LotniczyTransport

Emirates nie będą przestrzegać limitu przepustowości Heathrow

Lotnisko Heathrow chce zmniejszenia przepustowości i zaapelowało do linii lotniczych, by te wstrzymały sprzedaż biletów na lato. Linie lotnicze Emirates nie są jednak z tego pomysłu zadowolone! W ostro sformułowanym oświadczeniu przewoźnik skrytykował najbardziej ruchliwe londyńskie lotnisko za brak lepszego przygotowania i postawienie linii lotniczych w trudnej sytuacji tuż przed szczytem sezonu turystycznego.

Emirates nie dostosują się do wytycznych Heathrow

Emirates nie przebiera w słowach w swojej odpowiedzi dla londyńskiego Heathrow po tym, jak lotnisko ogłosiło limit przepustowości i poprosiło linie lotnicze o zaprzestanie sprzedaży większej ilości letnich biletów, aby utrzymać płynność operacji na lotnisku. Biorąc pod uwagę, że Dubaj-Londyn jest jedną z najbardziej ruchliwych tras, linie lotnicze stanowczo odmówiły podporządkowania się zasadom Heathrow.

Przez miesiące prosiliśmy linie lotnicze o pomoc w wymyśleniu planu rozwiązania problemów związanych z brakami kadrowymi, ale nie było żadnych jasnych planów rozwiązania problemu, a z każdym dniem kryzys się pogłębiał. Nie mieliśmy wyboru, musieliśmy podjąć trudną decyzję o nałożeniu limitu przepustowości, który ma zapewnić pasażerom lepszą, bardziej niezawodną podróż i zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pracującym na lotnisku. Staraliśmy się jak najbardziej wspierać linie lotnicze, a nasz limit 100 tys. pasażerów odlatujących dziennie jest znacznie wyższy niż limit 64 tys. na Schiphol. Byłoby rozczarowujące, gdyby zamiast współpracować, któraś z linii lotniczych chciała przedłożyć zysk nad bezpieczną i niezawodną podróż pasażerów – stwierdził rzecznik Heathrow, komentując zachowanie przewoźnika.

Przewoźnik stwierdził z kolei, że „wysoce godne ubolewania” było to, że Heathrow dało mu tylko 36 godzin na dostosowanie się do cięć przepustowości, a także wskazało „konkretne loty, na których powinno się wyrzucić płacących pasażerów”. Linie Emirates zwróciły uwagę, że od października 2021 r. przywróciły liczne loty A380. Biorąc pod uwagę wysoką liczbę pasażerów w ciągu ostatnich 10 miesięcy, przewoźnik twierdzi, że jego wymagania operacyjne nie mogą być zaskoczeniem dla lotniska. Linie lotnicze stwierdziły również, że nie rozumie uzasadnienia dla ograniczenia przepustowości do konkretnie 100 tysięcy osób, dodając, że liczba została „wyssana z palca”. Heathrow zagroziło podjęciem kroków prawnych za nieprzestrzeganie przepisów.

Czytaj też: Heathrow ogranicza liczbę pasażerów. Wstrzyma sprzedaż biletów

Heathrow jest same sobie winne?

Linie lotnicze przypomniały Heathrow, że w 2019 r. lotnisko obsługiwało średnio 219 000 pasażerów dziennie i dziwi się, że nie zatrudniono ponownie wystarczającej liczby pracowników przed przewidywalnym wzrostem liczby letnich podróży. Emirates uważają, że lotnisko stoi teraz w obliczu „airmageddonu” z powodu swoich niekompetencji i braku działań, a to nie linie lotnicze powinny płacić ceny za nieprzygotowanie lotniska. Linie lotnicze kategorycznie odmówiły podporządkowania się decyzji Heathrow.

Przypomnijmy, że Heathrow ogłosił ograniczenie dziennej liczby pasażerów do 100 tys. ze skutkiem natychmiastowym do 11 września. Lotnisko ostrzegło też pasażerów, by przewidzieli możliwe zakłócenia w swoich planach w związku z potencjalnym odwołaniem lotów. Linie Emirates znalazły się w kłopotliwym położeniu, mając w pełni zapełnione loty przez kilka następnych tygodni i stawiając czoła nagłemu ograniczeniu liczby pasażerów przez Heathrow. Linie alarmują, że nie są w stanie dokonać zmiany rezerwacji pasażerów w tak krótkim czasie.

Przeniesienie niektórych naszych operacji pasażerskich na inne lotniska w Wielkiej Brytanii w tak krótkim czasie również nie jest realistyczne. Zapewnienie gotowości terenu do obsługi i obrócenia szerokokadłubowego samolotu dalekodystansowego z 500 pasażerami na pokładzie nie jest tak proste jak znalezienie miejsca parkingowego w centrum handlowym – stwierdziły linie lotnicze.

Czytaj też: Akcje Ryanair przeczą grawitacji – kryzys w branży, a wartość firmy rośnie

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button