DrogowyTransport

UE uzna kwalifikacje kierowców z Ukrainy i Turcji? Polskie firmy apelują do Brukseli

Zgoda za pozaunijne kwalifikacje kierowców mogłaby skrócić proces rekrutacji cudzoziemców

Polscy przewoźnicy chcą uproszczenia procedur zatrudniania zawodowych kierowców pochodzących spoza Unii Europejskiej. Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” zwrócił się do Komisji Europejskiej o uznawanie szkoleń odbytych w Ukrainie, Turcji, Serbii oraz Bośni i Hercegowinie za równoważne z unijną kwalifikacją wstępną. Zgoda za pozaunijne kwalifikacje kierowców mogłaby skrócić proces rekrutacji cudzoziemców i wyeliminować konieczność ponownego przechodzenia przez nich podobnych kursów już po przyjeździe do państwa zatrudnienia.

Kwalifikacje kierowców z Ukrainy mogłyby być uznawane w całej UE

TLP poinformowało o skierowanym do Brukseli apelu. Organizacja przekonuje, że kwalifikacje kierowców z Ukrainy oraz trzech pozostałych wskazanych państw są zdobywane w systemach opartych na przepisach zharmonizowanych z prawem Unii Europejskiej. Zdaniem przedstawicieli polskiej branży transportowej powtarzanie całego szkolenia w państwie przyszłego zatrudnienia generuje zatem dodatkowe koszty oraz niepotrzebnie opóźnia rozpoczęcie pracy przez kierowcę.

Polska organizacja zaproponowała Komisji Europejskiej kilka sposobów wprowadzenia nowych zasad. Pierwszym miałoby być zawieranie przez Unię Europejską umów międzynarodowych z poszczególnymi państwami, przewidujących wzajemne uznawanie kwalifikacji zawodowych kierowców w transporcie drogowym. W odniesieniu do Turcji TLP wskazało możliwość wykorzystania istniejących instrumentów prawnych związanych ze współpracą tego kraju z Unią. Organizacja zaproponowała podjęcie przez Radę Stowarzyszenia UE-Turcja specjalnej decyzji dotyczącej przepływu pracowników w sektorze transportu drogowego. Regulacja mogłaby ograniczyć bariery biurokratyczne, w tym obowiązek przechodzenia przez kierowców dwóch podobnych systemów szkolenia.

Trzeci wariant zakłada zmianę dyrektywy 2022/2561 i dodanie do niej tak zwanej klauzuli państwa trzeciego. Komisja Europejska uzyskałaby wówczas kompetencję do badania systemu szkoleniowego obowiązującego poza Unią oraz wydawania decyzji stwierdzającej równoważność tamtejszych kwalifikacji z wymaganiami unijnymi. Nie byłoby to więc automatyczne uznanie wszystkich zagranicznych dokumentów. Każdy system musiałby najpierw zostać przeanalizowany i oceniony przez Komisję. Przyjęcie któregokolwiek z proponowanych mechanizmów oznaczałoby, że kwalifikacje kierowców z Ukrainy, Turcji, Serbii oraz Bośni i Hercegowiny mogłyby być wykorzystywane podczas zatrudniania w przedsiębiorstwach działających na unijnym rynku. Kierowca nadal musiałby spełnić pozostałe wymagania związane między innymi z legalnym pobytem, dostępem do rynku pracy oraz posiadaniem odpowiedniej kategorii prawa jazdy. Apel TLP dotyczy przede wszystkim uniknięcia ponownego odbywania kwalifikacji wstępnej, jeżeli równoważne szkolenie zostało już ukończone poza UE.

Czytaj też: Rynek ciężarówek w Polsce wychodzi z kryzysu. Świetne wyniki za półrocze

TLP podkreśla jednocześnie, że uproszczenie rekrutacji cudzoziemców nie powinno oznaczać zgody na pogorszenie warunków zatrudnienia. Organizacja odcięła się od wykorzystywania zezwoleń na pobyt i pracę w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem. Sprzeciwiła się również traktowaniu rekrutacji kierowców spoza Unii jako sposobu na obniżanie standardów wynagrodzenia lub warunków wykonywania zawodu. Zdaniem TLP przypadki nadużyć powinny prowadzić do interwencji służb i właściwych organów państwowych. Przedsiębiorca, który wykorzystuje procedury zatrudniania cudzoziemców niezgodnie z prawem, powinien natomiast tracić możliwość prowadzenia kolejnych rekrutacji zagranicznych pracowników.

Przewoźnicy nie powinni być obciążani obowiązkiem szkolenia kierowców

Obowiązujące unijne regulacje określają zasady uzyskiwania kwalifikacji wstępnej oraz odbywania szkoleń okresowych przez zawodowych kierowców wykonujących przewóz rzeczy lub osób. Podstawowym aktem prawnym w tym zakresie jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2561 z 14 grudnia 2022 roku. Potwierdzeniem spełnienia wymagań jest między innymi świadectwo kwalifikacji zawodowej, którego posiadanie może zostać oznaczone unijnym kodem 95 w prawie jazdy lub na karcie kwalifikacji kierowcy.

TLP uważa, że szkolenia zawodowe prowadzone w Ukrainie, Turcji, Serbii oraz Bośni i Hercegowinie odpowiadają wymogom tej dyrektywy. Organizacja zastrzega jednak, że jest to ocena oparta na jej wiedzy o przepisach obowiązujących w wymienionych państwach. Podstawą zbliżenia regulacji ma być uczestnictwo tych krajów w procesie integracji europejskiej i wynikające z niego zobowiązanie do dostosowywania prawa krajowego do unijnych standardów. Ukraina, Serbia, Turcja oraz Bośnia i Hercegowina posiadają obecnie status państw kandydujących do członkostwa w Unii Europejskiej, choć ich procesy akcesyjne znajdują się na różnych etapach.

Prezes TLP Maciej Wroński wskazuje, że w sytuacji niedoboru pracowników przewoźnicy nie powinni być obciążani obowiązkiem ponownego szkolenia osoby, która przeszła już porównywalny kurs w swoim kraju. Według organizacji powtórzenie kwalifikacji może zajmować kilka tygodni, opóźniając zatrudnienie i powodując znaczne wydatki zarówno po stronie pracownika, jak i przedsiębiorstwa. TLP apeluje więc o „likwidację zbędnych i nieuzasadnionych barier” administracyjnych.

Czytaj też: Ukraińcy mówią, że Polska rozwinęła się dzięki pieniądzom z UE. Dostali więcej od nas

Postulat polskich firm pojawia się w czasie, gdy unijne instytucje coraz intensywniej analizują możliwość pozyskiwania zawodowych kierowców spoza Europy. W lutym Komisja Europejska opublikowała przygotowane przez Międzynarodową Unię Transportu Drogowego badanie poświęcone rekrutacji oraz integracji kierowców ciężarówek i autobusów z państw trzecich. Autorzy przeanalizowali różnice w systemach kwalifikacji, bariery prawne i administracyjne, a także rozwiązania stosowane w poszczególnych państwach członkowskich. Według IRU w unijnym transporcie drogowym może brakować około 500 tys. zawodowych kierowców. Problem jest związany między innymi ze starzeniem się obecnej kadry oraz niewystarczającym napływem młodych pracowników. Organizacja wskazuje, że rekrutacja z państw trzecich może być jednym z elementów odpowiedzi na deficyt, ale powinna opierać się na przejrzystych procedurach, wspólnych standardach i zagwarantowaniu uczciwych warunków zatrudnienia.

Będzie strajk w zakładzie MAN w Niepołomicach? Poszło o premie

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button