LotniczyTransport

British Airways wstrzymały sprzedaż biletów z lotniska Heathrow

British Airways wstrzymały sprzedaż biletów na loty krótkodystansowe z lotniska Heathrow do 8 sierpnia, ponieważ nadal trwają zakłócenia w ruchu lotniczym. Posunięcie to jest spowodowane limitem dziennej liczby pasażerów, który największe brytyjskie lotnisko nałożyło latem.

British Airways wstrzymały sprzedaż biletów krótkodystansowych

British Airways wstrzymały sprzedaż biletów krótkodystansowych z lotniska Heathrow. Zawieszenie sprzedaży będzie miało wpływ na loty British Airways do krajowych i europejskich miejsc docelowych. W ostatnich tygodniach tysiące podróżnych ucierpiało z powodu zakłóceń, w tym z powodu lotów odwołanych w ostatniej chwili. Lotniska i linie lotnicze, które zmniejszyły zatrudnienie podczas pandemii, miały trudności z ponownym zatrudnieniem wystarczającej liczby pracowników, gdy wzrósł popyt na wakacyjne podróże. Lotnisko Heathrow z trudem radzi sobie z ponownym wzrostem liczby podróży lotniczych, a dodatkowo lotnisko miało problemy z systemami obsługi bagażu, które doprowadziły do ogromnych opóźnień w odbiorze bagaży przez podróżnych.

W zeszłym miesiącu Heathrow nakazał liniom lotniczym, aby przestały sprzedawać letnie bilety, ponieważ port lotniczy ograniczy liczbę pasażerów odlatujących każdego dnia do 100 000, czyli o 4 000 mniej niż wcześniej zaplanowano. Ograniczenie liczby pasażerów ma obowiązywać do 11 września. Ponieważ British Airways jest największym przewoźnikiem na Heathrow, limit ten dotknął go bardziej niż pozostałych.

Na skutek prośby Heathrow o ograniczenie nowych rezerwacji, zdecydowaliśmy się podjąć odpowiedzialne działania i ograniczyć dostępne taryfy w niektórych usługach Heathrow, aby zmaksymalizować opcje zmiany rezerwacji dla obecnych klientów, biorąc pod uwagę ograniczenia nałożone na nas i ciągłe wyzwania, przed którymi stoi cała branża lotnicza – przekazały British Airways w oświadczeniu.

Czytaj też: Heathrow ogranicza liczbę pasażerów. Wstrzyma sprzedaż biletów

Chaos w branży lotniczej

W odpowiedzi na problemy kadrowe British Airways usunęły prawie 30 000 lotów ze swojego harmonogramu od kwietnia do października. W piątek IAG, właściciel BA, zgłosił swój pierwszy zysk od początku pandemii, pomimo tego, że musiał stawić czoła – jak to ujął – „trudnemu wyzwaniu” na lotnisku Heathrow. Firma poinformowała, że problemy na Heathrow zmusiły British Airways do ograniczenia przepustowości do 69,1% poziomu sprzed pandemii w okresie od kwietnia do czerwca, ale oczekuje, że przepustowość wzrośnie do około 75% w okresie od lipca do października.

W zeszłym tygodniu wybuchła awantura między Ryanairem a Heathrow, po tym jak linia lotnicza powiedziała, że cały chaos to nie wina linii lotniczych tylko lotniska, bo nie zatrudniło ono wystarczającej liczby pracowników, aby zaspokoić wzrost liczby podróżnych. Heathrow odpowiedział na krytykę, opisując ją jako „dziwaczną”.

Lotniska nie zapewniają obsługi naziemnej, bo zapewniają ją same linie lotnicze. To tak, jakby oskarżać nas o brak wystarczającej liczby pilotów.

– powiedział dyrektor naczelny Heathrow, John Holland-Kaye.

Virgin Atlantic również skrytykował lotnisko, twierdząc, że jest odpowiedzialne za awarie, które przyczyniają się do chaosu. Z kolei linie Emirates Airlines początkowo odrzuciły prośbę Heathrow o zmniejszenie liczby lotów, ale później zgodziły się na ograniczenie sprzedaży po rozmowach między obiema firmami. Dużo ostrzejsze stanowisko wobec brytyjskiego lotniska wyraził szef IATA William Walsh, który stwierdził, że zarząd Heathrow jest „bandą idiotów”, która nie potrafi zarządzać lotniskiem.

Czytaj też: Akcje Ryanair przeczą grawitacji – kryzys w branży, a wartość firmy rośnie

Chaos w branży lotniczej. Szef IATA: Heathrow to banda idiotów

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button