Info z rynkuTransport

W Wielkiej Brytanii szykują się największe strajki kolejowe od 30 lat

Przedstawiciele brytyjskiego związku zawodowego pracowników kolejowych, morskich i transportowych (RMT) poinformowali o nadchodzącym strajku ogólnokrajowym. Największy protest od ponad 30 lat rozpocznie się w najbliższy wtorek 26 lipca, powodując zakłócenia w usługach kolejowych w całej Wielkiej Brytanii. Cała akcja ma potrwać niemal tydzień, co definitywnie wpłynie na wyspiarski transport.

Strajki kolejowe opanują Wielką Brytanię. Ponad 40 tysięcy pracowników mówi „STOP”

Jak informuje The Guardian, Brytyjski związek zawodowy RMT poinformował, że w związku z nieudanymi rozmowami na temat zwiększenia płac i polepszenia warunków pracy, zostaje wprowadzana akcja protestacyjna na terenie całego kraju.

Strajk planowany jest we wtorek, czwartek i sobotę. Ponadto we wtorek protest odbędzie się w londyńskim metrze. Według planów będzie strajkowało ponad 40 tysięcy pracowników z brytyjskiego sektora transportu publicznego.

Czytaj również: Ogromne upały mogą wstrzymać ruch pociągów w Holandii

Jak stwierdził przedstawiciel związku Mick Lynch:

Pomimo najlepszych wysiłków naszych negocjatorów, nie udało się stworzyć realnie rozstrzygnąć sporu. Należy ponownie podkreślić, że źródłem tych sporów jest decyzja rządu torysów o obcięciu 4 mld funtów finansowania z naszych systemów transportowych – 2 mld funtów z krajowej kolei i 2 mld funtów z Transportu dla Londynu.

Ponadto, jak dodał Lynch, strajki kolejowe w Wielkiej Brytanii były nieuniknione. Wszystko dlatego, że:

W wyniku tych oszczędności transportowych narzuconych przez rząd firmy zatrudniające podjęły decyzje o zdziczeniu kolejowego systemu emerytalnego i systemu Transport for London, obcinając świadczenia, sprawiając, że pracownicy pracują dłużej i są ubożsi na emeryturze, płacąc jednocześnie zwiększone składki.

Ponadto, jak stwierdził Lynch, w ostatnich miesiącach tysiące stanowisk pracy zostało zlikwidowanych w całym sektorze transportu kolejowego. Natomiast pracownicy stanęli w obliczu obniżek płac, mimo zwiększonej inflacji.

Czytaj również: Praca zdalna obniża wzrost płac i ich udział w PKB, ale zmniejsza nierówności [BADANIE]

Tymczasem brytyjski departament transportu wzywa związkowców do ustępstw i kolejnych rozmów. Przedstawiciele rządu twierdzą, że rozmowy okazały się „bardzo rozczarowujące”. Wszystko dlatego, że — jak twierdzi brytyjski rząd — podczas pandemii sektor ten otrzymał 16 mld funtów, aby mógł być utrzymany, a pracownicy nie stracili pracy. Niemniej jednak urzędnicy wciąż liczą na zażegnanie sytuacji i problemów, jakie się z nią wiążą.

Londyn: Podano datę otwarcia linii Elizabeth. Kosztowała 19 mld funtów

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button