Port Lotniczy Wrocław szykuje dużą zmianę w kontroli bezpieczeństwa. Po uruchomieniu nowych skanerów CT pasażerowie nie będą musieli wyjmować z bagażu elektroniki ani przekładać kosmetyków do niewielkich pojemników. Dotychczasowy limit płynów wynoszący 100 ml zostanie zastąpiony możliwością przewożenia pojedynczych opakowań o pojemności nawet 2 litrów. Pierwsze nowe urządzenia mają pojawić się na lotnisku już w lutym przyszłego roku.
Wrocławskie lotnisko zniesie limit płynów do 100 ml
Kontrola bezpieczeństwa na wrocławskim lotnisku ma wkrótce wyglądać znacznie prościej niż obecnie. Dziś podróżny musi pamiętać m.in. o wyjęciu z bagażu podręcznego większych urządzeń elektronicznych oraz odpowiednim przygotowaniu przewożonych płynów. Pojedyncze opakowanie nie może mieć więcej niż 100 ml, a płyny trzeba umieścić w przezroczystym woreczku o pojemności jednego litra. Zmieni się to po instalacji nowych skanerów wykorzystujących technologię tomografii komputerowej. Urządzenia będą tworzyć trójwymiarowy obraz zawartości bagażu, dzięki czemu kontrola będzie mogła odbywać się bez wyjmowania laptopów, tabletów, aparatów fotograficznych czy kosmetyków. Najważniejszą zmianą z punktu widzenia wielu pasażerów będzie jednak zniesienie obecnego limitu płynów do 100 ml. Na stanowiskach wyposażonych w nowe skanery będzie można przewozić płyny, aerozole i żele w pojedynczych pojemnikach o pojemności do 2 litrów.
Pasażer nic nie musi wyciągać ze swojego bagażu, tylko po prostu kładzie go na tacę – tłumaczył podczas konferencji Dariusz Kowalczyk, wiceprezes Portu Lotniczego Wrocław.
Czytaj też: Wizz Air tnie loty do Abu Dhabi. Z Krakowa tylko trzy połączenia
Nowy limit płynów nie będzie oznaczał, że pasażer może przewieźć maksymalnie dwa litry wszystkich płynów łącznie. Ograniczenie ma dotyczyć pojemności pojedynczego opakowania. Oznacza to, że przez kontrolę będzie można przejść np. z dwulitrową butelką napoju znajdującą się w bagażu podręcznym. Teoretycznie w walizce lub plecaku może znaleźć się nawet kilka czy dziesięć takich opakowań, jeżeli pozwalają na to rozmiar oraz pozostałe ograniczenia dotyczące bagażu. Nadal będą oczywiście obowiązywały przepisy określające, jakie materiały i przedmioty są zabronione w bagażu podręcznym. Dla podróżnych istotna będzie również możliwość pozostawienia kosmetyków w większych, oryginalnych opakowaniach. Nie będzie już konieczności przelewania szamponu, żelu czy innych produktów do specjalnych buteleczek o pojemności 100 ml.
Wyświetl ten post na Instagramie
Skanery CT dokładniej sprawdzą zawartość walizek
Zmiana będzie możliwa dzięki zastosowaniu urządzeń CT. W przeciwieństwie do tradycyjnych skanerów nowe urządzenia wykonują serię obrazów bagażu z różnych stron, a następnie tworzą jego trójwymiarowy model. Operator kontroli bezpieczeństwa może obracać uzyskany obraz oraz oglądać zawartość walizki lub plecaka pod różnymi kątami. Pozwala to dokładniej analizować znajdujące się wewnątrz przedmioty i wykrywać potencjalne zagrożenia także wtedy, gdy pasażer przewozi większe ilości płynów. Wrocławskie lotnisko nie ograniczy inwestycji wyłącznie do wymiany samych urządzeń prześwietlających. Nowe linie zostaną wyposażone również w system ATRS odpowiadający za automatyczny transport oraz zwrot kuwet wykorzystywanych przez pasażerów. Po przejechaniu przez skaner puste kuwety będą automatycznie wracały na początek stanowiska. Jeżeli natomiast któryś bagaż będzie wymagał dodatkowego sprawdzenia, system skieruje go na oddzielny tor. Dzięki temu walizka poddawana dodatkowej kontroli nie powinna zatrzymywać całej kolejki. Na końcu ciągów kontroli zaplanowano również dodatkowe stanowiska umożliwiające pasażerom odbieranie i pakowanie swoich rzeczy.
Inwestycja ma przełożyć się także na znaczący wzrost przepustowości. Obecnie kontrola bezpieczeństwa na wrocławskim lotnisku może obsłużyć około 1400 pasażerów na godzinę. Po zakończeniu modernizacji liczba ta ma wzrosnąć do ponad 2000 osób, czyli o co najmniej około 40 proc. Pojedyncza linia ma obsługiwać ponad 280-300 podróżnych na godzinę. Port planuje instalację łącznie siedmiu nowych skanerów i ciągów kontroli bezpieczeństwa. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi 30 mln zł. Pierwsze dwa urządzenia mają zostać zamontowane w lutym przyszłego roku. Modernizacja będzie realizowana etapami, aby kontrola bezpieczeństwa mogła funkcjonować także w czasie prowadzenia prac. Jednocześnie wyłączone mają być maksymalnie dwa spośród siedmiu ciągów. Po uruchomieniu pierwszych dwóch stanowisk modernizacja obejmie Fast Track, a później kolejne linie kontroli. Całość ma zostać ukończona do końca maja przyszłego roku, dzięki czemu nowe skanery mają działać już podczas szczytu sezonu wakacyjnego.
Czytaj też: Mediana płac spadła o ponad 2 procent. GUS opublikował najnowsze dane o zarobkach Polaków
Wrocław nie będzie pierwszym polskim portem wykorzystującym technologię umożliwiającą przewożenie płynów w większych opakowaniach. Rozwiązania pozwalające zabierać na pokład pojemniki do 2 litrów działają już m.in. w Krakowie, Poznaniu, Rzeszowie i Gdańsku. W Gdańsku nowe urządzenia uruchomiono w lipcu. Podobne rozwiązanie częściowo funkcjonuje również na Lotnisku Chopina w Warszawie, gdzie obejmuje obecnie tylko część stanowisk kontroli bezpieczeństwa, w tym m.in. Fast Track. Zniesienie limitu płynów na jednym lotnisku nie oznacza jednak automatycznie, że te same zasady będą obowiązywały podczas całej podróży. Podróżny wylatujący z Wrocławia będzie więc mógł zabrać w bagażu podręcznym kosmetyk czy napój w opakowaniu przekraczającym 100 ml, jeżeli kontrola odbywa się przy wykorzystaniu nowych urządzeń. Problem może pojawić się jednak podczas powrotu. Jeżeli lotnisko wylotu nadal będzie stosowało dotychczasowy limit 100 ml, większe opakowanie może nie zostać dopuszczone przez kontrolę bezpieczeństwa. Podobna sytuacja może wystąpić podczas przesiadki, jeżeli jej przebieg wymaga ponownego przejścia przez kontrolę na lotnisku stosującym stare zasady. Przed zabraniem większych opakowań warto więc brać pod uwagę nie tylko zasady obowiązujące na lotnisku, z którego rozpoczyna się podróż, ale również reguły stosowane w drodze powrotnej i podczas ewentualnych przesiadek.
Awanturował się w samolocie. Agresywny pasażer przyklejony taśmą do siedzenia





