Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi policjantów patrolujących okolice niemieckiej autostrady A7. Kierowca ciężarówki, który podczas weekendowego odpoczynku opuścił kabinę i udał się do toalety, po powrocie nie potrafił odnaleźć swojego pojazdu. Zamiast jednak dokładnie sprawdzić parking, doszedł do wniosku, że ciężarówka została skradziona. Mężczyzna zadzwonił więc na policję i zawiadomił funkcjonariuszy o rzekomym przestępstwie. Po przyjeździe patrolu szybko okazało się, że pojazd przez cały czas stał bezpiecznie na parkingu. Problemem nie była kradzież, lecz stan kierowcy, który znajdował się pod silnym wpływem alkoholu.
Kierowca ciężarówki uznał, że pojazd został skradziony
Historia została opisana w niedzielnym komunikacie Dyrektoriatu Policji z Heidekreis. Zdarzenie rozegrało się na parkingu Allertal West przy autostradzie A7 w północnych Niemczech. To właśnie tam kierowca ciężarówki odbywał weekendową pauzę. W pewnym momencie w nocy wyszedł z kabiny, aby udać się do toalety. Gdy próbował wrócić do pojazdu, nie był już w stanie ustalić, gdzie zaparkował zestaw. Duże parkingi przyautostradowe mogą być wypełnione dziesiątkami podobnie wyglądających zestawów ciężarowych. W tym przypadku trudności z odnalezieniem pojazdu nie wynikały jednak wyłącznie z liczby zaparkowanych ciężarówek. Kierowca znajdował się pod tak silnym wpływem alkoholu, że nie potrafił wrócić do własnego samochodu.
Mężczyzna uznał, że pojazd musiał paść łupem złodziei i zdecydował się wezwać policję. Funkcjonariusze potraktowali zawiadomienie poważnie i przyjechali na miejsce. Poszukiwania nie trwały jednak długo. Policjanci szybko odnaleźli pojazd odpowiadający opisowi przedstawionemu przez zgłaszającego. Ciężarówka nie została skradziona, przestawiona ani pozostawiona w niebezpiecznym miejscu. Stała na parkingu, była prawidłowo zabezpieczona i zamknięta. Poważne zastrzeżenia funkcjonariuszy wzbudził jednak stan, w jakim znajdował się kierowca ciężarówki.
Czytaj też: Rynek ciężarówek w Polsce wychodzi z kryzysu. Świetne wyniki za półrocze
Funkcjonariusze ocenili, że należy uniemożliwić mu uruchomienie pojazdu i rozpoczęcie jazdy przed odzyskaniem pełnej trzeźwości. W ramach działań zapobiegawczych odebrali więc kierowcy kluczyki. Mężczyzna otrzymał polecenie, aby odpocząć w kabinie, a klucze zostaną mu zwrócone dopiero wtedy, gdy całkowicie wytrzeźwieje. Choć kierowca sam doprowadził do interwencji, zgłaszając nieistniejącą kradzież, przyjazd policji pozwolił wyeliminować ryzyko, że po zakończeniu weekendowej pauzy wsiądzie za kierownicę w stanie nietrzeźwości.
Weekendowa pauza nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności
Kierowcy zawodowi wykonujący przewozy dalekobieżne często spędzają obowiązkowe przerwy i odpoczynki na parkingach przy autostradach. Kabina ciężarówki staje się wówczas miejscem odpoczynku, a pojazd może pozostawać zaparkowany przez wiele godzin. Sam fakt odbywania weekendowej pauzy nie oznacza jednak, że kierowca może zignorować to, w jakim stanie znajdzie się przed planowanym rozpoczęciem kolejnego etapu trasy.
Niemieccy funkcjonariusze regularnie prowadzą kontrole trzeźwości na parkingach przy autostradach. Działania mają charakter profilaktyczny i są organizowane przede wszystkim po to, aby uniemożliwić nietrzeźwym kierowcom rozpoczęcie jazdy po zakończeniu weekendowego odpoczynku. Kontrole często odbywają się w niedzielne wieczory. Jest to moment, w którym część kierowców przygotowuje się do ponownego wyruszenia w trasę po weekendowej pauzie. Policjanci sprawdzają, czy osoby mające wkrótce prowadzić wielotonowe zestawy są trzeźwe i zdolne do bezpiecznej jazdy. Jeżeli kontrola wykaże nadmierne spożycie alkoholu, funkcjonariusze mogą odebrać kierowcy kluczyki. Pojazd pozostaje wówczas na parkingu, a kierowca nie może rozpocząć trasy do czasu odzyskania trzeźwości.
Czytaj też: Niemcy tracą przewagę nad Polską szybciej, niż się wydaje
Skala problemu z alkoholem wśród części kierowców spędzających weekendowe pauzy na parkingach była widoczna podczas jednej z większych akcji przeprowadzonych w połowie czerwca. Kontrola odbyła się przy niemieckiej autostradzie A27, a funkcjonariusze zatrzymali kluczyki aż 11 kierowcom ciężarówek, u których poziom alkoholu wynosił od 1,11 do aż 4,64 promila. Policjanci zastosowali wobec nich działania zapobiegawcze, uniemożliwiając uruchomienie pojazdów. Kierowcy musieli pozostać na parkingu do czasu wytrzeźwienia. Interwencja na parkingu Allertal West zakończyła się podobnie, choć rozpoczęła się od zupełnie innego zgłoszenia.
Będzie strajk w zakładzie MAN w Niepołomicach? Poszło o premie






