Morski

Wąskie gardła w transporcie morskim to nie tylko Kanał Sueski! (cz. 1)

Zablokowanie Kanału Sueskiego w marcu uwidoczniło problemy związane z wąskimi gardłami w transporcie morskim. Alternatywne trasy często wydłużają czas transportu, powodując perturbacje w światowym handlu. 

Gdzie występują wąskie gardła w transporcie morskim?

Jak podają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w 2020 roku tygodniowo do Polski docierały towary o wartości ok. 0,5 mld EUR. Wartość ta nie uwzględnia towarów dostarczonych na rodzimy rynek przez niemieckie, belgijskie i holenderskie porty.

Według UNCTAD transport morski odpowiada obecnie za 80% światowego handlu w ujęciu ilościowym i 70% w ujęciu wartościowym. Liderem w branży są kraje azjatyckie odpowiadające za 62% światowego rozładunku i 41% załadunku. Znaczenie Europy jest sporo mniejsze, odpowiada ona za 19% światowego rozładunku i 16% załadunku. W przypadku Ameryki wartości te wynoszą odpowiednio 13% i 22%. Najczęściej przewozi się paliwa oraz chemikalia. Co ciekawe, ładunki kontenerowe stanowią zaledwie 17% ogółu. Większość szlaków posiada newralgiczne punkty, tzw. wąskie gardła w transporcie morskim. W przypadku ich zablokowania dostawy są znacznie opóźnione. Do najważniejszych punktów należą: Kanały Sueski i Panamski, Cieśniny: Malakka i Ormuz, Bab El-Mandeb, Gibraltarska, cieśniny duńskie i tureckie (Dardanele, morze Marmara i Bosfor).

PIE

Zobacz także: Cieśniny – wąskie gardła w transporcie morskim (cz.2)

Kanał Sueski – alternatywne trasy

Kanał Sueski stanowi łącznik pomiędzy Morzem Śródziemnym a Morzem Czerwonym. Jak podaje PIE, w 2019 roku przez Kanał przepłynęło 18 880 jednostek, które przetransportowały 1031 mln ton ładunku. Tym samym było to 9,3% światowego transportu drogą morską. W transporcie przez Kanał Sueski dominują ładunki kontenerowe, ropa i produkty ropopochodne. W kierunku południowym transportuje się w dużej mierze ziarna zbóż i roślin oleistych, rudy metali, węgiel i koks. W przeciwnym kierunku zaś LNG, chemikalia oraz wyroby metalowe.

Alternatywną drogą morską, w przypadku zablokowania Kanału Sueskiego, jest trasa dookoła Afryki, dłuższa o ponad 7 tys. km. Czas podróży z Bombaju do Londynu trwa wówczas kilkanaście dni dłużej. Wąskie gardła w transporcie morskim mogą zmusić do wybrania Północnej Drogi Morskiej. Trasa wymaga okrążenia Azji od północy wzdłuż brzegów Rosji. Pozwala na transport towarów z Azji Wschodniej do Europy, a droga jest o 1/3 krótsza niż droga prowadząca przez Kanał Sueski. Pomimo że lód na Oceanie Arktycznym topnieje, obecnie jednak konieczne jest zastosowanie lodołamaczy. Z uwagi na ocieplanie się klimatu w przyszłości może to ulec zmianie. W 2020 roku Północną Drogą Morską przewieziono 32 mln ton towarów. To wynik niemal trzy razy lepszy niż w roku 2017. Jednak za 95% przewozów odpowiadał transport wewnątrzrosyjski. Żegluga arktyczna wymaga odpowiednich statków, wiąże się również z wyższymi kosztami ubezpieczenia. W związku z tym jej przyszłość pozostaje niepewna.

PIE

Zobacz także: Dekarbonizacja transportu morskiego nadejdzie szybciej, niż oczekiwano

Co w przypadku zablokowania Kanału Panamskiego?

Wąskie gardła w transporcie morskim dotyczą również USA. Kanał Panamski łączy Ocean Atlantycki z Oceanem Spokojnym. W 2020 roku przepłynęło tamtędy 13 369 jednostek o tonażu 260 mln ton. Było to ok. 3% wszystkich ładunków transportowanych drogą morską. 68,8% ładunków przechodzących przez Kanał płynie do lub z USA. W transporcie przez Kanał z Atlantyku na Pacyfik przeważa ropa oraz zboża, głównie soja. W drugim kierunku transportuje się przeważnie ładunek kontenerowy.

Zablokowanie Kanału Panamskiego sparaliżowałoby transport morski pomiędzy wschodnim wybrzeżem USA a Azją. Wówczas kontenerowce musiałyby wybrać alternatywną trasę wymagającą opłynięcie Ameryki Południowej. Jednak trasa z San Francisco do Nowego Jorku wydłużyłaby się o 14,5 tys. km. Warto jednak zaznaczyć, że Kanał Panamski został wyposażony w dwa systemy śluz (statki podnoszone są o 26 m n.p.m.), które mają przeciwdziałać zatorowi. Za ich pomocą kontroluje się poziomu wody w Kanale, nie dopuszczając do utknięcia statku.

PIE

Kryzys w Kanale Sueskim na początku tego roku przestrogą dla producentów, którzy nie magazynowali surowców, lecz polegali na regularnych dostawach. To również ostrzeżenie pokazujące jak ważne jest dywersyfikowanie łańcuchów dostaw w kluczowych sektorach. Wąskie gardła w transporcie morskim znajdują się na całym świecie, a więc wystąpienie kolejnego wypadku wydaje się kwestią czasu.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button