Lotnisko Chopina zniosło limit płynów w bagażu podręcznym dla pasażerów korzystających z pierwszych nowych skanerów bezpieczeństwa w technologii C3. Na warszawskim lotnisku uruchomiono dwa urządzenia, które port nazywa „Smoczycami”. To ważna zmiana dla podróżnych, bo przy kontroli obsługiwanej przez nowe skanery nie trzeba już wyjmować z bagażu podręcznego elektroniki i płynów, a limit objętości w pojedynczym opakowaniu został podniesiony ze 100 ml do 2 litrów. Zmiana nie obejmuje jednak jeszcze wszystkich stanowisk kontroli bezpieczeństwa, a wyłącznie wyposażonych w urządzenia C3. Na pozostałych skanerach nadal trzeba stosować się do dotychczasowych ograniczeń. Lotnisko apeluje więc do pasażerów, aby nadal byli przygotowani do standardowej kontroli, ponieważ nie każdy podróżny zostanie odprawiony przy „Smoczycach”.
Lotnisko Chopina zniosło limit płynów przy nowych skanerach C3
Największe zainteresowanie pasażerów budzi kwestia przewozu płynów w bagażu podręcznym. Nowe skanery C3 pozwalają na podniesienie limitu pojedynczego opakowania ze 100 ml do 2 litrów. To znacząca zmiana wobec dotychczasowych zasad, które od lat wymagały przewożenia płynów w małych pojemnikach. Ważne jest jednak jednak to, że na razie lotnisko Chopina zniosło limit płynów w dotychczasowej formie tylko dla kontroli prowadzonej przy nowych urządzeniach. Na pozostałych stanowiskach kontroli bezpieczeństwa nadal obowiązuje limit 100 ml. Pasażerowie nie powinni więc zakładać, że na całym lotnisku można już bez ograniczeń przejść przez kontrolę z większymi opakowaniami płynów. Osoby, które nie mają pewności, czy zostaną skierowane do kontroli przy „Smoczycach”, powinny nadal brać pod uwagę obowiązujące na standardowych skanerach ograniczenie 100 ml. W przeciwnym razie mogą zostać poproszone o pozostawienie większych opakowań przedmiotów płynnych, jeżeli trafią do kontroli przy starszym urządzeniu.
Limit nadal obowiązuje na pozostałych skanerach, dlatego apelujemy do pasażerów, aby byli odpowiednio przygotowani do kontroli i podróży – poinformował p.o. rzecznika Lotniska Chopina, Piotr Rudzki.
Czytaj też: Pracownicy zza granicy w Polsce. Czy przyjezdni to już filar naszej gospodarki?
Uruchomienie pierwszych skanerów to efekt rozpoczętej na początku maja wymiany urządzeń do kontroli bezpieczeństwa. Pierwsze dwa urządzenia, określane jako „Smoczyce”, zostały oddane do użytku na początku lipca. Na razie obsługują one przede wszystkim pasażerów korzystających z usługi Fast Track, czyli szybszej kontroli bezpieczeństwa. Przy kontroli realizowanej z użyciem nowych skanerów nie muszą wyjmować z bagażu elektroniki ani płynów, gdyż skaner umożliwia dokładniejsze prześwietlenie bagażu podręcznego bez konieczności rozpakowywania jego zawartości na tacach kontrolnych. Lotnisko zaznacza jednak, że w sytuacji większego natężenia ruchu jeden z nowych skanerów może być wykorzystywany również do kontroli pozostałych pasażerów w strefie AB. To oznacza, że część podróżnych spoza Fast Track także może trafić do odprawy przy „Smoczycach”, ale nie jest to jeszcze zasada obowiązująca wszystkich pasażerów.
Jak działają skanery EDSCB C3?
Nowe urządzenia służące do kontroli bagażu kabinowego wykorzystują technologię tomografii komputerowej. Dzięki temu tworzą szczegółowe, trójwymiarowe obrazy zawartości bagażu. Skanery umożliwiają także wykrywanie materiałów wybuchowych i innych niedozwolonych przedmiotów, również w bardzo małych ilościach. Z punktu widzenia pasażera najważniejsza zmiana polega jednak na tym, że urządzenie może przeanalizować zawartość bagażu bez konieczności wyjmowania części przedmiotów na zewnątrz. Z perspektywy lotnisk ważne jest natomiast przyspieszenie kontroli i ograniczenie zatorów, które mogą powstawać wtedy, gdy podróżni muszą wyjmować z bagażu laptopy, tablety, kosmetyki, napoje lub inne płyny.
Czytaj też: Kolejna interwencja na lotnisku Chopina. Pasażer “miał kałasznikowa” w bagażu
Wdrożenie nowych skanerów odbywa się w czasie bardzo dużego ruchu na Lotnisku Chopina. Od stycznia do maja warszawski port obsłużył ponad 9,38 miliona pasażerów, czyli o przeszło 7 procent więcej niż rok wcześniej. Tylko w maju z lotniska skorzystało ponad 2,22 miliona podróżnych. „Smoczyce” będą stopniowo zastępować dotychczasowe skanery. Docelowo Lotnisko Chopina planuje uruchomienie 15 takich maszyn do końca bieżącego roku i dopiero wtedy limit płynów zostanie zniesiony w pełnym zakresie. Chopin Airport nie jest jedynym portem w Polsce, który korzysta z tej technologii. Podobne urządzenia działają również na lotniskach w Gdańsku, Rzeszowie, Poznaniu oraz Krakowie. Również Modlin, drugie stołeczne lotnisko, planuje montaż nowoczesnych skanerów.
Znajdziesz nas w Google NewsModlin też zniesie limit płynów w bagażu podręcznym. Wiemy kiedy






