Choć budowa pierwszej i drugiej linii krakowskiego metra wciąż pozostaje na etapie planów i przygotowań, władze miasta już dziś patrzą znacznie dalej. W planach pojawiła się bowiem możliwość stworzenia kolejnego połączenia, które mogłoby objąć rozwijające się rejony Płaszowa i Rybitw. To oznacza, że metro w Krakowie zaczyna wykraczać poza pierwotne założenia i nabiera coraz bardziej rozbudowanego charakteru.
Metro w Krakowie z trzema liniami
W najbliższym czasie Kraków ma ogłosić przetarg dotyczący badań geologicznych związanych z budową podziemnej kolei. Analizy obejmą przede wszystkim planowane trasy prowadzące z Nowej Huty w północno-wschodniej części miasta w stronę położonych po przeciwnej stronie aglomeracji osiedli Kliny oraz Kurdwanowa. To właśnie te dwa kierunki tworzą obecnie fundament długo obiecywanego projektu, który według miejskich planów ma stać się jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych w historii miasta. Wiceprezydent Stanisław Mazur podkreśla jednak, że metro w Krakowie nie powinno ograniczać się tylko do dwóch linii. Jak zaznacza, myślenie o tego rodzaju inwestycji musi mieć charakter długofalowy i uwzględniać dalszą rozbudowę sieci. Z tego powodu w miejskich planach zapisano także trzecie potencjalne połączenie, prowadzące w kierunku południowo-wschodnim, w stronę Płaszowa i Rybitw.
W tej części miasta zwiększa się ruch inwestycyjny, przybywa mieszkańców. To byłaby więc kolejna linia. Od analiz zależałoby, czy byłaby przedłużeniem głównej linii od strony Bieżanowa, czy też wprowadzone zostałoby inne rozwiązanie, bowiem PKP ma też swoje zamiary dotyczące rozbudowy sieci kolejowej. Przygotowywana jest związana z tym koncepcja, na którą czekamy – dodaje wiceprezydent Stanisław Mazur.

Czytaj też: Ceny mieszkań w Polsce wystrzeliły! W Krakowie w ciągu roku o 29%!
Choć dyskusja o trzeciej linii przyciąga uwagę, najbliższe miesiące mają koncentrować się przede wszystkim na badaniach geologicznych dla pierwszej i drugiej linii. To właśnie one mają odpowiedzieć na pytanie, jakie warunki panują pod południową częścią miasta i czy realizacja inwestycji będzie możliwa w zakładanym kształcie. Według zapowiedzi przetarg dotyczący badań może zostać rozstrzygnięty w ciągu około dwóch miesięcy. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, pierwsze prace mogłyby ruszyć już wczesną jesienią. Analizy mają być prowadzone przez cały rok, aby uwzględnić zmieniające się warunki gruntowe w różnych porach roku. Miasto przyznaje jednocześnie, że część terenów została już wcześniej dobrze rozpoznana. Dotyczy to przede wszystkim odcinka pomiędzy Nową Hutą a Dworcem Głównym. Tam przeprowadzono już wiele analiz geologicznych i inżynieryjnych. Znacznie mniej wiadomo natomiast o południowych rejonach Krakowa, gdzie konieczne będzie wykonanie nowych badań.
Projekt w fazie przygotowań
Obecna koncepcja metra została zaprezentowana we wrześniu ubiegłego roku przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Zakłada ona budowę głównej trasy prowadzącej z Nowej Huty do centrum miasta, a następnie w kierunku osiedla Kliny i Opatkowic. Dodatkowo przy przystanku zlokalizowanym w rejonie ulicy Brożka zaplanowano rozgałęzienie prowadzące do Kurdwanowa. W praktyce oznacza to stworzenie dwóch odnóg funkcjonujących w ramach jednego systemu. Szczególnie istotnym elementem projektu pozostaje przebieg przez ścisłe centrum miasta. W planach znalazły się stacje przy Rondzie Mogilskim, Dworcu Głównym, Starym Kleparzu oraz Teatrze Bagatela. Dalej trasa miałaby prowadzić pod Alejami Trzech Wieszczów i Wisłą, co pozwoliłoby na połączenie kluczowych punktów Krakowa szybkim transportem podziemnym.

Czytaj też: To tędy pojedzie metro w Krakowie. Będą od razu dwie linie
Według założeń metro w Krakowie ma liczyć blisko 29 kilometrów długości i obejmować 29 stacji. Miasto szacuje, że po uruchomieniu system będzie obsługiwał nawet 280 tysięcy pasażerów dziennie. To liczba, która mogłaby znacząco wpłynąć na funkcjonowanie komunikacji miejskiej i ograniczyć część problemów związanych z korkami oraz przeciążeniem transportu naziemnego. Zgodnie z przedstawionymi założeniami metro na głównym odcinku pomiędzy Nową Hutą a ulicą Brożka miałoby kursować co dwie minuty. Po rozdzieleniu tras częstotliwość kursów na poszczególnych odnogach wynosiłaby co cztery minuty. Taki model funkcjonowania ma zapewnić sprawną obsługę najbardziej obciążonych kierunków komunikacyjnych w mieście.
Nie zmienia to jednak faktu, że projekt wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie przygotowań. Do rozpoczęcia właściwej budowy jeszcze daleka droga. Konieczne będą nie tylko badania geologiczne, ale również opracowanie szczegółowej dokumentacji, uzyskanie decyzji środowiskowych oraz zapewnienie finansowania całej inwestycji. Koszt budowy systemu szacowany jest obecnie na od 13 do 15 miliardów złotych. Jednocześnie pojawienie się planów dotyczących potencjalnej trzeciej linii wskazuje, że miasto chce myśleć o metrze jako o rozbudowywanym przez lata systemie, a nie jednorazowej inwestycji ograniczonej do jednej trasy.
Znajdziesz nas w Google News






