Info z rynkuMagazynyTransport

Toyota i Volkswagen wstrzymują produkcję przez braki mikrochipów

Przez wysokie ceny frachtu i zablokowane porty w Azji, problemy z dostawą mikroprocesorów i innych półprzewodników wpłynęły na zastoje w produkcjach na całym świecie. Dotyczy to także branży motoryzacyjnej, która cierpi na zastoje w fabrykach, co wpływa na astronomiczne ceny nowych samochodów. I nic nie zapowiada, że będzie lepiej.

Toyota i Volkswagen wstrzymują produkcję przez zastoje w dostawach półprzewodników

Jak informuje CNN obecne problemy w zastojach produkcyjnych leżą u podstaw gwałtownie wzrastających przypadków zachorowań na COVID-19 w państwach azjatyckich. Wywołuje to niedobór części, a to wpływa na zwiększenie cen za dostawę materiałów.

Maersk osiąga rekordowe przychody z transportu i winduje ceny frachtu

Przykładem jest Toyota, która ogłosiła zamknięcie 14 japońskim zakładów we wrześniu przez problemy z dostawcami. To dość ważna informacja z uwagi na fakt, że firma jest największym producentem samochodów na świecie, według sprzedaży liczby pojazdów.

Z uwagi na braki w dostawach mikrochipów firma ostatnio całkowicie Toyota wstrzymała produkcję w trzech fabrykach w Tajlandii. Zatrzymanie produkcji dotyczyło pięciu modeli, w tym miniwanów Alphard oraz Vellfire.

Decyzja zarządu wpłynęła automatycznie na zmniejszenie produkcji w regionie aż o 40%. Toyota planuje również zamknięcie innych zakładów produkcyjnych, w tym tych w USA, gdzie produkcja może spaść nawet do 60% dotychczasowej pracy. Podobnie planuje Volkswagen, którego zarząd poinformował, że również planuje zatrzymanie produkcji na czas nieokreślony w niektórych fabrykach.

Nawet Elon Musk dostrzega, że Tesla ma problem z łańcuchem dostaw

Problem zaistniał głównie przez zamknięte fabryki kluczowych półprzewodników w Malezji. Z uwagi na wzrost zachorowań w tym regionie, część załogi musiało być wysłane na przymusową kwarantannę, co z kolei przyczyniło się do kolejnych zastojów. Dodatkowym problemem są wstrzymane dostawy w portach z uwagi na wysokie ceny frachtu i zbyt niską liczbę transportowców.

Nie tylko Toyota i Volkswagen. Cały rynek ma ogromny problem

Trzeba również pamiętać, że mikrochipy potrzebne są wykorzystywane w wielu gałęziach gospodarki. Ich brak wpływa także na zastoje w produkcji komputerów, konsol do gier wideo, czy innej elektroniki. Z kolei popyt na te urządzenia gwałtownie wzrósł w czasie pandemii, ze względu na wzrost popularyzacji zakupów online.

Wszystko to wpływa na rekordowe ceny nowych oraz używanych samochodów. Jak twierdzą eksperci CNN, obecna sytuacja w zakłóceniach dostaw może wpłynąć również na zatrzymanie się wysokich cen jeszcze przez długi czas. Oznacza to, że za zastoje w produkcji i tak ostatecznie zapłaci klient docelowy.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button