pozostała na miejscu, aby monitorować sytuację. Ponadto inne jednostki pływające w tym rejonie zostały już poinformowane o sytuacji, aby uniknąć zdarzenia kolizyjnego. Co istotne, według oświadczenia Morskiego Centrum Koordynacji Poszukiwań i Ratownictwa w Ponta Delgada, wokół statku nie wydobywają się żadne widoczne źródła zanieczyszczeń ze statku.

Dlaczego statek Felicity Ace spłonął na Oceanie Atlantyckim?

Trzeba zwrócić uwagę, iż incydent pogorszy obecną sytuację z mikroprocesorami na rynku motoryzacyjnym. Wszystko dlatego, że branża obecnie cierpi z uwagi na fakt zastojów i urwanych łańcuchów dostaw. Z tego powodu transport Felicity Ace był taki istotny dla całej grupy Volkswagen, a także dla klientów, którzy są zmuszeni na znacznie dłuższy czas oczekiwania otrzymania zamówionego samochodu.

Choć nie ma potwierdzonych informacji, co mogło spowodować tę katastrofę, to istnieje prawdopodobieństwo, że jedna z baterii uległa samozapłonowi. Swoje trzy grosze dorzucił w tej kwestii inwestor Tesli Sawyer Meritt. Mężczyzna poinformował na Twitterze, że na pokładzie:

Zapaliły się akumulatory litowo-jonowe w pojazdach elektrycznych na pokładzie transportowca Felicity Ace, a do ugaszenia pożaru potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Nie było jasne, czy to akumulatory wywołały pożar.

Agencja Reuters poinformowała, że powyższe doniesienia zostały przekazane po raz pierwszy przez kapitana Joao Mendes Cabecas z portu Hortas. Mężczyzna wskazał również, że:

Statek płonie od jednego końca do drugiego… wszystko płonie około pięciu metrów nad linią wody.

Czytaj również: Brak chipów: z czeskich fabryk nie wyjedzie w tym roku 250 tys. aut

Należy zatem spodziewać się, że o ewentualnej przyczynie katastrofy przekonamy się dopiero wówczas, kiedy na miejsce dostaną się eksperci. Warto jednak dodać, że to nie pierwsza tego typu sytuacja związana z samochodami grupy Volkswagen. W 2019 roku do podobnego zdarzenia doszło ze statkiem Grande America, na którym również wybuchł pożar. Wówczas na pokładzie znajdowało się około dwa tysiące pojazdów Porsche oraz Audi.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button