DrogowyTransport

Fotoradary po nowemu. Sprawdź, jakie zmiany szykuje rząd

Nowe regulacje mogą mieć szczególne znaczenie dla firm transportowych

Rząd przygotowuje istotne zmiany w przepisach dotyczących wykroczeń rejestrowanych przez fotoradary oraz systemy odcinkowego pomiaru prędkości. Projekt przewiduje między innymi nowe zasady uwzględniania tolerancji pomiaru, ale także znacznie wyższe konsekwencje finansowe dla właścicieli pojazdów, którzy nie wskażą osoby prowadzącej samochód w chwili popełnienia wykroczenia. Nowe regulacje mogą mieć szczególne znaczenie dla firm transportowych.

Fotoradary z nową tolerancją pomiaru

Projekt nowelizacji oznaczony symbolem UD263 został przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i trafił już do konsultacji społecznych. Jednym z najważniejszych elementów proponowanych przepisów jest zmiana sposobu traktowania przekroczeń prędkości zarejestrowanych automatycznie. Zgodnie z projektem fotoradary oraz systemy odcinkowego pomiaru prędkości mają rejestrować wyłącznie wykroczenia, w których przekroczenie dopuszczalnej prędkości wynosi więcej niż 10 km/h. Od wartości zmierzonej przez urządzenie ma być dodatkowo odejmowana określona liczba kilometrów na godzinę. Na zwykłych drogach korekta ma wynosić -5 km/h, natomiast na autostradach i drogach ekspresowych będzie to -6 km/h. W praktyce mowa więc o zwiększeniu marginesu uwzględnianego przy automatycznym pomiarze prędkości. Z punktu widzenia kierowców ciężarówek szczególnie widoczne może być to na drogach szybkiego ruchu objętych odcinkowym pomiarem prędkości. Przy zastosowaniu przewidzianej w projekcie korekty jazda ciężarówką z prędkością odpowiadającą elektronicznemu ogranicznikowi może nie skutkować rejestracją wykroczenia. Zmiany dotyczą jednak nie tylko sposobu działania urządzeń kontrolujących prędkość. Znacznie poważniejsze konsekwencje dla przedsiębiorców może przynieść nowy mechanizm ustalania, kto znajdował się za kierownicą pojazdu.

Czytaj też: Nowy odcinkowy pomiar prędkości na obwodnicy Krakowa. Już łapie kierowców

Projekt przewiduje zmianę procedury stosowanej wtedy, gdy wykroczenie zostanie zarejestrowane przez fotoradar, ale nie jest od razu wiadomo, kto prowadził pojazd. Wskazanie kierowcy przez właściciela samochodu nie będzie już wystarczające samo w sobie. Osoba wskazana jako kierujący będzie musiała podpisać oświadczenie, w którym oficjalnie przyzna się do popełnienia wykroczenia. Jeżeli właściciel pojazdu nie dostarczy takiego dokumentu w wymaganym terminie, konsekwencją nie będzie zwykły mandat. Zamiast niego przewidziano administracyjną karę pieniężną. Jej wysokość ma być zdecydowanie większa niż w przypadku standardowych mandatów. Przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o maksymalnie 30 km/h kara za niewskazanie kierowcy ma wynosić 1500 zł. W przypadku przekroczenia od 31 do 40 km/h będzie to 2400 zł, natomiast przy prędkości wyższej od dopuszczalnej o 41-50 km/h przewidziano 3000 zł. Najwyższe kary mogą sięgnąć nawet 7500 zł. Taka stawka ma dotyczyć przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 71 km/h, a więc wartości osiąganych wyłącznie przez samochody o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony.

Nowe zasady wskazywania kierowcy

Projekt przewiduje tylko dwa wyjątki od systemu administracyjnych kar za niewskazanie kierującego. Wyłączone z niego mają zostać firmy leasingowe oraz wypożyczalnie samochodów. Takiego zwolnienia nie przewidziano natomiast dla przedsiębiorstw transportowych. Oznacza to, że przewoźnik może zostać obciążony administracyjną karą pieniężną, jeżeli nie uda mu się w terminie dostarczyć wymaganego oświadczenia podpisanego przez osobę, która prowadziła pojazd.  Problem może dotyczyć nie tylko aktualnych pracowników. W przypadku wykroczenia zarejestrowanego wcześniej firma może zostać zobowiązana do uzyskania oświadczenia również od byłego kierowcy. Jeżeli osoba ta nie dostarczy dokumentu na czas, konsekwencje finansowe mogą obciążyć właściciela pojazdu.

Czytaj też: Duże zmiany w podatkach. Ryczałt 17%, wyższy próg PIT i nowy fiskus

Na wejście nowych zasad kierowcy i przewoźnicy nie muszą jednak przygotowywać się w najbliższych miesiącach. Projekt UD263 znajduje się dopiero na etapie konsultacji społecznych, co oznacza, że przed proponowanymi regulacjami pozostaje jeszcze dalsza droga legislacyjna. Treść przepisów może więc ulec zmianie, a samo ich przyjęcie nie jest obecnie przesądzone. Według wstępnych szacunków rządowych nowe rozwiązania dotyczące wykroczeń rejestrowanych przez fotoradary oraz odcinkowe pomiary prędkości mogłyby wejść w życie dopiero w 2028 roku.

Rząd przedłuża kontrole na granicy. Trzeci rok korków i strat

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button