LotniczyTransport

Ponad 300 lotów Brussels Airlines odwołanych z powodu strajku

W wyniku trzydniowego strajku załogi i pilotów w Brussels Airlines, przewoźnik musiał odwołać ponad 300 lotów w dniach 23-25 czerwca. Dokładnie rzecz ujmując, liczba odwołanych lotów na chwilę obecną sięga 315, w tym 38 połączeń długodystansowych. Będzie to miało wpływ aż na 40 000 podróżnych. Linia lotnicza rozmieszcza samoloty szerokokadłubowe, aby zrekompensować mniejszą liczbę lotów, ale liczba odwołanych lotów może jeszcze wzrosnąć.

Brussels Airlines odwołują loty z powodu strajku

Brussels Airlines twierdzi, że robi wszystko, co w jej mocy, aby zapewnić pasażerom rezerwacje na inne loty, zarówno w ramach Lufthansa Group, jak i poza nią. Pierwotnie przewoźnik miał zaplanowane 533 loty, w tym czartery, na okres trzech dni. Przewoźnik zamierza zrealizować 40% zaplanowanych połączeń, jednak może się to zmienić w zależności od udziału pracowników w strajku. Maaike Andries, rzecznik prasowy Brussels Airlines, tak skomentowała strajk:

Żałujemy, że rozmowy z naszymi partnerami społecznymi nie doprowadziły do porozumienia w sprawie naszego działu kokpitu i personelu pokładowego. W ostatnich tygodniach i miesiącach podjęliśmy szereg inicjatyw mających na celu odciążenie naszych działów operacyjnych w tym wyjątkowym okresie letnim. Między innymi, aby ułatwić pracę, odwołaliśmy 148 lotów. Zatrudniliśmy 225 dodatkowych członków personelu pokładowego i dostosowaliśmy obowiązki lotnicze w odpowiedzi na prośby naszych pracowników dotyczące dużego obciążenia pracą.

W celu złagodzenia niektórych szkód, Brussels Airlines w kreatywny sposób wykorzystuje flotę. Aby pokryć zapotrzebowanie na cztery loty do Nicei i sześć lotów do Rzymu, przewoźnik będzie używał trzech szerokokadłubowych samolotów Airbus A330 zamiast jednokadłubowych odrzutowców, które zwykle obsługują te trasy.

Czytaj też: Pracownicy British Airways zagłosują w sprawie ewentualnego strajku

Letnie strajki europejskich linii lotniczych

Strajk został ogłoszony tydzień temu przez załogę, która twierdzi, że jest obciążona ciężką pracą i coraz gorszymi warunkami pracy, wynikającymi z pogarszającej się sytuacji związanej z dramatycznym wzrostem liczby podróżnych w sezonie letnim. Domagają się oni od kierownictwa linii lotniczych zmniejszenia obciążenia pracą i zindeksowania budżetu na świadczenia pozaprawne.

Ponieważ ponosiliśmy straty w 2020, w 2021 i nadal tak samo w 1 kwartale 2022 roku, nasza sytuacja finansowa nie pozwala nam na odwrócenie lub ponowne otwarcie obecnych umów CLA, które zostały podpisane jako część naszego porozumienia z rządem belgijskim przez wszystkich naszych partnerów społecznych w 2020 roku, aby zagwarantować przyszłość naszej firmy – dodała Andries.

Strajki nie są niczym nowym w branży lotniczej i zawsze wiążą się z poważnymi problemami dla przewoźników i pasażerów. Jednak w sytuacji, gdy europejskie środowisko lotnicze ugina się pod ciężarem braków kadrowych spowodowanych pandemią, strajki w takim okresie mogą być szczególnie trudne do opanowania. Podczas gdy brytyjscy piloci Ryanair zaakceptowali porozumienie płacowe i w ten sposób uniknęli strajku w kraju, załoga przewoźnika w innych częściach Europy nadal ma przystąpić do trzydniowego strajku podobnego do tego, jaki przeprowadzili pracownicy Brussels Airlines. Ma się on rozpocząć w piątek 24 czerwca i potrwać do niedzieli 26 czerwca. Załoga easyJet z trzech hiszpańskich baz również ostrzegła, że może przystąpić do strajku w przyszłym miesiącu.

Czytaj też: Akcje Ryanair przeczą grawitacji – kryzys w branży, a wartość firmy rośnie

Chaos na brytyjskich lotniskach. Branża prosi o pomoc, ale rząd odmawia

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button