Emigracja brazylijskich kierowców to temat, który coraz częściej pojawia się nie tylko w kontekście lokalnego rynku transportowego, ale również europejskiego niedoboru pracowników w branży logistycznej. Brazylijscy kierowcy ciężarówek zaczęli bowiem zwracać uwagę przewoźników z Europy, a informacje o ich zatrudnianiu pojawiają się już nie tylko przy okazji Portugalii i Hiszpanii, lecz także w odniesieniu do dużych firm działających na bliższych Polsce rynkach, w tym litewskiej Girteki. Teraz brazylijskie władze próbują zatrzymać doświadczonych kierowców w kraju. Sposób jest prosty, ale kosztowny – ustawowo zagwarantowana, wysoka jak na lokalne warunki płaca minimalna.
Brazylia walczy z emigracją kierowców ciężarówek
Brazylijski rząd przyjął przepisy, które wprowadzają minimalne wynagrodzenie dla kierowców ciężarówek wykonujących transport dalekobieżny. Nowe minimum określono na poziomie 5 000 reali, czyli około 3 600 złotych. Z perspektywy Europy taka kwota nie musi robić dużego wrażenia, zwłaszcza w branży, w której praca oznacza długie trasy, wielodniowe wyjazdy i dużą odpowiedzialność. W brazylijskich realiach ma to jednak zupełnie inne znaczenie. Tamtejsze przeciętne zarobki są znacznie niższe, koszty życia również wyglądają inaczej, a rozwarstwienie społeczne jest zdecydowanie większe niż w wielu państwach europejskich.
W praktyce zaledwie 5 000 reali miesięcznie może przesunąć kierowców do grupy około 10 do 15 procent najlepiej zarabiających mieszkańców kraju. To bardzo istotna zmiana, bo brazylijskie władze liczą, że właśnie taki poziom dochodów będzie realną alternatywą wobec emigracji do Europy. Taka pensja może zapewniać bardzo wysoki standard życia zwłaszcza poza największymi brazylijskimi miastami, a jednocześnie pozwalać kierowcom pozostać bliżej rodzin i nie decydować się na wielomiesięczne trasy po europejskich drogach.
Czytaj też: Płaca minimalna w 2027 roku blisko 5 tys. zł. Tyle ma wynieść podwyżka
Podniesienie minimalnego wynagrodzenia dla kierowców ciężarówek oznacza jednak większe obciążenia dla firm transportowych. Brazylijski rząd uwzględnił ten problem i równolegle wprowadził rozwiązania mające pomóc przewoźnikom w dostosowaniu się do nowych realiów. Wśród nich znalazły się dopłaty dla firm transportowych, między innymi związane z zakupem nowych samochodów ciężarowych. Drugim ważnym rozwiązaniem są krótsze terminy płatności za transport. W przypadku najmniejszych firm mają one zostać ograniczone nawet do 3 dni. To może mieć duże znaczenie dla płynności przewoźników, szczególnie tych mniejszych, którzy są bardziej wrażliwi na opóźnienia w rozliczeniach. Szybszy wpływ pieniędzy za wykonaną usługę ułatwia wypłatę wynagrodzeń, utrzymanie pojazdów i bieżące finansowanie działalności.
Niedobór kierowców w Europie
Decyzja brazylijskiego rządu to reakcja na działania europejskich przewoźników, którzy w sprowadzaniu taniej siły roboczej z Ameryki Południowej widzą remedium dla problemu niedoboru rodzimych kierowców na Starym Kontynencie. W ostatnim czasie w mediach pojawiały się informacje, że kierowcy z Brazylii trafiają już nie tylko do krajów, z którymi łączą ich naturalne bariery językowe lub kulturowe mniejsze niż w innych częściach Europy, czyli przede wszystkim do Portugalii i Hiszpanii. Brazylijscy kierowcy są już kuszeni także przez duże firmy transportowe działające dalej na północy kontynentu, czego przykładem jest litewska Girteka.
Czytaj też: Niedobór kierowców w Europie? Gigant ściągnie ich aż z… Brazylii
Europejscy przewoźnicy od lat poszukują pracowników poza własnymi rynkami, a kierowcy z krajów o niższych wynagrodzeniach są dla wielu firm sposobem na utrzymanie obsady pojazdów i realizację przewozów. Z punktu widzenia Brazylii ten sam proces oznacza jednak odpływ pracowników, którzy są potrzebni również na krajowym rynku. Dlatego nowe regulacje można odczytywać jako próbę podniesienia atrakcyjności zawodu bezpośrednio w Brazylii. Władze chcą, aby kierowca wykonujący transport dalekobieżny nie musiał traktować wyjazdu do Europy jako jedynej drogi do finansowego awansu. Zamiast tego ma otrzymać w kraju pensję, która w lokalnych warunkach będzie wyraźnie ponadprzeciętna.






