Niemcy dopuściły do ruchu publicznego pierwszą w historii kraju antynomiczną ciężarówkę bez załogi. Zezwolenie otrzymał LIDL, który przez najbliższe miesiące będzie sprawdzał w rzeczywistym ruchu szwedzki pojazd Einride T-Pod. Choć trasa testowa liczy zaledwie około 500 metrów, projekt może mieć znacznie większe znaczenie dla przyszłości transportu drogowego.
Autonomiczna ciężarówka LIDL bez miejsca dla kierowcy
Autonomiczna ciężarówka Einride T-Pod już na pierwszy rzut oka wyraźnie różni się od tradycyjnego zestawu. Pojazd w ogóle nie ma kabiny kierowcy, a jej miejsce zajęły autopilot oraz system umożliwiający zdalne sterowanie. Trzyosiowe i całkowicie elektryczne podwozie ma zaledwie 8 metrów długości, a mimo to może zabrać do 15 europalet. Takie wykorzystanie przestrzeni jest możliwe właśnie dzięki rezygnacji z części przeznaczonej dla kierowcy.
Szwedzka firma Einride rozwija swój prototyp od dekady. T-Pod ma już za sobą pierwsze próby na drogach publicznych w Szwecji oraz Belgii. Teraz kolejny etap testów rozpoczyna się w Niemczech, gdzie po raz pierwszy wydano oficjalne zezwolenie na poruszanie się takiej bezzałogowej ciężarówki po drodze publicznej.
Czytaj też: Elektryczne ciężarówki z Chin zdominowały rynek. 90% całej sprzedaży

LIDL będzie woził żywność bez kierowcy
Autonomiczna ciężarówka LIDL będzie pracowała w Edermünde w pobliżu Kassel. To właśnie tam znajduje się jedno z centrów dystrybucyjnych sieci. T-Pod ma odbierać z niego ładunki żywności i przewozić je do najbliższego sklepu LIDL. Placówka znajduje się przy tej samej ulicy, około pół kilometra od magazynu. Państwowe zezwolenie obejmuje właśnie tę konkretną trasę. Test zaplanowano na cztery miesiące. W tym czasie elektryczna ciężarówka może wykonywać do trzech kursów dziennie, przewożąc jednorazowo maksymalnie 15 europalet.
Dystans 500 metrów jest niewielki, ale pojazd będzie poruszał się w rzeczywistym ruchu drogowym. Oznacza to możliwość spotkania na trasie samochodów osobowych, innych ciężarówek, rowerzystów czy pieszych. Z tego względu szczególnie uważnie obserwowany ma być aspekt bezpieczeństwa i zachowanie autopilota w takich sytuacjach.
Czytaj też: Niskie płace pomogły Niemcom zdominować eksport. Problem poniosła cała strefa euro
Bez kierowcy, ale również bez tradycyjnego przewoźnika
Test LIDL może być istotny nie tylko z punktu widzenia rozwoju autonomicznych pojazdów. Zastosowany model zmienia również sposób organizacji samego transportu. W przypadku Einride T-Poda z pojazdu znika nie tylko kierowca. Nadzór nad ciężarówką zapewnia jej producent, który staje się jednocześnie dostawcą kompletnej usługi transportowej. W projekcie realizowanym dla LIDL nie występuje więc pośrednictwo tradycyjnej firmy przewozowej.
Taki kierunek rozwoju odpowiada wnioskom przedstawionym na początku bieżącego roku przez Volvo Group. Według raportu rozwój bezzałogowych ciężarówek wyposażonych w autopiloty może otworzyć przed producentami pojazdów źródło wielomiliardowych przychodów. Jednym z mechanizmów miałoby być przejmowanie przez nich części kompetencji, które obecnie należą do przedsiębiorstw transportowych. Na razie autonomiczna ciężarówka LIDL będzie wykonywała jedynie krótkie przejazdy między magazynem a pobliskim sklepem. Czteromiesięczny test ma jednak pokazać, jak pojazd pozbawiony kabiny kierowcy radzi sobie nie na zamkniętym placu, lecz na normalnej drodze publicznej.
Znajdziesz nas w Google NewsTransport na Wschód na nowych zasadach. Przejazd przez granicę trzeba zarejestrować





