Strajk kierowców w Chile rozpoczął się w zeszły poniedziałek i dosłownie sparaliżował krajową gospodarkę. 95% towarów przewozi się w Chile ciężarówkami, a w niektórych miastach brakuje już artykułów spożywczych. Rząd osiągnął porozumienie z dwoma związkami zawodowymi, ale pozostałe zapowiedziały dalsze blokady.
Strajk kierowców w Chile osłabiony
Rząd Chile osiągnął porozumienie z dwoma związkami zawodowymi kierowców ciężarówek, uczestniczącymi w trwającym od tygodnia strajku. Chilijski organ wykonawczy uzgodnił dziesięć punktów z Narodową Konfederacją Transportu Towarowego Chile (CNTC) i FedeQuintą. Strajk kierowców w Chile nie został jednak zakończony, a co najwyżej osłabiony, ponieważ na porozumienie nie zgodziły się związki Camioneros del Sur i Fuerza del Norte, które dalej protestują.
Seguimos movilizados !!!! La cuenta @fuerzanorteofi miente…. #ParoCamioneros #ParoDeCamiones #chile pic.twitter.com/UVlXQMaZnI
— Confederación Fuerza del Norte CTFN (CTA OFICIAL) (@fuerzanortechi) November 28, 2022
Plan uzgodniony z dwoma zmobilizowanymi związkami zawodowymi obejmuje powołanie w regionie prokuratorów wyłącznych do prowadzenia śledztw w sprawie przestępstw przeciwko kierowcom ciężarówek oraz ustabilizowanie ceny paliwa z limitem 1,5 miliarda dolarów. Podsekretarz spraw wewnętrznych Manuel Monsalve podkreślił po podpisaniu porozumienia, że jest ono „korzystne dla wszystkich Chilijczyków” ze względu na stabilizację cen paliw. Monsalve zwrócił uwagę, że będzie on faworyzował „wszystkich, którzy zużywają paliwo w Chile, niezależnie od tego, czy są kierowcami ciężarówek, czy nie”.
https://twitter.com/RenunciaBoricCL/status/1595580910665089029
Seguimos !!!!!!! #ParoDeCamioneros #ParoCamioneros #TodosSomosCamioneros #chile #CamionerosdeChile pic.twitter.com/3BECVF3B8k
— Confederación Fuerza del Norte CTFN (CTA OFICIAL) (@fuerzanortechi) November 27, 2022
Czytaj też: Personel pokładowy Qantas zapowiada strajk. Odrzucili umowę
Strajk kierowców w Chile sparaliżował kraj
Jednak pracownicy transportu, którzy nie podpisali porozumienia z rządem, będą nadal się mobilizować. Rząd Chile powołał się na ustawę o bezpieczeństwie, aby poradzić sobie z paraliżem, jaki protestujący wywołali na krajowych drogach. Minister spraw wewnętrznych i bezpieczeństwa Carolina Tohá potwierdziła, że podjęła decyzję o karnym ściganiu kierowców ciężarówek, którzy utrzymują blokady w różnych częściach kraju. Za udział w strajkach grozi od 61 do 540 dni pozbawienia wolności.
https://twitter.com/fuerzanorteofi/status/1595548789447720962
Strajk kierowców w Chile rozpoczął się w zeszły poniedziałek. Związki zawodowe kierowców protestują przeciwko wysokim cenom paliwa, a także niepewności na drogach, po tym, jak trzy miesiące temu kierowcy ciężarówek zwrócili się do Ministra Finansów o zaprzestanie podwyżek cen. Z uwagi na fakt, że 95% towarów przewozi się w Chile ciężarówkami, strajk chilijskich kierowców dosłownie sparaliżował kraj i chilijską gospodarkę. W niektórych miastach brakuje już artykułów spożywczych w sklepach i paliwa na stacjach benzynowych.
https://twitter.com/floresdepapel6/status/1596938846675304448
https://twitter.com/fuerzanorteofi/status/1595519031632547840
Czytaj też: Inflacja w Chile i Brazylii najwyższa od blisko 30 lat
Znajdziesz nas w Google News





