KolejowyTransport

Pijany maszynista ruszył, wózek dziecięcy przewrócił się na peron

Badanie wykazało, że 51-letni maszynista miał blisko promil alkoholu w organizmie

Niebezpieczne zdarzenie na przystanku kolejowym w Racławkach w gminie Chojnice. Pijany maszynista ruszył pociągiem w chwili, gdy jedna z pasażerek nie zdążyła jeszcze wysiąść. Drzwi przytrzasnęły kobietę, natomiast stojący już na peronie wózek z dzieckiem przewrócił się i zatrzymał tuż przy jego krawędzi. Badanie wykazało, że 51-letni maszynista miał blisko promil alkoholu w organizmie.

Pijany maszynista ruszył, gdy pasażerka jeszcze wysiadała

Do zdarzenia doszło w piątek, 4 września, około godz. 15:20 na przystanku kolejowym Racławki w gminie Chojnice w województwie pomorskim. Kobieta podróżująca z dzieckiem rozpoczęła wysiadanie z pociągu. Najpierw wystawiła na peron wózek, w którym znajdowało się dziecko, a następnie sama zaczęła opuszczać skład. Wtedy drzwi zaczęły się zamykać i przytrzasnęły pasażerkę. Pociąg ruszył, wózek z dzieckiem przewrócił się i zatrzymał na krawędzi peronu. Sytuację zauważyli inni podróżni oraz kierownik pociągu. Zaczęli krzyczeć, alarmując o tym, co dzieje się przy drzwiach. Maszynista zatrzymał skład, zanim pociąg zdążył nabrać większej prędkości. Na szczęście ani matce, ani dziecku nic poważnego się nie stało.

Czytaj też: Pociąg wjechał w ciężarówkę w Gdańsku. Wszystko nagrała kamera [WIDEO]

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze ustalili świadków zdarzenia i sprawdzili trzeźwość prowadzącego pociąg. Okazało się, że kierujący pociągiem 51-letni mieszkaniec Chojnic był nietrzeźwy i miał blisko promil alkoholu w organizmie. Został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu tłumaczył, że prowadził pociąg dopiero po godz. 15 i zakładał, iż do tego czasu zdąży wytrzeźwieć po wcześniejszym spożyciu alkoholu. 51-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Jak przekazała st. asp. Magdalena Zblewska z Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach, grozi mu za to kara do trzech lat pozbawienia wolności. Po przedstawieniu zarzutu mężczyzna został zwolniony z policyjnego aresztu.

Policja sprawdzi nagrania z pociągu

Na tym sprawa może się jednak nie zakończyć. Policjanci zażądali od przewoźnika zabezpieczenia nagrań z monitoringu pokładowego. Materiał ma pozwolić dokładnie odtworzyć przebieg zdarzenia i ocenić zachowanie maszynisty w chwili, gdy pasażerka wysiadała z pociągu. Śledczy mają ustalić, czy działanie 51-latka doprowadziło do powstania realnego i bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia kobiety oraz dziecka. Od wyników dalszych czynności i zgromadzonych dowodów zależy, czy mężczyzna usłyszy kolejne, poważniejsze zarzuty.

Czytaj też: Inflacja w Polsce wzrosła. Paliwa droższe o 24% niż rok temu

Do incydentu odniosła się również Arriva, która zatrudniała maszynistę. Spółka poinformowała, że mężczyzna nie jest już jej pracownikiem i trwają formalności związane z zakończeniem zatrudnienia. Przewoźnik wszczął również wewnętrzne postępowanie, które ma wyjaśnić dokładną sekwencję wydarzeń. Arriva podała, że zgodnie z jej procedurami pracownicy operacyjni są poddawani regularnym, losowym badaniom trzeźwości, a tylko w tym roku przeprowadzono kilkaset takich kontroli. Po zdarzeniu w Racławkach prewencyjnie przebadano wszystkich maszynistów, a spółka zapowiedziała zwiększenie częstotliwości kontroli.

Jest nam bardzo przykro w związku z zaistniałą sytuacją. Przepraszamy wszystkie osoby, które ona dotknęła. Takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca i traktujemy je z najwyższą powagą – przekazała Joanna Parzniewska-Marcinkowska, rzeczniczka prasowa Arrivy.

Warszawa – Wrocław nawet 25 minut dłużej. Pociągi zmienią kierunek

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button