KolejowyTransport

Samotny wagon stoi na stołecznej stacji. Hej RegioJet, zapomnieliście o czymś

Charakterystyczny żółty wagon RegioJet zaczął zwracać uwagę pasażerów w ubiegły weekend

Żółty wagon RegioJet stojący samotnie na stacji Warszawa Zachodnia szybko stał się bohaterem mediów społecznościowych. Pojazd pozostaje na stołecznej stacji już od ponad doby, ale przewoźnik uspokaja, że nie został zapomniany. Za jego nieplanowany postój odpowiada usterka techniczna.

Wagon RegioJet został odłączony od składu

Charakterystyczny żółty wagon RegioJet zaczął zwracać uwagę pasażerów w ubiegły weekend. Stoi sam przy peronie numer 8 na Warszawie Zachodniej, więc trudno go przeoczyć. Jego zdjęcia szybko trafiły do sieci, a internauci zaczęli żartobliwie pytać czeskiego przewoźnika, czy przypadkiem czegoś nie zgubił. Inni określili pozostawiony pojazd mianem „mobilnej reklamy RegioJet” stojącej cały czas przy peronie 8. W tym przypadku reklama rzeczywiście okazała się wyjątkowo mało mobilna.

Nietypowa sytuacja nie jest jednak wynikiem roztargnienia pracowników kolei. Wagon  pochodzi ze składu z Warszawy do Pragi pozostał na Zachodniej z powodu awarii. Rzecznik czeskiego przewoźnika Lukáš Kubát wyjaśnił, że samotny wagon RegioJet powinien zniknąć ze stacji najpóźniej we wtorek, 22 września. Nie wiadomo natomiast, jak dokładnie będzie wyglądało przetransportowanie uszkodzonego pojazdu ani jaka konkretnie usterka uniemożliwiła mu dalszą jazdę w składzie.

Czytaj też: Dlaczego AI wymienia konkurencję, a pomija Twoją firmę?

Sama awaria pojedynczego wagonu nie byłaby szczególnie niezwykłym wydarzeniem w codziennym funkcjonowaniu kolei. Tutaj uwagę przyciąga przede wszystkim sceneria. Charakterystyczny żółty pojazd stojący samotnie przy normalnie użytkowanym peronie wygląda na tyle nietypowo, że w ciągu kilkudziesięciu godzin zdążył zrobić w mediach społecznościowych większą karierę niż niejeden cały pociąg. Cała sytuacja ma jednak dla RegioJet nieco szerszy polski kontekst.

RegioJet wycofał się z krajowych połączeń w Polsce

Czeski przewoźnik jeszcze kilka miesięcy temu znacznie szerzej rozwijał działalność na polskim rynku. Wiosną zdecydował jednak o zakończeniu przewozów krajowych. Decyzja dotyczyła połączeń Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Warszawa – Poznań. RegioJet tłumaczył swoją decyzję sytuacją konkurencyjną na polskim rynku. Przewoźnik twierdził, że nie zostały stworzone uczciwe i przejrzyste warunki umożliwiające prowadzenie działalności wszystkim operatorom na równych zasadach. W czerwcu spółka poinformowała o wycofaniu wniosków dotyczących tras krajowych w kolejnym rozkładzie jazdy, wskazując, że nie widzi wówczas warunków pozwalających na powrót na polski rynek krajowy.

Czytaj też: RegioJet wycofuje się z Polski! Nie wytrzymali nawet roku

Firma ograniczyła ostatnio także działalność autobusową w Polsce. We wrześniu z oferty zniknęła bezpośrednia międzynarodowa linia Warszawa – Praga, a liczba kursów pomiędzy Krakowem a Ostrawą została zmniejszona mniej więcej o połowę. RegioJet tłumaczył, że wcześniejsza oferta miała charakter rozwiązania tymczasowego. Nie oznacza to jednak całkowitego zniknięcia charakterystycznych żółtych pojazdów z Polski. Międzynarodowe pociągi RegioJet nadal kursują, a właśnie jeden z nich dostarczył Warszawie Zachodniej najbardziej nietypowej kolejowej atrakcji ubiegłego weekendu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zapowiedzią przewoźnika, czasu na zobaczenie jej na żywo zostało niewiele.

Adriatyk i Alpy zamiast Polski. Oto plany ekspansji RegioJet

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button