LotniczyTransport

Wpuścili pijanych pasażerów do samolotu. Liniom grozi wysoka grzywna

Nieprawidłowości miały dotyczyć aż 11 różnych lotów realizowanych w ciągu roku

Linie Alaska Airlines znalazły się w centrum uwagi amerykańskich organów nadzorujących lotnictwo po tym, jak Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zaproponowała nałożenie na przewoźnika wysokiej kary finansowej. Sprawa dotyczy serii incydentów, podczas których na pokład samolotów miały zostać wpuszczone osoby sprawiające wrażenie nietrzeźwych. Według FAA sytuacje te miały miejsce podczas wielu lotów realizowanych na przestrzeni ostatnich miesięcy.

FAA wskazuje na 11 lotów Alaska Airlines

Proponowana przez FAA kara dla Alaska Airlines wynosi 165 tysięcy dolarów. Amerykański urząd podkreślił, że przepisy lotnicze jednoznacznie zabraniają przewoźnikom dopuszczania do wejścia na pokład pasażerów będących pod wpływem alkoholu lub wykazujących oznaki nietrzeźwości. Zdaniem FAA linia miała naruszyć te zasady wielokrotnie, a domniemane nieprawidłowości miały dotyczyć aż 11 różnych lotów realizowanych między lutym 2024 a lutym 2025 roku. Według urzędników osoby, które powinny zostać zatrzymane jeszcze przed wejściem do samolotu, ostatecznie zostały wpuszczone na pokład. 

FAA przypomina, że obowiązujące przepisy mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich podróżnych oraz załogi. Linie lotnicze są zobowiązane do reagowania w sytuacjach, gdy pasażer wykazuje oznaki spożycia alkoholu w stopniu mogącym wpływać na jego zachowanie lub zdolność do bezpiecznego uczestniczenia w locie. Sprawa wywołała duże zainteresowanie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ bezpieczeństwo lotów pozostaje jednym z najważniejszych elementów nadzoru nad branżą lotniczą. W ostatnich latach przewoźnicy coraz częściej mierzą się również z problemem agresywnych lub nieodpowiedzialnych zachowań pasażerów na pokładach samolotów.

Czytaj też: Przez pijanych pasażerów JetBlue serwuje piwo bezalkoholowe

Przedstawiciele Alaska Airlines poinformowali, że linia współpracowała z FAA podczas przeprowadzanego audytu procedur związanych z obsługą nietrzeźwych pasażerów. Firma zaznaczyła także, że traktuje sprawę bardzo poważnie i od tamtego czasu wdrożyła już szereg zmian mających poprawić zgodność z wymogami regulatora. W oficjalnym stanowisku przewoźnik podkreślił, że od momentu zgłoszenia zastrzeżeń przez FAA wprowadzono rozszerzone szkolenia dla personelu pokładowego oraz pracowników obsługi klienta. Działania te mają pomóc w skuteczniejszym rozpoznawaniu sytuacji, w których pasażer może nie spełniać wymogów bezpieczeństwa koniecznych do odbycia lotu. Linia zaznaczyła również, że szanuje wyniki audytu przeprowadzonego przez amerykański urząd i jest przekonana, że wdrożone w ciągu ostatniego roku zmiany pozwolą spełniać oczekiwane standardy bezpieczeństwa.

Przepisy są bardzo restrykcyjne

Amerykańskie przepisy lotnicze jasno określają, że przewoźnicy nie tyle nie muszą co wręcz nie mogą wpuszczać na pokład osób, które wyglądają na nietrzeźwe. Załogi samolotów oraz pracownicy obsługi naziemnej są szkoleni, aby identyfikować potencjalnie problematyczne zachowania jeszcze przed rozpoczęciem boardingu. W praktyce oznacza to obserwację sposobu mówienia, zachowania, koordynacji ruchowej czy reakcji pasażera. W przypadku podejrzeń przewoźnik ma prawo i obowiązek odmówić wejścia na pokład. Przypadki związane z nietrzeźwymi pasażerami od lat pozostają jednym z największych wyzwań dla linii lotniczych na całym świecie. Nawet pojedynczy incydent na pokładzie może prowadzić do opóźnień, awaryjnych lądowań czy interwencji służb porządkowych.

Sprawa dotycząca Alaska Airlines nie jest jedynym postępowaniem prowadzonym ostatnio przez FAA wobec dużych przewoźników. Amerykański regulator w ostatnich miesiącach wyraźnie zaostrzył działania kontrolne wobec branży lotniczej. W ubiegłym miesiącu urząd poinformował o propozycji nałożenia kary w wysokości 304 tysięcy dolarów na Southwest Airlines oraz 255 tysięcy dolarów na American Airlines. W tamtych przypadkach zarzuty dotyczyły naruszeń związanych z obowiązkowymi badaniami pracowników na obecność alkoholu i narkotyków. FAA twierdziła, że przewoźnicy nie przeprowadzili wymaganych kontrolnych testów u części pracowników, w tym pilotów, członków personelu pokładowego oraz mechaników lotniczych. 

Czytaj też: Linie lotnicze lecą w górę z cenami. Drożyzna sięga nieba

Działania podejmowane przez FAA pokazują, że amerykański nadzór lotniczy nie zamierza pobłażliwie traktować nawet potencjalnych naruszeń procedur. Zarówno kwestie związane z pasażerami pod wpływem alkoholu, jak i obowiązkowymi badaniami pracowników, są traktowane jako elementy mające bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo operacji lotniczych. Dla Alaska Airlines sprawa może oznaczać nie tylko konieczność zapłaty wysokiej grzywny, ale także dalszą kontrolę procedur obowiązujących w firmie. Przewoźnik zapewnia jednak, że wdrożone zmiany mają zagwarantować pełną zgodność z wymaganiami FAA oraz utrzymanie standardów bezpieczeństwa oczekiwanych przez pasażerów i regulatora.

Ryanair chce walczyć z pijakami! Proponują limit alkoholu na lotniskach

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Back to top button