DrogowyTransport

Niedobór kierowców w Europie? Gigant ściągnie ich aż z… Brazylii

Przewoźnicy zaczynają sięgać po rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się mało prawdopodobne

Europejski sektor transportu drogowego od kilku lat zmaga się z jednym z największych problemów kadrowych w swojej historii. Niedobór kierowców sprawia, że firmy logistyczne coraz częściej muszą szukać pracowników poza kontynentem, a tradycyjne kierunki rekrutacji przestają wystarczać. W efekcie przewoźnicy zaczynają sięgać po rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się mało prawdopodobne.

Niedobór kierowców uderza w europejski transport

Dobrym przykładem jest najnowszy ruch litewskiej Girteki, jednego z największych przewoźników w Europie. Firma rozpoczęła proces zatrudniania kierowców z Brazylii, dołączając tym samym do grona przedsiębiorstw, które coraz śmielej otwierają się na rynek Ameryki Południowej. To symboliczna zmiana w europejskim transporcie, bowiem jeszcze niedawno przez niedobór kierowców w Europie, większość dużych przewoźników kierowała swoją uwagę przede wszystkim na kraje Azji Środkowej czy regiony położone na wschód od Europy. Dziś jednak sytuacja zaczyna się zmieniać, a Brazylia staje się nowym kierunkiem rekrutacji.

Czytaj też: Norwegia walczy z brakiem kierowców. Na ulice wyjedzie autonomiczny autobus

Litewski gigant poinformował, że pierwsi kierowcy z Brazylii ukończyli już szkolenia w ramach programu Girteka Drivers Academy. Dzięki temu zdobyli dokumenty kwalifikacji wstępnej, które są wymagane do wykonywania pracy kierowcy zawodowego na terenie Europy. Oznacza to, że w najbliższym czasie na europejskich drogach mogą pojawić się pierwsze chłodnie Girteki obsługiwane przez brazylijskie załogi. Firma wyraźnie podkreśliła również, że Brazylia została włączona do jej „międzynarodowej strategii rekrutacyjnej”. To sugeruje, że nie chodzi o jednorazowy eksperyment, lecz o długofalowy kierunek rozwoju polityki zatrudnienia. A skoro tak duży przewoźnik decyduje się na otwarcie nowego rynku pracy, można przypuszczać, że podobne działania będą rozważane także przez innych operatorów logistycznych w Europie.

Brazylijczycy w europejskim transporcie

Choć dla wielu osób rekrutacja kierowców z Brazylii może wydawać się zaskakująca, nie jest to całkowicie nowy trend. W branży transportowej od dłuższego czasu znana jest już działalność firmy PrimaFrio, hiszpańsko-portugalskiego potentata specjalizującego się w transporcie chłodniczym. Przedsiębiorstwo od lat zatrudnia dużą liczbę Brazylijczyków, a ciężarówki z brazylijskimi flagami na kabinach stały się charakterystycznym elementem floty tej firmy. Teraz podobną drogą podąża Girteka, która jest jednym z największych konkurentów PrimaFrio. Przewoźnicy coraz odważniej wychodzą poza dotychczasowe schematy rekrutacyjne. Niedobór kierowców zmusza branżę do szukania pracowników tam, gdzie wcześniej nie prowadzono szeroko zakrojonych działań.

Brazylia znacząco różni się jednak od państw, które dotychczas dominowały w strategiach rekrutacyjnych europejskich przewoźników. Rynek transportowy w tym kraju jest znacznie bardziej rozwinięty, a lokalna branża oferuje kierowcom więcej możliwości zatrudnienia. W Brazylii nie brakuje pracy dla zawodowych kierowców, a sektor transportowy dysponuje nowoczesnym sprzętem. Co równie istotne, poziom wynagrodzeń jest tam wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Azji Środkowej. To właśnie ten aspekt sprawia, że proces rekrutacji Brazylijczyków może być dla europejskich firm dużo trudniejszy niż pozyskiwanie pracowników z innych regionów świata. Przekonanie brazylijskiego kierowcy do wyjazdu do Europy może więc wymagać znacznie lepszych warunków zatrudnienia, większej stabilności oraz atrakcyjniejszych benefitów. Sama możliwość pracy za granicą nie musi już być wystarczającym argumentem.

Czytaj też: Brazylijska gospodarka rośnie, ale dalej odstrasza inwestorów

Na razie trudno jednoznacznie ocenić, czy brazylijski kierunek okaże się dla europejskich przewoźników prawdziwym przełomem. Sam fakt, że Girteka zdecydowała się na taki krok, pokazuje jednak skalę problemu, jakim jest niedobór kierowców. Firmy transportowe coraz mocniej odczuwają skutki braków kadrowych, a rynek pracy staje się globalny jak nigdy wcześniej. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, można spodziewać się, że kolejne firmy transportowe zaczną analizować podobne rozwiązania. Szczególnie że zapotrzebowanie na kierowców zawodowych w Europie pozostaje bardzo wysokie.

UE wie jak zwalczyć niedobór kierowców. Ściągnie ich… z Afryki i Bliskiego Wschodu

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button