LotniczyTransport

Niedobory paliwa i wysokie ceny zagrażają branży lotniczej

W momencie, gdy branża lotnicza wykazywała oznaki poprawy, wojna na Ukrainie dodała kolejną warstwę problemów na drodze do ożywienia. Ceny ropy już wcześniej były wysokie, ale obecna wojna jeszcze bardziej pogorszyła sytuację. W sytuacji, gdy sektor lotniczy jest już osłabiony pandemią COVID, poważnym ciosem dla branży mogą okazać się ewentualne niedobory paliwa.

Branża obawia się o niedobory paliwa

Rentowność linii lotniczej zależy bezpośrednio od tego, jak niskie są jej koszty operacyjne. Większość kosztów można w pewnym stopniu kontrolować, ale największy wpływ na bilans ma paliwo. W związku z zakazem importu ropy z Rosji, linie lotnicze obawiają się, co może się stać z cenami ropy. Wahania cen ropy naftowej są już widoczne. Linie lotnicze nie są w stanie w pełni zaabsorbować tak dużego obciążenia, zwłaszcza gdy ropa stanowi tak dużą część kosztów operacyjnych, że na niektórych rynkach sięga ona nawet 40%. Branża obawia się, że dotkną ją niedobory paliwa.

Na wielu rynkach ceny biletów już wzrosły. Jeden z wysokich rangą przedstawicieli linii lotniczych w Indiach przekazał, że ceny biletów lotniczych na trasie Delhi-Mumbaj prawdopodobnie wzrosną z obecnych 2 300-13 000 rupii do około 2 900-15 000 rupii w ciągu najbliższych kilku dni. Wahania na rynku miały już wpływ na sektor w Nigerii. W lutym Azman Air musiał odwołać wiele lotów z powodu braku paliwa, a było to jeszcze przed wojną na Ukrainie. Niektóre międzynarodowe linie lotnicze, takie jak AirAsia i niektórzy przewoźnicy chińscy, już przeniosły wysokie ceny paliwa na klientów w postaci zwiększonej opłaty paliwowej.

W ciągu ostatnich dwóch lat linie lotnicze miały trudności z zapełnieniem miejsc ze względu na strach przed wirusem i skomplikowane zasady podróżowania. Gdy COVID stopniowo ustępował na całym świecie, pojawiła się nadzieja na ponowne ożywienie ruchu lotniczego. Chociaż obecne tendencje nie wskazują na natychmiastowy wpływ na chęć pasażerów do ponownych lotów, utrzymujący się wzrost cen może utrudnić długoterminową poprawę sytuacji w sektorze. Wzrost cen ropy ma wpływ na niemal każdą branżę, powodując, że towary drożeją, a ludzie stają się bardziej oszczędni. Pasażerowie prawdopodobnie zastanowią się dwa razy, zanim wydadzą zbyt dużo na zwiększone koszty biletów lotniczych i mogą zdecydować się poczekać na spadek cen.

Czytaj też: Rosyjskie linie lotnicze nie dostaną części zamiennych z Zachodu

Niedobory paliwa powodują wzrost cen

Niektórzy przewoźnicy stosują hedging paliwa, blokując ceny u koncernów na dłuższy okres czasu. Według Reutersa, AirFrance-KLM zabezpieczył 72% zużycia ropy na pierwszy kwartał i 63% na drugi kwartał przy cenie 90 dolarów za baryłkę. Cathay Pacific zabezpieczył całe swoje zużycie w pierwszym kwartale i około połowy spodziewanego zużycia w drugim kwartale. IAG zabezpiecza się przed wzrostem cen także na większą część roku 2022.

Te linie lotnicze mogą być chronione przed bezpośrednimi skutkami, ale mogą nie przetrwać długo, jeśli niedobory paliwa nadal będą powodować wysokie ceny. A co z niektórymi amerykańskimi przewoźnikami, którzy zrezygnowali z tej praktyki, gdy ceny ropy spadły? American Airlines i Delta są całkowicie niezabezpieczone, co w dłuższej perspektywie może negatywnie odbić się na ich bilansie.

Wojna na Ukrainie niewątpliwie spowoduje, że branża lotnicza znajdzie się w ogniu krytyki. W sytuacji, gdy trasy lotnicze ucierpiały z powodu rosyjskich sankcji, a obecnie ceny ropy naftowej grożą pobiciem rekordów, najbliższe tygodnie wydają się dość burzliwe dla większości przewoźników na całym świecie.

Czytaj też: Ruch lotniczy w Polsce ostro w dół, w Łodzi w mocno w górę

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button