LotniczyTransport

LOT z kolejnymi Dreamlinerami. Dostaną też nowe MAX-y

LOT ma pozyskać łącznie 41 samolotów o katalogowej wartości przekraczającej 15 mld zł

PLL LOT przyspiesza rozbudowę floty. Jeszcze w tym roku do narodowego przewoźnika trafią dwa szerokokadłubowe Boeingi 787 pochodzące od Thai Airways, a w przyszłym roku linia odbierze kolejne dwa Dreamlinery. Jednocześnie flotę średniego zasięgu zasili siedem następnych Boeingów 737 MAX. Skala prowadzonych inwestycji jest znacznie większa, bowiem od grudnia 2025 do grudnia 2027 roku LOT ma pozyskać łącznie 41 samolotów o katalogowej wartości przekraczającej 15 mld zł. 

LOT powiększy flotę Dreamlinerów 

Jeszcze w tym roku przewoźnik ma odebrać dwa Boeingi 787 pochodzące od Thai Airways. Prezes PLL LOT Michał Fijoł ujawnił, że na tym zakupy maszyn dalekiego zasięgu się nie zakończą. 

To jest ta nowość, której nie ogłaszaliśmy do tej pory. Do floty LOT dołączą dwa samoloty dalekiego zasięgu od Thai Airways, o których mówiliśmy wcześniej oraz kolejne dwa, które przyjdą w przyszłym roku. Teraz tajemnica się wyjaśniła – powiedział Michał Fijoł podczas spotkania z dziennikarzami zorganizowanego przy okazji święta lotnictwa polskiego.

Czytaj też: Samolot Ryanair odleciał z Poznania bez pasażerów

Dwa kolejne Dreamlinery, które mają zostać dostarczone w przyszłym roku, będą Boeingami 787-9 pozyskanymi od Virgin Atlantic. Według zapowiedzi prezesa LOT-u powinny znaleźć się we flocie w pierwszej połowie przyszłego roku.

Powinny w pierwszej połowie przyszłego roku dołączyć do nas, tak żeby na szczyt przyszłego sezonu LOT miał już flotę 19. samolotów szerokokadłubowych – przekazał Fijoł w rozmowie z Rynkiem Lotniczym i Money.

Samoloty przejdą odświeżenie wnętrz, jednak przewoźnik nie planuje ich pełnej rekonfiguracji. Dostawy pozwolą LOT-owi zwiększyć liczbę własnych maszyn szerokokadłubowych z obecnych 15 do 19. Obecnie przewoźnik dysponuje ośmioma Boeingami 787-8 oraz siedmioma większymi 787-9 Dreamliner. LOT wykorzystuje też szerokokadłubowe maszyny pozyskane w formule ACMI. Na trasie do Nowego Jorku lata Boeing 777-200ER linii Privilege Style, natomiast połączenie z Toronto obsługuje Boeing 777-200 Euroatlantic.

Siedem kolejnych Boeingów 737 MAX dla LOT-u

Rozbudowa nie ogranicza się do samolotów dalekiego zasięgu. W przyszłym roku LOT odbierze również siedem kolejnych Boeingów 737 MAX. Maszyny mają wesprzeć segment połączeń średniodystansowych, którego rozwój jest jednym z elementów programu inwestycyjnego przewoźnika.

Kontynuujemy nasz program inwestycyjny w zwiększoną flotę średniego zasięgu i również we flotę regionalną. To nie są tylko słowa, tylko to są rzeczy, które się dzieją. Mamy już 13 MAX-ów w nowych konfiguracjach, a siedem kolejnych MAXów odbierzemy w przyszłym roku – potwierdził Michał Fijoł.

Łącznie wśród samolotów, które mają trafić do LOT-u od grudnia 2025 do grudnia 2027 roku, znajdzie się 20 Boeingów 737 MAX 8, wliczając 13 maszyn już dostarczonych. W tym samym okresie przewoźnik rozpoczyna także wprowadzanie do floty Airbusów A220. Obecnie flota PLL LOT liczy 94 samoloty. Składa się z sześciu Boeingów 737-800, 31 Boeingów 737 MAX, ośmiu Boeingów 787-8, siedmiu Boeingów 787-9 Dreamliner oraz 42 Embraerów z rodziny E-Jet. Wśród tych ostatnich znajdują się trzy E170, 13 E175, z których dwa pozostają do dyspozycji rządu, osiem E190, 15 E195 oraz trzy E195-E2.

41 nowych samolotów w ciągu dwóch lat

Rozbudowa floty LOT-u ma osiągnąć skalę niespotykaną w najnowszej historii przewoźnika. Według Michała Fijoła od grudnia 2025 do grudnia 2027 roku do linii dołączy łącznie 41 samolotów, których katalogowa wartość przekracza 15 mld zł. Dużą część programu stanowi zamówienie na Airbusy A220. LOT oczekuje na dostawy 20 mniejszych A220-100 oraz 20 A220-300. Nowe maszyny będą wprowadzane równolegle z Boeingami 737 MAX oraz kolejnymi Dreamlinerami.

Prezes LOT-u zwrócił uwagę, że jeszcze około dekady temu cała flota narodowego przewoźnika liczyła 42 samoloty, a linia przewoziła 4,5 mln pasażerów rocznie. Obecna skala inwestycji ma pozwolić na znaczne zwiększenie możliwości przewozowych. Tak szybkie zwiększanie floty wymaga przygotowań znacznie wykraczających poza samo finansowanie zakupu lub pozyskania samolotów. LOT musi równolegle rozwijać siatkę połączeń, przygotować się do obsługi większej liczby maszyn oraz przeprowadzić szkolenia załóg i pozostałego personelu.

40 samolotów, które przyjdzie do nas w dwa lata, pozwoli przewieźć 8 milionów pasażerów. To ogromna skala inwestycji, która wymaga ogromnego wysiłku ze strony organizacji – podkreślił Fijoł.

Czytaj też: Polska wchodzi do światowej elity rynków rozwiniętych. S&P podjął przełomową decyzję

Zmiany odbywają się jednocześnie z wycofywaniem części dotychczasowych Embraerów. Niedawno flotę LOT-u opuścił kolejny E170 o rejestracji SP-LDF. 20 sierpnia samolot odleciał z Katowic do Reykjaviku, skąd ma następnie trafić do Stanów Zjednoczonych i jednej z tamtejszych regionalnych linii lotniczych. W ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy PLL LOT wycofały łącznie pięć samolotów z rodziny E-Jet. Do końca bieżącego roku flotę ma opuścić jeszcze 11 maszyn. Przewoźnik prowadzi więc równolegle kilka dużych operacji flotowych: wprowadza Airbusy A220, zwiększa liczbę Boeingów 737 MAX, pozyskuje kolejne Dreamlinery i stopniowo zdaje starsze Embraery. W efekcie struktura floty LOT-u w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy ma znacząco się zmienić.

Wielki wyciek na lotnisku! Hakerzy wykradli dane milionów pasażerów

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button