Rynek ciężarówek w Polsce ma za sobą bardzo mocne pierwsze półrocze. Po trudniejszym okresie branża wyraźnie odbiła, a najnowsze dane Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pokazują wzrosty we wszystkich analizowanych segmentach pojazdów ciężarowych. Od stycznia do czerwca rosła zarówno liczba rejestracji ciągników siodłowych, jak i podwozi w lżejszych oraz cięższych kategoriach tonażowych. Szczególnie dobrze wypadł najważniejszy segment rynku, czyli ciągniki o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 ton, gdzie zanotowano najlepszy wynik w obecnej dekadzie.
Rynek ciężarówek w Polsce z dużym odbiciem
Dane za pierwsze sześć miesięcy roku są ważnym sygnałem dla całej branży transportowej bo pokazują, że popyt na nowy sprzęt ciężarowy wyraźnie wrócił. W poprzednich latach rynek ciężarówek w Polsce funkcjonował pod presją niepewności, ostrożniejszych decyzji inwestycyjnych i słabszej koniunktury w transporcie. Teraz statystyki rejestracji wskazują, że przewoźnicy ponownie zaczęli kupować nowe pojazdy na znacznie większą skalę. Według raportu PZPM obejmującego okres od stycznia do czerwca włącznie, wzrosty pojawiły się w każdym z ciężarowych segmentów. Poprawa nie ograniczyła się wyłącznie do jednej części rynku, lecz objęła zarówno najważniejsze ciągniki siodłowe, jak i podwozia wykorzystywane w różnych typach zabudów.
Największe znaczenie ma tradycyjnie segment ciągników o DMC powyżej 16 ton. To właśnie on jest najważniejszym barometrem nastrojów w transporcie drogowym, ponieważ ciągniki siodłowe stanowią podstawę działalności wielu firm przewozowych obsługujących transport krajowy i międzynarodowy. W tym segmencie zarejestrowano w Polsce 14 263 nowe pojazdy. W porównaniu z pierwszym półroczem poprzedniego roku, kiedy wynik wyniósł 10 967 egzemplarzy, oznacza to wzrost o 30,1 procenta. Co więcej, wynik za pierwszą połowę tego roku jest najlepszym rezultatem osiągniętym na polskim rynku ciągników w całej bieżącej dekadzie. Dotychczas typowe wyniki za pierwsze sześć miesięcy roku mieściły się bowiem zwykle w granicach około 11-12 tysięcy nowo zarejestrowanych egzemplarzy.
Liderzy branży
W segmencie ciągników siodłowych liderem polskiego rynku pozostało Volvo Trucks. Marka utrzymała pozycję zajmowaną w ubiegłym roku i w okresie od stycznia do czerwca osiągnęła ponad 22 procent udziału w sprzedaży nowych ciągników w Polsce. Tuż za liderem rywalizują Scania oraz DAF. Scania uzyskała 18,62 procenta udziału w rynku ciągników, natomiast DAF osiągnął 18,52 procenta.
Największym zaskoczeniem wśród producentów ciągników siodłowych okazał się za to Mercedes-Benz. Marka zanotowała bardzo duży wzrost liczby rejestracji nowych ciągników, przekraczający 120 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. W pierwszej połowie ubiegłego roku zarejestrowano bowiem 1135 nowych ciągników Mercedes-Benz, natomiast w pierwszym półroczu tego roku było ich już 2501. Tak mocny skok przełożył się na wzrost udziału w rynku z 10,34 do 17,52 procenta. Przy tak dużej dynamice trudno przejść obok tego wyniku obojętnie, zwłaszcza że dotyczy on rynku, na którym konkurencja jest bardzo silna.
Czytaj też: Szwedzi na czele, tuż za nimi Holendrzy. Tak wygląda rynek ciężarówek w Polsce
Za czołową grupą producentów w segmencie ciągników znalazł się MAN, który osiągnął 13,72 procenta udziału w rynku. Kolejne miejsce zajęło Renault Trucks z udziałem na poziomie 7,57 procenta. Obie marki pozostają obecne w istotnej części rynku, choć ich udziały były wyraźnie niższe niż w przypadku czterech najmocniejszych producentów. Na końcu zestawienia znalazły się Iveco oraz Ford Trucks, które w pierwszej połowie roku uzyskały dokładnie taki sam wynik w segmencie nowych ciągników. Każda z tych marek zarejestrowała po 126 egzemplarzy. Przełożyło się to na udział w rynku wynoszący po 0,88 procenta.
Podwozia również na plusie
Pozytywne dane dotyczą nie tylko ciągników siodłowych. W pierwszej połowie roku wzrosty odnotowano również wśród podwozi, choć zgodnie z rynkową specyfiką skala rejestracji była tutaj znacznie mniejsza niż w przypadku ciągników. Od stycznia do czerwca w Polsce zarejestrowano 1693 nowe podwozia o DMC od 3,5 do 16 ton. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku oznacza to wzrost o 23,3 procenta. Jeszcze większy wolumen osiągnął segment cięższych podwozi. W kategorii pojazdów o DMC powyżej 16 ton zarejestrowano 2952 nowe egzemplarze. Ten wynik przełożył się na wzrost o 10,5 procenta rok do roku. Podwozia są bazą pod wiele specjalistycznych zabudów, dlatego ich sprzedaż zależy od zapotrzebowania na pojazdy dystrybucyjne, komunalne, budowlane, specjalistyczne czy wykorzystywane w logistyce miejskiej i regionalnej. Wzrost rejestracji w obu kategoriach tonażowych pokazuje, że większa aktywność zakupowa objęła różne obszary transportu i działalności gospodarczej, a nie tylko przewozy realizowane zestawami z naczepami.
Najlepsze wyniki w segmencie podwozi o DMC od 3,5 do 16 ton osiągnęła firma Iveco. Włoska marka zanotowała w tej kategorii 28-procentowy wzrost, zbliżając się do 58 procent udziału w tej części polskiego rynku. Na taki wynik mogło wpłynąć zainteresowanie cięższymi wersjami pojazdów dostawczych i lekkich ciężarówek, w tym modelami takimi jak 5- lub 7-tonowe Iveco Daily. Ważną kwestią jest także zmiana przepisów, która wprowadza tachografy do lekkiego transportu. Przewoźnicy, przygotowując się do nowych regulacji, mogli być bardziej skłonni do wybierania pojazdów o większej dopuszczalnej masie całkowitej, co sprzyjało marce mocno kojarzonej z tym segmentem.
Czytaj też: Tyle naprawdę zarabia typowy pracownik w Polsce. Średnia krajowa mocno zawyża obraz
Pierwsze półrocze można więc uznać za bardzo udane dla polskiego rynku ciężarowego. Wzrosty są widoczne we wszystkich głównych kategoriach, a najważniejszy segment ciągników osiągnął rezultat wyraźnie wykraczający ponad typowe poziomy z ostatnich lat. Rynek nie tylko odbił po słabszym okresie, ale w pierwszych sześciu miesiącach tego roku wszedł na wyjątkowo wysoki poziom aktywności rejestracyjnej.






