Logistyka miejska coraz wyraźniej staje się jednym z najważniejszych obszarów współczesnego transportu drogowego. To już nie tylko techniczny fragment łańcucha dostaw, ale jeden z kluczowych elementów funkcjonowania miast, handlu internetowego, dystrybucji regionalnej i usług realizowanych niemal natychmiast po złożeniu zamówienia. W centrum tej zmiany znalazły się lekkie pojazdy użytkowe, czyli samochody dostawcze obsługujące ostatni, najbardziej wymagający etap przewozu.
Logistyka miejska dostaw ostatniej mili
Ostatnia mila jest krótka tylko z nazwy. W praktyce to odcinek, na którym presja operacyjna jest największa. Dostawy są częste, powtarzalne, rozproszone i bardzo wrażliwe na opóźnienia. Każdy postój, awaria lub nieplanowany serwis może zaburzyć cały harmonogram, a w logistyce miejskiej skutki takiego problemu szybko przenoszą się na koszty, terminowość i jakość obsługi klienta. Dlatego lekkie floty dostawcze potrzebują dziś nie tylko większej liczby pojazdów, ale przede wszystkim bardziej przemyślanej strategii ich utrzymania.
Skala zjawiska jest ogromna. Jak wskazuje Samantha Burello, Head of Regional Marketing, Commercial Excellence and Customer Service EMEA w PETRONAS Lubricants International, w całej Unii Europejskiej eksploatowanych jest obecnie ponad 30 milionów lekkich samochodów dostawczych. Przy tak dużej bazie pojazdów o efektywności floty decydują konkretne parametry operacyjne.
Logistyka miejska przestała być niszowym zagadnieniem, stając się kluczowym elementem współczesnego transportu drogowego. W całej Unii Europejskiej lekkie pojazdy użytkowe (LCV) stanowią pokaźną i stale rosnącą bazę – obecnie w UE eksploatowanych jest ponad 30 milionów samochodów dostawczych . Przy takiej skali o efektywności floty decyduje bezwzględna polityka firmy: liczba dostaw dziennie, wydatki na paliwo i energię, czas serwisowania oraz stała dostępność pojazdów – wyjaśnia Samantha Burello.
Polski rynek dobrze pokazuje, w jakim kierunku przesuwa się branża. Z danych DKV Mobility wynika, że 44,4 procent krajowych firm korzystających z lekkich pojazdów użytkowych planuje w najbliższym roku powiększyć swój park maszynowy, a dystrybucja miejska i regionalna staje się jednym z głównych motorów wzrostu w transporcie drogowym. Więcej pojazdów nie rozwiązuje jednak całego problemu. Im większa flota, tym większe znaczenie ma jej przewidywalność, serwisowanie i odporność na codzienną eksploatację w trudnych warunkach.
Dostępność pojazdu do pracy
Miasto jest dla samochodów dostawczych wyjątkowo wymagającym środowiskiem pracy. Krótkie odcinki, częste zatrzymywanie się, systemy start-stop, wielokrotne rozruchy oraz praca na biegu jałowym sprawiają, że pojazd jest stale poddawany obciążeniom. Do tego dochodzi presja czasu, bo dostawy miejskie rzadko pozwalają na duży margines błędu. W takich warunkach szybciej dochodzi do degradacji oleju, a ryzyko odkładania się osadów wzrasta. To z kolei może prowadzić do nieplanowanych przestojów, które dla operatora floty oznaczają realne straty.
Właśnie dlatego w logistyce miejskiej coraz większe znaczenie ma pojęcie uptime, czyli rzeczywista dostępność pojazdu do pracy. Samochód dostawczy nie jest wyłącznie środkiem transportu, ale narzędziem operacyjnym, które musi być gotowe każdego dnia. Jeśli auto trafia do serwisu poza planem, nie wykonuje kursów, nie obsługuje klientów i nie realizuje zadań, do których zostało przeznaczone. W efekcie efektywność floty nie zależy wyłącznie od liczby pojazdów, lecz od tego, ile z nich faktycznie pozostaje w ruchu.
W tym kontekście oleje i płyny eksploatacyjne nie mogą być już traktowane jako zwykły, wymienny produkt masowy. To zaawansowana zmienna techniczna, która bezpośrednio wpływa na oszczędność paliwa, planowanie przeglądów i dyspozycyjność pojazdów – zwłaszcza w wymagających cyklach pracy – dodaje Samantha Burello.
