Info z rynkuMorskiTransport

Brytyjscy dokerzy wciąż nie rozładowują statków z rosyjskim paliwem

Wojna na Ukrainie sprawiła, że niemal wszystkie państwa odwracają się od Rosji. Oczywiście zostają przy niej inni pariasi, w tym Korea Północna, czy Syria. Niemniej jednak świat zachodu powiedział dość ruskiemu imperializmowi, czego dobrym przykładem jest zachowanie pracowników w  brytyjskich portach. W ostatnim czasie aż siedem rosyjskich tankowców zostało odesłanych, bo dokerzy odmówili ich rozładowania.

Statki z rosyjskim paliwem nie wpuszczane do Wielkiej Brytanii

Ceny paliw na stacjach paliw biją kolejne rekordy w całej Europie. Mimo to, w Wielkiej Brytanii trwa niecodzienny przykład solidarności wśród pracowników krajowych portów. Dzięki temu aż siedem tankowców z rosyjskim gazem ziemnym zostało zwróconych, ponieważ nie mogły zostać rozładowane.

Dotyczy to czterech jednostek, którym odmówiono wstępu do portu Isle of Grain w hrabstwie Kent. Dodatkowo mowa tu o trzech tankowcach, które przewoziły olej napędowy, skroplony gaz i ropę naftową do Milford Haven, Ellesmere Port i na wyspę Orkney.

Czytaj również: Izrael nie zawiesił połączeń z Rosji. Specjalne względy dla oligarchów

Co istotne, Wielka Brytania jako pierwsza dostosowała sankcje na Rosję, do blokady statków, które w jakikolwiek sposób są z nią powiązane. Niestety nie dotyczyło to ładunku, który był wieziony na pokładzie. Z tego powodu niektóre tankowce pływające pod inną banderą, lub czarterowane, a nawet obsługiwane przez Rosjan — mogły przez chwilę dostarczać rosyjski gaz i ropę przez Wyspy. Omijano w ten sposób sankcje.

Wszystko się to jednak zmieniło, kiedy do gry weszli brytyjscy dokerzy, którzy zaczęli solidarnie blokować możliwości rozładunku wszelakich jednostek powiązanych z Federacją Rosyjską.

Z tego względu, jak informuje agencja Reuters, statki zostały skierowane m.in. do Rotterdamu, gdzie nie zanosi się na blokadę rozładunku. Wszystko dlatego, że decyzja tego typu musiałaby zostać podjęta na szczeblu Komisji Europejskiej. Wielka Brytania nie ma z tym problemu, bo raz, że w Unii już nie jest, a dwa, że Wyspy nie są uzależnione od rosyjskiego gazu, jak reszta Europy.

Potwierdził to rzecznik brytyjskiego rządu:

Wielka Brytania nie jest w żaden sposób uzależniona od rosyjskiego gazu, a import stanowi zaledwie 4% zapotrzebowania kraju. Mimo to nasi ministrowie badają możliwości dalszego zmniejszenia i tak już niewielkiego importu z Rosji.

Statki z rosyjskim paliwem mają problem z rozładunkiem

Niemniej jednak w wyniku wciąż pogarszającej się sytuacji na rynku, cena litra benzyny we Wielkiej Brytanii może zbliżyć się nawet do 2 funtów. Tym samym ceny na stacjach paliw zbliżają się do rekordów. Wszystko przez cenę ropy, która zbliża się do ceny 125 dolarów za baryłkę.

Tymczasem brytyjscy pracownicy portów twierdzą jednak, że za żadne skarby nie będą akceptować rozładunku rosyjskich statków przez sytuację na Ukrainie. Przykładem jest zbiornikowiec Seacod, pływający pod niemiecką banderą, który musiał udać się do innego portu.

Statek opuścił Primorsk 22 lutego i przybył do Merseyside 3 marca. Dokerzy notorycznie odmawiali rozładunku, więc załoga musiała opuścić port 7 marca. Innym przykładem jest statek Christophe de Margerie, którego zmuszono do rozładunku w Rotterdamie 6 marca i obecnie wraca do macierzy.

Źródło: Daily Mail

Statki z rosyjskim gazem wciąż mogą wpływać do europejskich portów

Niestety w tym samym czasie rosyjscy faszyści nieprzerwanie atakują obiekty cywilne. Dziewiątego marca zbombardowano szpital położniczy w Mariupolu. Jest wiele osób rannych i zaginionych, w tym dzieci. Nie ma co przy tym ukrywać, iż Kreml finansuje swoje ludobójstwo na Ukrainie pieniędzmi pochodzącymi ze sprzedaży ropy.

Czytaj również: Wielka Brytania uchwaliła nowe przepisy, które uderzą w rosyjskich oligarchów

Z tego powodu Wielka Brytania (oraz USA), wprowadziły embargo na zakup tego surowca od Federacji Rosyjskiej. Nie ma zatem wątpliwości, że ta decyzja w znaczny sposób może dotknąć i tak upadającą już gospodarkę Rosji. Trzeba jednak zaznaczyć, że nowe prawo wejdzie w życie w UK dopiero pod koniec bieżącego roku. Niemniej jednak dostawy rosyjskiej ropy stanowią raptem 8% popytu w tym kraju.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button