Pasażerowie Wizz Aira skarżą się na problemy na wybranych lotniskach w Hiszpanii. Z relacji podróżnych wynika, że dochodzi do sytuacji, w których bagaż mieści się w lotniskowym mierniku, ale mimo to obsługa wymaga uiszczenia dodatkowej opłaty. Wizz Air dopłaty do bagażu tłumaczy procedurami, a jednocześnie zapowiada wyjaśnienie sprawy.
Kontrole Wizz Air i dopłaty do bagażu
Temat bagażu podręcznego od lat budzi emocje wśród pasażerów tanich linii lotniczych. Jeszcze niedawno najwięcej kontrowersji dotyczących wymiarów i opłat wiązano przede wszystkim z Ryanairem. Teraz podobne zarzuty kierowane są pod adresem Wizz Aira, a skargi pasażerów koncentrują się na obsłudze wybranych hiszpańskich lotnisk. Najwięcej zgłoszeń dotyczy lotnisk w Alicante oraz na Gran Canarii To właśnie tam kontrola bagażu ma być bardzo szczegółowa, a dopłaty naliczane są także do bagażu nieco wystającego poza obrys.
Czytaj też: Wciągnął węgorza i wsiadł do samolotu. Pilot SAS skazany we Francji
Pasażerowie wskazują, że pracownicy obsługi naziemnej zwracają uwagę nie tylko na to, czy bagaż da się umieścić w mierniku, ale również na to, czy trzeba go lekko docisnąć oraz czy którykolwiek element wystaje poza wyznaczony obrys. Problematyczne mogą być uchwyt, kółka, wypchany materiał plecaka albo miękką część torby, która po ułożeniu w mierniku nadal pozostaje pod kontrolą pasażera, ale wizualnie może wyglądać na przekraczającą limit. Część podróżnych twierdzi, iż ich bagaże mieściły się w miernikach, a mimo to mieli zostać zobowiązani do zapłacenia dodatkowej opłaty. W jednym z opisanych przypadków pasażer miał zostać obciążony kwotą 73 euro. Inni zwracają uwagę, że podróżowali wcześniej z identycznym bagażem wielokrotnie i nie spotykali się z zastrzeżeniami ze strony Wizz Air ani obsługi lotniskowej.
Wizz Air wyjaśnia zasady
Wizz Air podkreśla, że nie zmieniał zasad dotyczących dopuszczalnych wymiarów bagażu podręcznego. Przewoźnik przypomina również, że zgodnie z obowiązującymi zasadami bagaż może zostać umieszczony w mierniku z niewielkim dociskiem. Oznacza to, że sama konieczność lekkiego dopchnięcia plecaka lub torby nie powinna automatycznie przesądzać o naliczeniu dodatkowej opłaty. Wizz Air wskazuje też, że kółka oraz uchwyty mogą wystawać poza obrys miernika w zakresie przewidzianym przez regulamin. Jeśli więc bagaż mieścił się w mierniku po lekkim dociśnięciu, a wystające elementy mieściły się w granicach dopuszczonych przez zasady Wizz Air, naliczenie dopłaty do bagażu mogło być nieprawidłowe.
Czytaj też: Linie lotnicze lecą w górę z cenami. Drożyzna sięga nieba
Przewoźnik przeprosił pasażerów, którzy mogli zostać niesłusznie obciążeni dodatkowymi kosztami. Jednocześnie poinformował o rozpoczęciu postępowania wyjaśniającego, które ma ustalić, czy podczas kontroli bagażu rzeczywiście doszło do nieprawidłowości. Linia zapowiada, że jeśli zarzuty się potwierdzą, podejmie odpowiednie kroki wobec firmy odpowiedzialnej za obsługę naziemną. Przewoźnik przypomina poszkodowanym pasażerom możliwości złożenia reklamacji i zapewnia, że każda zostanie rozpatrzona indywidualnie. W przypadku potwierdzenia, że opłata została naliczona niesłusznie, pasażerowie będą mogli ubiegać się o zwrot poniesionych kosztów.






