IntermodalnyTransport

Włochy chcą rozwijać transport rzeczny. Tylko w sumie po co?

Firma Gruber Logistics zapowiedziała, że chce rozwijać transport rzeczny we Włoszech oraz w Niemczech

Transport rzeczny we Włoszech pozostaje raczej ograniczony, głównie wzdłuż osi rzeki Pad. Dlatego też w tym sektorze transportu nie powstał nigdy na tyle silny podmiot, by móc porównywać go z operatorami z Europy Środkowej i Zachodniej. To się jednak może zmienić.

Transport rzeczny we Włoszech czeka rozwój?

Firma Gruber Logistics z Południowego Tyrolu zapowiedziała, że chce rozwijać transport rzeczny we Włoszech oraz w Niemczech. W przypadku tego drugiego kraju, plany rozwoju w sektorze żeglugi śródlądowej pojawiły się wraz z przejęciem niemieckiego Universal Transport.

Żegluga śródlądowa odpowiada około jednej czwartej emisji transportu drogowego na każdy przewożony tonokilometr. Niemniej jednak zawsze musimy brać pod uwagę, że często mniejsza emisja oznacza wyższe koszty transportu, zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie, jeśli weźmiemy pod uwagę wyższy koszt podróży. Mimo to coraz więcej klientów wybiera ten środek transportu w segmencie transportu ponadgabarytowego zarówno ze względów ekologicznych, jak i stabilności – mówi Holger Dechant, członek zarządu Gruber Logistics i dyrektor zarządzający Universal Transport.

Gruber Logistics zrealizował już pierwsze transporty na osi rzek Ren-Men-Dunaj, ze stolicy Słowacji do Morza Północnego oraz dla niektórych dostaw na terenie Belgii. W Niemczech firma współpracuje z niektórymi organami w celu promowania krajowego planu transportu rzecznego. Gruber deklaruje również swoje zainteresowanie rozwojem transportu wodnego we Włoszech, stwierdzając, że „perspektywa przewozu ładunków rzekami była jak dotąd w dużej mierze niedoceniana, a mogłaby w przyszłości zagwarantować większe przesunięcie modalne towarów”.

Czytaj też: Wzrost stawek za fracht rzeczny na Renie. Szansa dla Włoch?

Jeśli nie rzeki, to może morze?

Plany rozwoju transportu rzecznego we Włoszech i Niemczech brzmią ambitnie, jednak ostatnie susze drastycznie ograniczyły przepływ łodzi, a nawet uniemożliwiły żeglowanie w miesiącach letnich. Zmiany klimatyczne sprawią, że problem suszy stanie się cykliczny, a Włochy posiadające aż 8500 km linii brzegowej mogą się skupić na rozwoju transportu morskiego, a nie rzecznego. Aby tak się stało, potrzebne są jednak działania polityczne zmierzające do stworzenia sprawnych portów i zaplecza oraz inwestycji w osady przemysłowe i produkcyjne na terenach portowych.

Dziś wszystko może się zmienić. To, co do tej pory było mocną stroną krajów posiadających porty dalekomorskie, ale i potężną sieć rzeczną, pozwalającą im na rozwijanie silnej polityki przemysłowej (przede wszystkim Niemcy od czasów pierwszej rewolucji przemysłowej), w najbliższych latach może stać się punktem krytycznym – wyjaśnia twierdzi prezes Federagenti, Alessandro Santi.

Czytaj też: Susza w Chinach. Wstrzymano pracę niektórych fabryk, wprowadzono racjonowanie energii

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button