DrogowyTransport

Fit for 55 zrewolucjonizuje polski transport. Emisje branży spadną nawet o ponad 67 proc.

Wprowadzenie pakietu Fit for 55 zrewolucjonizuje polski transport. Według analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), na jego skutek, udział samochodów elektrycznych i wodorowych we flocie pojazdów osobowych w 2050 r. może wynieść nawet 74 proc. Dzięki temu we wspomnianym roku emisyjność branży będzie niższa od tej z 2020 aż o 67,3 proc. 

Emisyjność transportu w Polsce od dekad nieprzerwanie rośnie

Podczas gdy polska gospodarka w ostatnich dekadach stawała się coraz bardziej przyjazna dla klimatu, transport z każdym rokiem emitował coraz więcej gazów cieplarnianych. Co więcej, jak wynika z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie, jest on jedyną branżą w naszym kraju, której emisje nie spadły, a znacznie wzrosły. W 2021 roku wyniosły one dokładnie 37 Mt CO2, co dało tej branży drugie miejsce w rankingu najbardziej emisyjnych sektorów w Polsce zaraz za elektroenergetyką i ciepłownictwem. Przy czym warto zaznaczyć, że za zdecydowaną większość emisji, bo aż za 92 proc., odpowiada transport drogowy. 

Emisyjność polskiego transportu
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Wpływ „Fit For 55” na scenariusze rozwoju transportu pasażerskiego w Polsce”

Zobacz także: Emisyjność polskiej energetyki szokuje oraz powoduje, że dużo płacimy za prąd

Choć warto zaznaczyć, że nie tylko Polska mierzy się ze szkodliwym dla klimatu transportem. Problem jest powszechny na terenie Unii Europejskiej. Sektor ten odpowiada za aż 25 proc. emisji gazów cieplarnianych całej wspólnoty. Ponadto w ostatnich trzech dekadach produkowane przez niego emisje wzrosły, ale nie tak bardzo, jak w Polsce, bo o ok. 15 proc. 

Fit for 55 ma przyspieszyć transformację transportu

Ze względu szkodliwość tego sektora dla klimatu, organy Unii Europejskiej ogłosiły rozpoczęcie prac nad pakietem Fit for 55, który przyspieszyłby transformacje mobilności. Projekt ten nie tylko ustala, w jakim stopniu dane podsektory transportu powinny zredukować swoją emisyjność, ale również proponuje wprowadzenie określonych rozwiązań, które wedle zapowiedzi Komisji Europejskiej, mają doprowadzić do znacznego ograniczenia wytwarzanych emisji. Co warto zaznaczyć, propozycji jest wiele, ale trzy będą miały szczególnie duże znaczenia dla naszego kraju. 

Po pierwsze UE chce ustanowić odrębny rynek do handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Oznacza to, iż posiadacze różnych środków transportu zostaną zmuszeni do płacenia za produkowane przez nich emisje. Przy czym UE chce ograniczyć emisje nie tylko, tworząc bodźce finansowane, ale również przez wprowadzenie odgórnych nakazów. 

Zobacz także: Danish Shipping: Środki klimatyczne UE w „Fit for 55” są sprzeczne

Otóż Fit for 55 zakłada wprowadzenie zmniejszenie emisyjności nowych samochodów osobowych o 55 proc. oraz lekkich pojazdów użytkowych o 50 proc. do 2030 roku. Przy czym od 2035 roku nie będzie można już produkować ani wytwarzających gazy cieplarniane nowych samochodów, ani emisyjnych lekkich pojazdów. Jak zaznaczają analitycy PIE:

W praktyce oznacza to, że od 2035 r. nie będzie już możliwe wprowadzanie do obrotu w UE samochodów osobowych i furgonetek z silnikiem spalinowym.

Do tego, organy UE chcą, aby samochodami wodorowymi, bądź elektrycznymi można było bez większych problemów transportować po Europie. W tym celu Fit for 55 nakłada na kraje obowiązek zwiększenia dostępności oraz interoperacyjności infrastruktury służącej do ładowania dla każdego rodzaju transportu.

Metodologia analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Jednakże, czy wprowadzenie pakietu Fit for 55 w Polsce jest w stanie znacznie obniżyć emisyjność transportu? Na to pytanie postanowili odpowiedzieć analitycy PIE, tworząc na tą potrzebę specjalny model o nazwie TRANSPASSPOL. Jego głównym celem jest symulowanie zachowań przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych dotyczących wyboru środka transportu, przy założeniu, że podczas dokonywanie tej decyzji kierują się oni głównie kosztami. Co warto zaznaczyć, autorzy pominęli czynniki behawioralne, które w wypadku naszego kraju mogą mieć spore znaczenie, biorąc pod uwagę niechęć firm wobec nadchodzących zmian. 

Jak możemy wyczytać w raporcie Polskiego Instytutu Transportu Drogowego:

40 proc. [ankietowanych polskich firm] wyraźnie stwierdziło, że nie planuje żadnej elektryfikacji floty. 1/3 dokona tego do momentu wejścia w życie nowych regulacji dotyczących sprzedaży pojazdów z tradycyjnym napędem. O braku popularności, czy nawet pewnej nieufności do wskazanego rozwiązania [zakazu sprzedaży spalinowych aut], świadczy niski odsetek osób planujących elektryfikację w najbliższych kilku latach. Przedsiębiorcy z różnych powodów nie planują w większym stopniu podążyć w kierunku elektryfikacji swoich pojazdów. Z badań nasuwa się wniosek, że jeśli już chcą pojazdów na prąd, to zamierzają dokonać zakupów najpóźniej, jak to tylko możliwe i raczej dlatego, że muszą niż sami by tego chcieli.

