DrogowyInfo z rynkuTransport

Uber wycofuje się z rynku! Nie zgadza się na płacę minimalną

Od 1 maja firma nie będzie już świadczyć usług przewozu pasażerów w mieście

Rada Miasta Minneapolis przyjęła uchwałę, która gwarantuje kierowcom wożącym odpłatnie pasażerów stawkę minimalną w wysokości 1,40 dolara za milę i 51 centów za minutę. Uber już zapowiedział, że wycofuje się z tamtejszego rynku. Również Lyft ogłosił, że od 1 maja nie będzie już świadczyć usług przewozu pasażerów w mieście.

Uber wycofuje się z rynku w Minneapolis

Uchwała, która gwarantuje kierowcom minimalną stawkę 1,40 dolara za milę i 51 centów za minutę podczas przewozu pasażera, została przyjęta już w zeszłym tygodniu, ale później została odrzucona przez burmistrza Minneapolis, Jacoba Freya. Następnie Rada Miasta Minneapolis, stosunkiem głosów 10–3, zagłosowała za odrzuceniem weta burmistrza.

Czytaj też: Bolt i Uber odejdą do lamusa? Airbus zaprezentował swoje latające taksówki

Uber, popularne przedsiębiorstwo oferujące usługi odpłatnego transportu pasażerów, już zapowiedziało, że wycofuje się z rynku w Minneapolis. Od 1 maja, kiedy to uchwała wejdzie w życie, firma nie będzie już świadczyć usług przewozu pasażerów w mieście. Podobnie do sprawy podszedł Lyft, który argumentuje, że uchwała gwarantująca płacę minimalną dla kierowców jest “głęboko wadliwa”.

Rzecznik Lyftu, CJ Macklin, stwierdził, że stawki zostały ustalone przed opublikowaniem przez stan oficjalnego badania, które szczegółowo określało, ile kierowcy musieliby zarabiać, aby osiągnąć minimalną płacę w wysokości 15,57 dolarów na godzinę. We wspomnianym badaniu przeanalizowano ponad 18 milionów przejazdów wykonanych w 2022 roku. Wynika z niego, że kierowcy mogliby zarabiać minimalną płacę, uwzględniając także ubezpieczenie zdrowotne, płatne urlopy i oszczędności emerytalne, przy stawkach 1,21 dolara za milę i 49 centów za minutę. To znacznie niższe stawki od tych, które zatwierdziła rada miasta.

Popieramy ideę płacy minimalnej dla kierowców, ale powinno się to odbywać w uczciwy sposób, który utrzymuje usługę w przystępnej cenie dla pasażerów – mówi Macklin.

Miasto walczy o godne płace, a firmy przewozowe o przystępne ceny

Josh Gold, rzecznik Ubera, podobnie stwierdził, że jest rozczarowany zignorowaniem badania przez Radę Miasta. Firma podała, że po opuszczeniu rynku w Minneapolis, pracę straci 10 000 kierowców. Spółka uważa, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Radni, a nie ona sama.

Wiemy, że współpracując z wszystkimi interesariuszami – kierowcami, pasażerami i liderami stanowymi – możemy wypracować kompleksowe ustawodawstwo stanowe, które gwarantuje kierowcom sprawiedliwą minimalną płacę, chroni ich niezależność i utrzymuje przystępność usług przewozowych – mówi Gold.

Czytaj też: Najbiedniejszy stan w USA jest dwa razy bogatszy od Polski

Z kolei w oświadczeniu przekazanym Associated Press, członek Rady Miasta Minneapolis Jamal Osman powiedział, że przystępne cenowo przejazdy nie powinny odbywać się kosztem kierowców.

Kierowcy też mają rodziny i zasługują na godziwe wynagrodzenie, tak jak wszyscy inni pracownicy. Rada Miasta Minneapolis nie pozwoli na to, aby wspólnota wschodnioafrykańska lub jakakolwiek inna wspólnota była wykorzystywana jako tania siła robocza – stwierdził.

W zeszłym roku gubernator Tim Walz zawetował ustawę, która zwiększyłaby wynagrodzenia kierowców Uber i Lyft w całym stanie, argumentując, że mogłoby to uczynić Minnesotę jednym z najdroższych stanów pod względem cen usług przewozowych. Raport z Axios ujawnił, że Minneapolis ma tylko 39 licencjonowanych kierowców taksówek. Resztę przewozów organizowały Uber i Lyft. 

Amerykańska korporacja taksówkarska zwiększa udział samochodów elektrycznych w Europie

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button