KolejowyTransport

Sektor kolejowy boi się o dostawy energii. Branża apeluje do KE

W związku z rosnącymi rachunkami za energię i niepewnością co do stałych dostaw, europejski sektor kolejowy wzywa do działania. Stowarzyszenia branżowe Wspólnota Europejskich Przedsiębiorstw Kolejowych i Infrastrukturalnych (CER) oraz Europejskie Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Towarowych (ERFA) zwróciły się do Komisji Europejskiej z prośbą o dopilnowanie, aby planowana zmiany w przewozach kolejowych nie zostały zahamowane przez rosnące koszty energii.

Sektor kolejowy obawia się niestabilnych dostaw energii

Koszty ponoszone przez europejski sektor kolejowy gwałtownie wzrosły po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Według stowarzyszeń, ceny energii elektrycznej dla trakcji wzrosły już średnio dwukrotnie. W niektórych krajach odnotowano nawet dziesięciokrotny wzrost. Zagraża to obecnym cenom biletów i stawce przewozowej, a tym samym zmianie modalnej i ambicjom klimatycznym UE. Według Wspólnoty Europejskich Przedsiębiorstw Kolejowych i Infrastrukturalnych (CER) energia stanowi „około 10-20 proc. podstawy kosztów przedsiębiorstw kolejowych”.

Koleje powinny zostać uznane za usługę strategiczną, która powinna być traktowana priorytetowo w ramach dostaw przystępnej cenowo energii jako środek krótkoterminowy. Więcej towarów i pasażerów na kolei poprawi bilans energetyczny UE. Jest to ważne w obliczu obecnego kryzysu energetycznego i pomoże zmniejszyć zależność energetyczną UE od importowanych paliw kopalnych – przekonuje dyrektor wykonawczy CER Alberto Mazzola.

Na początku tygodnia brytyjska spółka Network Rail poinformowała, że łączny koszt dostarczenia energii elektrycznej do sieci oraz wszystkie inne koszty paliwa dla pociągów infrastrukturalnych, pojazdów pomocniczych i pomieszczeń wyniosą w nadchodzącym roku, po raz pierwszy w historii, ponad miliard funtów (5,4 mld zł). Oznacza to prawie dwukrotny wzrost w stosunku do poprzedniego roku.

Czytaj też: Europejska branża kolejowa walczy o odzyskanie zaufania klientów

Walka o stabilizację cen

Jednak nie tylko Wielka Brytania cierpi, ponieważ sektor kolejowy w głębi Europy również odczuwa skutki wysokich cen. Oprócz racjonalnej obawy, że sytuacja może doprowadzić do odwrotnego przesunięcia modalnego, operatorzy kolejowi, tacy jak LTG Cargo, zgłaszają coś równie niepokojącego – przejście na trakcję spalinową i wzywają do wprowadzenia specjalnych regulacji cenowych, zwłaszcza dla transportu intermodalnego, w związku z upadającą strategią zrównoważonego rozwoju i zielonej transformacji. Na początku zeszłego tygodnia UIRR podkreślił również znaczenie wspierania operatorów transportu intermodalnego, ponieważ sytuacja odwrotna mogłaby potencjalnie skutkować wysokimi wydatkami, niskimi przychodami i nierówną konkurencją z dalekobieżnym transportem ciężarowym, nie tylko teraz, ale również w przyszłości.

W Szwajcarii Federalny Urząd Transportu (BAV) dostosował niedawno swój model ustalania cen energii elektrycznej dla kolei, umożliwiając ustalenie stałej ceny na co najmniej cztery lata. Inicjatywa została podjęta wraz z SBB Energy, dostawcą energii elektrycznej dla Szwajcarskich Kolei Federalnych, ale nowy model wchodzi w życie dopiero w 2025 roku, a zatem niewiele wniesie do obecnej sytuacji. Obecnie SBB Energy może raz w roku złożyć wniosek z prośbą o zmianę ceny.

BAV zauważa również, że art. 8 rozporządzenia w sprawie priorytetowego transportu w sytuacjach wyjątkowych, wymaga od wszystkich przedsiębiorstw transportowych i operatorów infrastruktury transportu publicznego i kolejowego transportu towarowego, przygotowania się na sytuację braku energii elektrycznej w sensie własnego zarządzania ciągłością działania. Grupa robocza Szwajcarskiego Stowarzyszenia Transportu Publicznego (VöV) pracuje nad ogólnobranżowymi koncepcjami, które mają to wspierać.

Czytaj też: Wysoka inflacja w strefie euro. Jakie działania podejmie EBC?

Europejska logistyka w kryzysie? Czekają nas trudne czasy

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button