Czytaj też: Polska mogła być potęgą. Ekonomista wskazał błąd, który kosztował nas rozwój
Szczególne znaczenie ma tu całkowity koszt posiadania, czyli TCO. W przypadku lekkich pojazdów dostawczych nie można go sprowadzać jedynie do raty leasingowej, ceny paliwa lub kosztu energii. TCO obejmuje także awarie, utratę wartości pojazdu oraz konsekwencje logistyczne opóźnień. Jeżeli dostawczak wypada z pracy w środku dnia, problem nie kończy się na naprawie. Pojawiają się opóźnienia, konieczność reorganizacji tras i większa presja na pozostałe pojazdy. Dlatego wysokiej jakości środek smarny staje się częścią ochrony silnika i całego modelu utrzymania floty. Stabilny film olejowy oraz odporność termiczna mają znaczenie szczególnie w miejskich cyklach pracy, gdzie silnik funkcjonuje w zmiennych warunkach i często nie pracuje tak, jak podczas długiej, jednostajnej trasy.
Nie tylko ilość
Logistyka miejska znajduje się jednocześnie w momencie zmiany technologicznej. Według danych DKV Mobility olej napędowy wciąż napędza 97,2 procent pojazdów LCV, co pokazuje, że diesel pozostaje podstawą rynku lekkich samochodów dostawczych. Nie oznacza to jednak braku zmian. Transformacja energetyczna, Strefy Czystego Transportu oraz coraz bardziej wymagające regulacje środowiskowe wpływają na decyzje operatorów flot. W jednym parku pojazdów coraz częściej mogą funkcjonować obok siebie tradycyjne diesle, hybrydy oraz samochody w pełni elektryczne.
Floty mieszane oznaczają koniec prostego, uniwersalnego modelu obsługi. Pojazdy spalinowe i hybrydowe wymagają zaawansowanej ochrony przed zużyciem w zmiennych temperaturach. Z kolei dostawcze pojazdy elektryczne potrzebują specjalistycznych płynów przeznaczonych między innymi do przekładni oraz układów chłodzenia komponentów wysokonapięciowych. To sprawia, że utrzymanie floty staje się bardziej złożone, a decyzje serwisowe muszą być dopasowane do konkretnej technologii napędu.
Czytaj też: Tak będzie wyglądać SCT w Katowicach. Może i fikcja, ale odhaczone i fajrant
W odpowiedzi na specyfikę transportu miejskiego PETRONAS Lubricants International rozwija linię PETRONAS Urania Urban. Została ona przygotowana z myślą o pojazdach pracujących w warunkach charakterystycznych dla ostatniej mili, gdzie silnik funkcjonuje w niestabilnym środowisku termicznym, a rytm pracy jest daleki od spokojnej jazdy na długim dystansie. Produkty te mają wspierać ochronę silnika, trwałość taboru oraz przewidywalność obsługi technicznej. Z perspektywy operatora floty właściwa strategia olejowa może więc przełożyć się na bardziej uporządkowane planowanie przeglądów i ograniczenie ryzyka awarii.
Firma PETRONAS Lubricants International uważnie wsłuchuje się w te zmieniające się potrzeby, rozwijając gamę PETRONAS Urania w kierunku kompleksowego podejścia. Łączy ono zaawansowane, specjalistyczne oleje z usługami wsparcia flot. PETRONAS Urania została zaprojektowana tak, aby wspierać wydajność flot w rzeczywistych warunkach drogowych, a nie tylko na papierze – podsumowuje Samantha Burello.
Logistyka miejska będzie więc wymagała od firm transportowych coraz większej dyscypliny w zarządzaniu lekkimi pojazdami użytkowymi. O przewadze nie decyduje już wyłącznie to, kto ma większą flotę, lecz kto potrafi utrzymać ją w najwyższej gotowości. Lekki pojazd dostawczy musi być traktowany jako kluczowy element systemu logistycznego miasta. Jego niezawodność wpływa na punktualność dostaw, koszty operacyjne i sprawność całego łańcucha.
Znajdziesz nas w Google NewsPraca w logistyce mało atrakcyjna? 70% firm nie może nikogo znaleźć






