Podczas policyjnej akcji „Trzeźwy Poniedziałek” funkcjonariusze zatrzymali do kontroli pojazd nauki jazdy. Za kierownicą siedział kursant, który robił prawo jazdy na ciężarówkę i przygotowywał się do egzaminu na kategorie C oraz C+E. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,6 promila alkoholu.
Pijany robił prawo jazdy na ciężarówkę
Działania kontrolne zostały przeprowadzone przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Zdecydowana większość uczestników ruchu drogowego była trzeźwa, jednak cztery osoby zdecydowały się wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu. Największą uwagę zwrócił przypadek związany z samochodem ciężarowym wykorzystywanym podczas szkolenia kandydatów na kierowców. Za kierownicą pojazdu siedział 39-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego, który odbywał szkolenie na prawo jazdy na ciężarówkę w zakresie kategorii C oraz C+E. Badanie wykazało, że miał on ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Był to najwyższy wynik odnotowany podczas całej akcji kontrolnej, a co szczególnie istotne, mężczyzna znajdował się w trakcie szkolenia i prowadził pojazd ciężarowy na drogach publicznych. Policjanci zatrzymali mu posiadane prawo jazdy kategorii B. Zgodnie z obowiązującymi przepisami odpowie za przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat. Oprócz tego sąd może orzec wysokie sankcje finansowe. W przypadku tego rodzaju przestępstw przepisy przewidują świadczenia pieniężne liczone w tysiącach złotych. Kierowca musi się również liczyć z obligatoryjnym zakazem prowadzenia pojazdów, który może zostać orzeczony na okres od trzech do piętnastu lat. Dodatkowo mężczyzna straci posiadane uprawnienia kategorii B.
Czytaj też: Ceny Paliwa Niżej również na wakacje? Rząd rozwiewa wątpliwości
W przypadku kierowców zatrzymanych z wysokim stężeniem alkoholu zastosowanie mogą mieć również przepisy dotyczące przepadku pojazdu lub jego równowartości. W tej konkretnej sytuacji ciężarówka nie należała jednak do kursanta. Był to pojazd wykorzystywany przez ośrodek szkolenia kierowców do prowadzenia zajęć praktycznych. Z tego powodu nie może dojść do przejęcia samochodu przez państwo. Nie oznacza to jednak braku dodatkowych konsekwencji finansowych. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami sąd będzie musiał zastosować wobec sprawcy dodatkową nawiązkę finansową, której wysokość może wynosić od 5 do nawet 100 tysięcy złotych.
Trzeźwy instruktor również pod lupą
Policja poinformowała, że mężczyzna siedzący na miejscu instruktora był trzeźwy. Nie oznacza to jednak automatycznego zakończenia sprawy z jego udziałem. Funkcjonariusze zapowiedzieli konieczność ustalenia jego ewentualnej odpowiedzialności karnej. Kluczowe znaczenie będzie miało ustalenie, czy instruktor miał świadomość stanu kursanta. Jeśli pojawiłyby się dowody wskazujące, że wiedział o nietrzeźwości osoby szkolonej, a mimo to dopuścił ją do prowadzenia pojazdu, mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Według informacji przekazanych przez policję w takim przypadku mogłoby chodzić między innymi o niedopełnienie obowiązków lub dopuszczenie do ruchu osoby znajdującej się pod wpływem alkoholu. Tego rodzaju odpowiedzialność mogłaby skutkować przede wszystkim nałożeniem grzywny.
Czytaj też: Płaca minimalna w 2027 roku blisko 5 tys. zł. Tyle ma wynieść podwyżka
Akcja „Trzeźwy Poniedziałek” po raz kolejny potwierdziła, że regularne kontrole pozwalają eliminować z ruchu osoby stwarzające zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Kursant szkolący się na prawo jazdy na ciężarówkę nie był bowiem jedyną osobą zatrzymaną za jazdę po alkoholu. Na ulicy Szosa do Mężenina policjanci skontrolowali 40-letniego kierowcę BMW. Badanie wykazało u niego blisko 1,6 promila alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony. Kolejnym zatrzymanym był 36-letni kierowca Opla kontrolowany w Nowych Kupiskach. Mężczyzna przekroczył dopuszczalną prędkość o 13 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Dodatkowo badanie trzeźwości wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Także w jego przypadku policjanci zatrzymali prawo jazdy.
Znajdziesz nas w Google NewsProducenci ciężarówek apelują do UE o pomoc. Sytuacja jest dramatyczna






