E-commerceInfo z rynku

Cushman & Wakefield: polski rynek re-commerce wart jest nawet 6 mld zł!

Re-commerce zyskuje na znaczeniu szczególnie w przypadku młodego pokolenia. Przesyt rynku artykułami fast-fashion sprawia, że coraz więcej osób zwraca się ku unikalnym przedmiotom z drugiego obiegu. 

Re-commerce jako silny trend w logistyce

Najnowszy raport Cushman & Wakefield wskazuje na dynamiczny rozwój e-commerce w Polsce. Jednak na znaczeniu zyskuje również re-commerce, a więc produkty z drugiej ręki. Analitycy wskazują na wyniki badania zawartego w raporcie, według którego nawet 60% ankietowanych operatorów magazynów  stoi na stanowisku, że w ciągu najbliższych trzech lat istotne będzie rozszerzenie łańcucha dostaw o obiekty omnichannel i re-commerce.

Zobacz także: Europejczycy wydają krocie na zakupy online. Kto jest rekordzistą?

Jak widać na poniższym wykresie, na rynku pojawiają się znaczne zmiany strukturalne. Według prognoz analityków Cushman & Wakefield wkrótce wartość rynku re-commerce będzie wyższa od fast-fashion. Do 2029 roku może to być nawet połowa. Zmiany te są widoczne szczególnie na rynku amerykańskim. Obecnie jednak, za sprawną mediów społecznościowych, zyskują na znaczeniu w całej Europie, w tym Polsce.

Zobacz także: Odroczone płatności zyskują na znaczeniu. Rynek wzrósł o 400% w skali roku

Artykuły z drugiej ręki jako przejaw indywidualności i ekologii

Znaczenie re-ecommerce rośnie szczególnie w przypadku młodszych pokoleń. Kupowanie rzeczy, w tym ubrań z drugiej ręki nie kojarzy się z niższym statusem materialnym, ale raczej chęcią zyskania unikatowych produktów. Sprawdza się to również w przypadku mebli czy akcesoriów do domu. Zainteresowanie artykułami z drugiej ręki wynika także z troski o planetę i jest okazją na wyrażenie sprzeciwu wobec fast-fashion.

Damian Kołata, head of e-commerce CEE w Cushman & Wakefield mówi, że szacunki dotyczące popularności drugiego obiegu wynikają nie tylko z trendów proklimatycznych, ale również niepewności ekonomicznej.

Analitycy Cushman & Wakefield mówią również o konieczności rozbudowania infrastruktury logistycznej dla produktów używanych. Oprócz budynków zagospodarowanych jako magazyny, konieczne jest również zbudowanie sortowni, które pozwolą na oddzielane i etykietowanie rzeczy. Obiekt ten musi zostać połączony z działem badającym jakość. Zmiany rynkowe wymagają dostosowania się do odbiorców. W tym kontekście mowa o rozwoju magazynów miejskich, które znajdują się bliżej końcowego odbiorcy.

Amazon planuje masowe zwolnienia. Utrudnią logistykę i handel?

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button