LotniczyTransport

Wypadek Boeinga w Miami. Maszyna stanęła w płomieniach

Na miejsce skierowano ponad 60 jednostek ratowniczych

Poważny wypadek Boeinga na lotnisku w Miami. Towarowy 767 wykonujący rejs dla Amazon Air podczas lądowania wypadł z drogi startowej, przedostał się poza teren lotniska, uderzył w kilka pojazdów i stanął w płomieniach. Na miejsce skierowano ponad 60 jednostek ratowniczych. Zdarzenie doprowadziło do czasowego wstrzymania ruchu na jednym z największych lotnisk w Stanach Zjednoczonych.

Wypadek Boeinga w Miami. Samolot wypadł z pasa

Wypadek towarowego Boeinga miał miejsce w niedzielę około godziny 14:00 czasu lokalnego (czyli około godziny 20:00 czasu polskiego) na lotnisku w Miami. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) potwierdziła, że samolot podczas lądowania przekroczył koniec drogi startowej. Maszyna przejechała dalej, przedostała się w rejon pobliskiej drogi i uderzyła w kilka pojazdów. Po zderzeniu wybuchł pożar, a nad miejscem wypadku pojawiła się duża kolumna czarnego dymu.

Służby ratowniczo-gaśnicze hrabstwa Miami-Dade skierowały w rejon lotniska ponad 60 jednostek. Ratownicy zastali płonący samolot oraz kilka pojazdów, które miały zostać uderzone przez maszynę. Służby przekazały, że na miejscu znajdowało się wielu poszkodowanych, jednak do tej pory nie przedstawiono oficjalnego, szczegółowego bilansu obrażeń. Nie podano również potwierdzonych informacji dotyczących stanu załogi Boeinga ani liczby osób, które wymagały hospitalizacji.

Czytaj też:  Samolot Ryanair odleciał z Poznania bez pasażerów

W wypadku uczestniczył Boeing 767-300 o numerze rejestracyjnym N1997A. Samolot wykonywał lot dla sieci Amazon Air, znanej także jako Prime Air. Operatorem maszyny jest amerykańska linia cargo 21 Air. Boeing został wyprodukowany w 1994 roku, a więc ma ponad 32 lata. Pierwotnie był samolotem pasażerskim, natomiast w 2016 roku został przebudowany na frachtowiec. Rejs rozpoczął się w San Juan w Portoryko. Według danych dotyczących lotu maszyna wystartowała z portu Luis Muñoz Marín o godz. 11:42 czasu lokalnego i dotarła do Miami około godz. 13:53. Lot trwał nieco ponad dwie godziny.

Lotnisko w Miami wstrzymało wszystkie operacje

Bezpośrednio po wypadku sytuacja sparaliżowała lotnisko Miami. Zamknięto wszystkie drogi startowe i drogi kołowania, a FAA wprowadziła pełny ground stop, czyli wstrzymanie operacji lotniczych związanych z portem. Ruch został później częściowo wznowiony, jednak skutki zamknięcia szybko rozlały się na siatkę połączeń. Według Associated Press opóźnionych jest  około 250 lotów, a pasażerowie nadal są ostrzegani przed poważnymi zakłóceniami.

Czytaj też:  Rywalizacja Chin i USA na Pacyfiku trwa. Mocarstwa inwestują w zbrojenia

Przyczyna wypadku pozostaje nieznana. FAA zapowiedziała przeprowadzenie dochodzenia, które ma wyjaśnić, dlaczego Boeing 767 nie zatrzymał się na drodze startowej. Informacje dotyczące zdarzenia zbiera również amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Na miejsce skierowano także śledczych FAA, którzy mają zabezpieczyć dokumentację i dane związane z przebiegiem lądowania.

O włos od tragedii w Sydney! Airbus niemal zderzył się z Boeingiem

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button