LotniczyTransport

Wizz Air zmienia rezerwacje bez wiedzy pasażerów. Powrót za pół godziny

W jednym z najbardziej absurdalnych przypadków węgierski przewoźnik skrócił zaplanowany pobyt w Porto do zaledwie… 35 minut.

Wizz Air zmienia rezerwacje bez wiedzy pasażerów. Ci kupowali bilety na kilkudniowe wyjazdy, a po zalogowaniu do aplikacji ich plany zostały całkowicie zmienione. W jednym z najbardziej absurdalnych przypadków węgierski przewoźnik skrócił zaplanowany pobyt w Porto do zaledwie… 35 minut. Podróżny miał wracać do Polski tym samym samolotem, którym chwilę wcześniej przyleciał do Portugalii. 

Wizz Air automatycznie zmienia rezerwacje

Na problem zwrócił uwagę polski podróżnik i twórca internetowy Kajetano. Jak relacjonował w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu, Wizz Air zmienia rezerwacje pasażerów automatycznie, a informacja o nowych terminach nie zawsze dociera do zainteresowanych. Według relacji poszkodowanych linia uznawała kliknięcie przycisku „OK” pod komunikatem informacyjnym za zaakceptowanie nowego rozkładu. Podobna sytuacja spotkała również jego. Podróżnik zarezerwował lot z Gdańska do Szwecji, ale później zauważył, że przewoźnik przeniósł podróż na inny termin. Nie dowiedział się o tym z wiadomości e-mail ani bezpośredniego powiadomienia. Zmianę odkrył dopiero wtedy, gdy wszedł na swoje konto, aby sprawdzić godzinę odlotu. Po kontakcie z infolinią potwierdzono, że rezerwacja rzeczywiście została zmodyfikowana. W jego przypadku udało się przywrócić pierwotny wariant podróży. Samodzielna zmiana nie była jednak możliwa ani w aplikacji, ani na stronie internetowej przewoźnika. Kajetano zaznaczył jednocześnie, że zgłaszały się do niego również inne osoby, którym konsultanci nie zaproponowali równie prostego rozwiązania. 

Czytaj też: Szwedzi inwestują masowo dzięki prostemu kontu. Polska wprowadzi własne OKI

Jeszcze bardziej kuriozalnie wyglądała rezerwacja pana Mateusza, opisana przez Fly4free.pl. Pasażer kupił bilety z Katowic do Porto. Wylot był zaplanowany na 14 marca, a powrót na 17 marca. Podróż miała więc potrwać kilka dni i pozwolić na normalne zwiedzanie miasta. Po wejściu do aplikacji Wizz Aira podróżny zobaczył komunikat informujący o zmianie lotniska wylotu lub przylotu. Na ekranie znajdował się tylko przycisk „OK”, którego naciśnięcie było konieczne, aby zamknąć powiadomienie i dalej korzystać z aplikacji. Dopiero później pasażer zauważył, jak poważnie zmieniono jego plan. Nowy wylot z Katowic wyznaczono na 15 marca na godzinę 16.00. Samolot miał wylądować w Porto o godzinie 18.55 czasu lokalnego. Lot powrotny zaplanowano natomiast na 19.30 tego samego dnia. Oznaczało to, że pobyt w Portugalii miał trwać dokładnie 35 minut. W praktyce pasażer nie miałby nawet możliwości rozpoczęcia podróży powrotnej zgodnie z nową rezerwacją. Musiałby bowiem w ciągu nieco ponad pół godziny opuścić samolot, ewentualnie odebrać bagaż rejestrowany, ponownie go nadać, przejść kontrolę bezpieczeństwa oraz dotrzeć do bramki. Tymczasem boarding na lot powrotny rozpocząłby się jeszcze wcześniej.

Kliknięcie „OK” uznane za zgodę

Pan Mateusz przekonywał, że nie zaakceptował nowych terminów. Według jego relacji jedyną informacją był komunikat wyświetlony w aplikacji, bez możliwości wyboru innego połączenia, anulowania podróży lub odrzucenia zaproponowanej zmiany. Pasażer nie otrzymał również wiadomości e-mail, która pozwoliłaby mu wcześniej zapoznać się z nowym rozkładem i świadomie zdecydować, czy chce z niego skorzystać. Mimo to podczas kontaktu z przewoźnikiem miał usłyszeć, że zmiany zostały przez niego zaakceptowane. Za moment udzielenia zgody uznano godzinę, w której nacisnął przycisk zamykający komunikat w aplikacji. Z relacji portalui Fly4free.pl wynika, że problem nie ograniczał się do pojedynczej rezerwacji pana Mateusza. Portal informował o dziesiątkach rezerwacji zmodyfikowanych bez wyraźnej zgody podróżnych. Początkowo pasażerowie mieli problemy z samodzielnym przebukowaniem lotów, rezygnacją z podróży lub uzyskaniem zwrotu pieniędzy. Sytuacja zmieniła się po nagłośnieniu sprawy.

Wizz Air zaczął kontaktować się z osobami, których rezerwacje zostały automatycznie zmodyfikowane. W przesłanych wiadomościach przewoźnik informował, że sprawdza, co się wydarzyło, i zapowiadał przedstawienie rozwiązania. Do części pasażerów kolejna wiadomość dotarła jeszcze tego samego dnia. Podróżnym udostępniono możliwość ponownej zmiany rezerwacji i wybrania dogodniejszego terminu lub kierunku. Pan Mateusz ostatecznie zrezygnował z feralnego połączenia do Porto i przebukował bilety na lot do Lizbony. Podobne możliwości mieli otrzymać również inni poszkodowani klienci. Przewoźnik nie przedstawił jednak publicznie szczegółowego wyjaśnienia, dlaczego system zmodyfikował rezerwacje oraz z jakiego powodu zamknięcie komunikatu mogło zostać potraktowane jako zgoda na zupełnie nowy plan podróży.

Czytaj też: Wizz Air zamontuje internet Starlink w swoich samolotach

Co zrobić po niespodziewanej zmianie lotu?

Opisywane przypadki pokazują, że przed podróżą warto regularnie sprawdzać rezerwację bezpośrednio na koncie pasażera. Brak wiadomości e-mail nie musi oznaczać, że godzina lub data lotu pozostały bez zmian. W przypadku pojawienia się niejasnego komunikatu dobrze jest wykonać zrzuty ekranu i zachować całą korespondencję z linią. Jeżeli nowy termin jest niekorzystny, pasażer powinien w pierwszej kolejności złożyć reklamację u przewoźnika. Rzecznik Praw Pasażerów przy Prezesie Urzędu Lotnictwa Cywilnego wskazuje, że linia ma 30 dni na jej rozpatrzenie. Wniosek do rzecznika można złożyć po wyczerpaniu postępowania reklamacyjnego, a więc po otrzymaniu odpowiedzi przewoźnika albo po bezskutecznym upływie tego terminu.

Unijne rozporządzenie nr 261/2004 przewiduje między innymi prawo do zwrotu ceny biletu albo zmiany planu podróży w przypadku odwołania lotu. To, czy konkretna modyfikacja daty lub godziny zostanie prawnie uznana za odwołanie połączenia, zależy jednak od charakteru i skali wprowadzonej zmiany. Opisywana sprawa zakończyła się dla części pasażerów możliwością bezpłatnego przebukowania lotów, ale nastąpiło to dopiero po skargach i nagłośnieniu problemu. 

Wizz Air nalicza dopłaty do prawidłowego bagażu? Pasażerowie oburzeni

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button