Zobacz także: Polskie firmy transportowe sceptyczne wobec elektryfikacji floty

Utrzymanie status quo przyniesie efekty, ale…

Po opracowaniu tego modelu, zebraniu danych, wykorzystaniu ich i tak dalej, autorzy przedstawili trzy scenariusze, z czego w tekście tym omówię pierwszy i ostatni. Otóż według scenariusza bazowego, który zakłada utrzymanie status quo, liczba samochodów spalinowych spadnie. W 2050 roku będzie ich już o 30 proc. mniej niż w 2021 roku. Ponadto, jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, ich udział we flocie samochodów w Polsce również się zmniejszy, a wzrośnie samochodów elektrycznych oraz nieznacznie pojazdów wodorowych. Stanie się tak głównie, dlatego że z czasem eksploatacja niskoemisyjnych aut będzie spadać, a tych z silnikiem spalinowym nieustannie rosnąć. 

Flota samochodów osobowych w Polsce w podziale na rodzaj paliwa w scenariuszu utrzymania status quo
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Wpływ „Fit For 55” na scenariusze rozwoju transportu pasażerskiego w Polsce”

Co warto zaznaczyć, ze względu na malejącą opłacalność wspomnianych pojazdów, transformacja czeka również komunikację miejską. Jak widać na poniższym wykresie, na skutek wzrostu popytu na ten rodzaj transportu, flota autobusów, mikrobusów i autokarów wzrośnie aż o 45 proc. Choć, większość z nich dalej będzie wykorzystywać silnik spalinowy. 

Flota autobusów, mikrobusów i autokarów w Polsce w podziale na rodzaj paliwa w scenariuszu utrzymania status quo
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Wpływ „Fit For 55” na scenariusze rozwoju transportu pasażerskiego w Polsce”

Zobacz także: Transformacja włoskiego sektora motoryzacyjnego spotęguje bezrobocie

Oznacza to, że nawet w bazowym scenariuszu emisje spadną. Podczas gdy w 2021 roku te wytworzone przez transport w Polsce wyniosły 37 Mt CO2, tak już w 2050 roku spadną one do 29 Mt. Co więcej, emisje samochodów osobowych mają spaść aż o 13 Mt. Jednakże to nie wystarczy, aby spełnić cele założone w pakiecie Fit for 55 cele. Jak możemy wyczytać w raporcie PIE:

Mimo tego założenia klimatycznych polityk unijnych pozostają niespełnione – do realizacji celów Porozumienia Paryskiego efekty rynkowe bez dodatkowych działań instytucjonalnych są niewystarczające.

Fit for 55 zrewolucjonizuje polski transport

W scenariuszu drugim zaś autorzy nie tylko założyli, że dojdzie do implementacji propozycji opisanych przeze mnie, a zwartych w pakiecie Fit for 55, ale również do wprowadzenia dopłat do zakupu zeroemisyjnych samochodów rzędu 1000 euro, przyspieszenia postępu technologicznego w postaci poprawy intensywności emisji nowych pojazdów oraz spadku cen pojazdów elektrycznych i wodorowych, w tym samochodów osobowych i autobusów. W takim wypadku polski transport czeka prawdziwa rewolucja. 

Z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie wynika, że w 2050 roku niskoemisyjne pojazdy będą stanowić aż 74 proc. floty samochodów osobowych w Polsce. Oznacza to, że ich udział będzie aż o 55 pkt proc. większy niż w scenariuszu bazowym. 

Fit for 55 zrewolucjonizuje polski transport
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Wpływ „Fit For 55” na scenariusze rozwoju transportu pasażerskiego w Polsce”

Do tego, jak widać poniżej, komunikacja miejska w naszym kraju również przejdzie transformację. Wedle prognozy autorów udział elektrycznych pojazdów we flocie autobusów, mikrobusów i autokarów wzrośnie aż do 30 proc. Choć, w tym scenariuszem flota autobusów, mikrobusów i autokarów nie wzrośnie tak bardzo, jak w scenariuszu bazowym, bo do ok. 135 tys. 

Flota autobusów, mikrobusów i autokarów w Polsce w podziale na rodzaj paliwa w Scenariuszu II
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Wpływ „Fit For 55” na scenariusze rozwoju transportu pasażerskiego w Polsce”

Biorąc to wszystko pod uwagę, nie powinno zaskakiwać, iż w wypadku realizacji scenariusza drugiego emisyjność polskiego transportu wręcz się załamie. Do 2050 roku ma ona spaść o 67,3 proc., do zaledwie 10 Mt CO2. Oznacza to, że nie tylko zrealizujemy cele ustanowione w pakiecie Fit for 55, ale również, że ten sektor polskiej gospodarki będzie emitować o 19 Mt CO2 mniej, niż w scenariuszu bazowym.

Zielona rewolucja w transporcie intermodalnym – badanie

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button