LotniczyTransport

Kuriozum! Rosjanie podrabiają części lotnicze Airbusa i Boeinga!

Producenci oryginalnych części zamiennych nigdy nie wydali na to zgody

Sankcje ze strony zachodu skutkują niedoborem części zamiennych dla rosyjskich linii lotniczych. Ponieważ oryginalne części od Airbusa i Boeinga nie docierają już do kraju, Aeroflot i państwowy koncern Rosatom postawili na sprytny plan. Rosjanie podrabiają bowiem części lotnicze Airbusa i Boeinga oraz planują uruchomić w przyszłym roku ich masową produkcję.

Rosjanie podrabiają części Airbusa i Boeinga

Rosyjski przemysł lotniczy nie jest obecnie w najlepszym stanie. Rosjanom brakuje samolotów, a nawet części do nich. Zanim powszechne staną się rodzime samoloty produkowane w kraju, minie jeszcze kilka lat. Do tego czasu rosyjscy przewoźnicy będą musieli starać się utrzymać działalność przy użyciu obecnej floty, która w dużej mierze składa się z maszyn globalnych potentatów, jakimi są Airbus i Boeing.

Jednak dostawy części zamiennych dla tych maszyn zostały zablokowane ze względu na zachodnie sankcje i Rosjanie nie otrzymują już wsparcia technicznego od producentów. Nielegalne transakcje poprzez pośredników nie są w stanie długofalowo zaspokoić zapotrzebowania. Jak informuje portal Aero, Aeroflot i inne linie lotnicze mają teraz tylko dwie opcje: wykorzystywać pojedyncze samoloty jako źródło części zamiennych, które można wykorzystać do naprawy innych maszyn, albo próbować odtwarzać potrzebne komponenty.

Czytaj też: Rosyjski Aeroflot musi naprawić samolot. Może pomóc tylko… Iran

Ostatnia opcja jest oczywiście nieautoryzowana, ponieważ producenci oryginalnych części zamiennych nigdy nie wydali na to zgody. Wygląda jednak na to, że taka praktyka jest teraz szeroko stosowana w Rosji. Według gazety „Izwiestija”, największa rosyjska linia lotnicza Aeroflot nawiązała współpracę z państwowym koncernem Rosatom. Rosjanie już podrabiają części lotnicze Airbusa i Boeinga, a od 2024 roku ma ruszyć ich masowa produkcja Kontrola nad jakością i bezpieczeństwem tych replik będzie leżała w gestii rosyjskiej agencji lotnictwa cywilnego Rosawiacja.

Organ musi certyfikować te części przed ich użyciem. Alexei Michalik, Dyrektor Techniczny w Aeroflocie, wyjaśnił w rozmowie z „Izwiestią”, że będą wspólnie z Rosatomem zajmować się „rozwijaniem, certyfikacją i produkcją komponentów lotniczych do wszystkich rodzajów zagranicznych samolotów”. Pytanie tylko na ile taka certyfikacja będzie rzetelna.

Podrabiają nawet farby

Rosjanie będą podrabiać przede wszystkim części do kabiny pasażerskiej, luku bagażowego, naprawy konstrukcyjnej, a także elementy filtrów powietrza i wody, produkty plastikowe, metalowe, kompozytowe i gumowe. Planuje się również odtwarzać komponenty elektroniczne do kabiny pasażerskiej, takie jak inwertery, zasilacze, sensory, elementy grzewcze i oświetleniowe, urządzenia wyświetlające. Pierwsze części są już gotowe i obecnie przechodzą testy, aby w pierwszym półroczu 2024 roku można było rozpocząć produkcję. Jak informuje portal Aero, pracuje się także nad dokumentacją techniczną.

Według Michalika rosyjskie linie lotnicze i dostawcy nie mogą liczyć na pomoc w utrzymaniu swoich zachodnich flot lotniczych. Są one w pełni zaangażowane w krajowe projekty MS-21 i Superjet. Michalik zaznaczył, że Rosatom dysponuje niezbędnymi zasobami, kompetencjami naukowymi i badawczymi, a także doświadczeniem w produkcji małoseryjnej, w tym specjalistycznymi technologiami. Z kolei Aeroflot wnosi do tej współpracy swoją wiedzę z dziedziny lotnictwa.

Czytaj też: Transport lotniczy jest bezkonkurencyjny czasowo

Według „Izwiestii”, Aeroflot nie jest jedyną i nie pierwszą rosyjską linią lotniczą, która zatrudniła Rosatom do kopiowania części zamiennych do zachodnich samolotów pasażerskich. Już na początku roku S7 Airlines rozpoczęły wspólnie z Rosatom produkcję filtrów powietrza i wody oraz tarcz hamulcowych. Obecnie pracuje się także nad rosyjskimi odpowiednikami farb i lakierów zachodniego pochodzenia.

Aeroflot wyłączył hamulce w samolotach! Kiedy pierwsza katastrofa?

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button