LotniczyTransport

British Airways przedłuża zakaz sprzedaży biletów o kolejny tydzień

British Airways przedłużyło zakaz sprzedaży biletów na krótkie trasy europejskie i krajowe z lotniska Heathrow. To nietypowe posunięcie jest odpowiedzią na dzienny limit ruchu pasażerskiego obowiązujący obecnie na kluczowym dla British Airways lotnisku Heathrow w Londynie.

British Airways przedłuża zakaz sprzedaży z Heathrow

Lotnisko Heathrow nałożyło swój kontrowersyjny limit 100 000 pasażerów dziennie, aby złagodzić chaos związany z działalnością lotniska. Tego lata najbardziej ruchliwe lotnisko w Wielkiej Brytanii ma problem z niedoborem pracowników, których wcześniej samo zwolniło. Chaos na lotnisku spowodował opóźnienia, ogromne kolejki i problemy z obsługą bagażu. Narzucony przez lotnisko limit pracowników obowiązuje do połowy września, ale oczekuje się, że może zostać przedłużony. Początkowo zakaz sprzedaży biletów British Airways miał trwać do 8 września, ale linie lotnicze przedłużyły go o kolejny tydzień.

Decyzja British Airways ma wpływ na brytyjskie krajowe i europejskie loty krótkodystansowe z Heathrow. British Airways nie odwołuje lotów, a dostępne miejsca na trasie powrotnej do Heathrow pozostają w sprzedaży. Zamiast tego, British Airways po prostu przestał sprzedawać wszystkie pozostałe miejsca na tych lotach z Heathrow. Wpływ na codzienną liczbę pasażerów może być więc mniejszy, niż sugerowano wcześniej. Jednak ten ruch jest nadal jasnym sygnałem ze strony British Airways, że odpowiadają na apel Heathrow, jednocześnie zwracając uwagę na obecne niedociągnięcia operacyjne lotniska.

Kiedy Heathrow wprowadziło swój limit pasażerów, wzięliśmy niewielką liczbę dodatkowych lotów z naszego harmonogramu i aby nadal przestrzegać limitu, zdecydowaliśmy się podjąć odpowiedzialne działania i ograniczyć dostępne taryfy w niektórych usługach Heathrow, aby zmaksymalizować opcje zmiany rezerwacji dla obecnych klientów, biorąc pod uwagę ograniczenia nałożone na nas i ciągłe wyzwania, przed którymi stoi cała branża lotnicza – przekazały BritishAirways w oświadczeniu.

Czytaj też: British Airways wstrzymały sprzedaż biletów z lotniska Heathrow

Na Heathrow nadal występują opóźnienia

Limit dziennej liczby pasażerów na Heathrow może zadziałać. Jak podaje portal śledzący loty FlightAware, we wtorek na lotnisku odwołano w ostatniej chwili tylko trzy loty. Jednak sytuacja była mniej obiecująca, jeśli chodzi o opóźnienia. We wtorek w ciągu dnia odnotowano około 200 opóźnień lotów z Heathrow i około 120 opóźnień lotów do Heathrow. British Airways miało tylko jedno odwołanie lotu w ostatniej chwili do Heathrow, ale doświadczyło 178 opóźnień na lotnisku.

British Airways (i Heathrow) twierdzą, że zmniejszenie liczby pasażerów przechodzących przez lotnisko pomoże usprawnić operacje i poprawić niezawodność. Co ważne, posunięcie to ma na celu zmniejszenie liczby odwołań w ostatniej chwili, poważnych opóźnień i długiego oczekiwania na pasach bezpieczeństwa oraz podczas odbierania bagażu rejestrowanego. W zeszłym tygodniu dyrektor generalny IAG, Luis Gallego, powiedział, że sytuacja na Heathrow powoli się poprawia, ale jest jeszcze sporo do zrobienia.

W odpowiedzi na problemy kadrowe British Airways usunęły prawie 30 000 lotów ze swojego harmonogramu od kwietnia do października. W piątek IAG, właściciel BA, zgłosił swój pierwszy zysk od początku pandemii, pomimo tego, że musiał stawić czoła – jak to ujął – „trudnemu wyzwaniu” na lotnisku Heathrow. Firma poinformowała, że problemy na Heathrow zmusiły British Airways do ograniczenia przepustowości do 69,1% poziomu sprzed pandemii w okresie od kwietnia do czerwca, ale oczekuje, że przepustowość wzrośnie do około 75% w okresie od lipca do października.

Czytaj też: Heathrow ogranicza liczbę pasażerów. Wstrzyma sprzedaż biletów

Chaos w branży lotniczej

W zeszłym tygodniu wybuchła awantura między Ryanairem a Heathrow, po tym jak linia lotnicza powiedziała, że cały chaos to nie wina linii lotniczych tylko lotniska, bo nie zatrudniło ono wystarczającej liczby pracowników, aby zaspokoić wzrost liczby podróżnych. Heathrow odpowiedział na krytykę, opisując ją jako „dziwaczną”.

Lotniska nie zapewniają obsługi naziemnej, bo zapewniają ją same linie lotnicze. To tak, jakby oskarżać nas o brak wystarczającej liczby pilotów.

– powiedział dyrektor naczelny Heathrow, John Holland-Kaye.

Virgin Atlantic również skrytykował lotnisko, twierdząc, że jest odpowiedzialne za awarie, które przyczyniają się do chaosu. Z kolei linie Emirates Airlines początkowo odrzuciły prośbę Heathrow o zmniejszenie liczby lotów, ale później zgodziły się na ograniczenie sprzedaży po rozmowach między obiema firmami. Dużo ostrzejsze stanowisko wobec brytyjskiego lotniska wyraził szef IATA William Walsh, który stwierdził, że zarząd Heathrow jest „bandą idiotów”, która nie potrafi zarządzać lotniskiem.

Czytaj też: Akcje Ryanair przeczą grawitacji – kryzys w branży, a wartość firmy rośnie

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button