Info z rynkuTransport

Agencja Moody’s: Globalna produkcja może się załamać

Agencja ratingowa Moody’s wskazała, że obecne zakłócenia w dostawach są bezprecedensowe w ostatnich dziesięcioleciach. Niestety z uwagi na fakt, iż sytuacja nie wraca do normy, skalę problemu odczujemy wszyscy. Zarówno ze względu na katastrofalne w skutkach zatory w portach, jak i wzrastające ryzyko stagflacji. Agencja podała główny problem, za którym stoi obecna sytuacja i wskazała tym samym rozwiązanie, które może pomóc rozwiązać obecny kryzys logistyczny.

Agencja ratingowa Moody’s nie ma dobrych wieści na temat globalnych łańcuchów dostaw

Jak informuje CNN, Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Stanów Zjednoczonych o jeden punkt procentowy. Tym samym, jak wskazują eksperci, jest to największy spadek wzrostu wśród gospodarek krajów G7. MFW w swoim raporcie powołał się między innymi na liczne zakłócenia w dostawach oraz słabnącą konsumpcję w całym kraju.

Co więcej, z powodu niedoboru chipów komputerowych, podaż nowych aut znacznie spadła, a w górę poszybowały ceny samochodów używanych.

Czytaj więcej: Ceny aut używanych wystrzeliły w górę. A będzie jeszcze gorzej

Skala problemu została zidentyfikowana również przez agencję ratingową Moody’s, która w poniedziałkowym raporcie wskazała swoje przewidywania. Jak wynika z dokumentu, zakłócenia w dostawach wciąż będą się pogarszać i na razie nie widać poprawy danej sytuacji:

[…] W miarę jak globalne ożywienie gospodarcze nabiera tempa, to coraz bardziej widocznym jest, w jaki sposób będzie ono hamowane przez zakłócenia w łańcuchu dostaw. […] Kontrole na granicach i ograniczenia mobilności, niedostępność globalnej przepustki do szczepionki i spiętrzony popyt wynikający z utknięcia w domach. […]

Wszystko to złożyło się na burzę, w której globalna produkcja będzie utrudniona, a dostawy nie będą realizowane na czas. Natomiast koszty i ceny wzrosną, a wzrost PKB na całym świecie nie będzie w rezultacie tak silny, jak mogło się początkowo wydawać.

Agencja Moody’s stwierdziła w raporcie, że najsłabszym ogniwem całego cyklu zastojów w globalnych łańcuchach są braki wśród kierowców ciężarówek. Jest to bowiem problem, który przyczynił się do zwiększonego zatoru w portach, a także do ostatniego kryzysu paliwowego we Wielkiej Brytanii.

Zobacz również: USA: Licealiści uczą się jeździć ciężarówkami, gdyż brakuje kierowców

Spółka potwierdziła tym samym obawy największych organizacji transportowych, w tym Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA. Wszystko przez brak koordynacji i wspólnych przepisów, które pozwoliłby ułatwienie omijania zatorów w portach. Dotyczy to m.in. ułatwienie przyznawania wiz pracowników logistycznych, łatwiejszy dostęp do szczepionek i skróconą kwarantannę.

Agencja Moody’s przewiduje zastoje w najbliższych miesiącach, również w czasie świąt

Z perspektywy łańcuchów dostaw, zmiany w przepisach sanitarnych są bowiem konieczne do utrzymania globalnego status quo. W innym wypadku może dojść do załamania produkcji. To z kolei wpłynie na obniżenie wiarygodności finansowej poszczególnych państw, w tym największych gospodarek światowych.

Tymczasem sytuację próbuje uspokajać prezes JP Morgan Chase Jamie Dimon. Według bankiera łańcuchy dostaw w końcu wrócą do normy w przyszłym roku. W czasie konferencji zorganizowanej przez Instytut Finansów Międzynarodowych wskazał, że systemy rynkowe dostosują się do tej sytuacji. Podobnie jak firmy, które zostaną zmuszone do zmian w swoich strategiach. Dotyczy to m.in. inwestycji w rozwój rynków lokalnych np. w budowaniu fabryk wytwarzających mikrochipy.

Czytaj również: Ceny frachtu skoczyły w rok o 300%

To jednak wymaga czasu oraz dużych nakładów finansowych. Mimo to w perspektywie długoterminowej będzie to bardziej opłacalne dla korporacji, które będą chciały uniknąć kolejnych zastojów. A tym samym zerwą z uzależnieniem od dostaw od stron trzecich.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button