PKP Intercity wreszcie uruchomiło długo zapowiadany program lojalnościowy “Moje IC”, który pozwala pasażerom zbierać punkty i wymieniać je na darmowe przejazdy. System jest prosty, dostępny dla szerokiego grona użytkowników i działa automatycznie przy codziennym kupowaniu biletów. Na razie jednak regulamin hucznie zapowiadanej akcji wywołuje rozczarowanie.
Jak działa program lojalnościowy Intercity “Moje IC”?
PKP Intercity uruchomiło program lojalnościowy 22 kwietnia. “Moje IC” skierowane jest do osób, które korzystają z aplikacji mobilnej lub serwisu internetowego przewoźnika. Aby do niego dołączyć, wystarczy mieć ukończone 16 lat, posiadać konto i zaakceptować regulamin programu. Sam proces jest szybki i nie wymaga żadnych dodatkowych formalności. Po aktywacji uczestnictwa wszystko dzieje się właściwie samo. Nie trzeba wykonywać żadnych dodatkowych czynności poza standardowym zakupem biletów. Każda transakcja automatycznie zasila konto punktami, które można później wykorzystać na kolejne podróże. Na start przewidziano bonus powitalny. Już przy pierwszym logowaniu użytkownik otrzymuje 250 punktów, a kolejne 250 można zdobyć za wypełnienie krótkiej ankiety. To szybki sposób, by od razu rozpocząć zbieranie środków na przyszłe przejazdy.

Czytaj też: Darmowe przejazdy w PKP Intercity. Wprowadzą program lojalnościowy
Mechanizm naliczania punktów jest przejrzysty i łatwy do przeliczenia. Za każdą wydaną złotówkę użytkownik otrzymuje cztery punkty. W praktyce program lojalnościowy działa więc jak forma zwrotu części wydanych środków, na poziomie około 4 procent. Oznacza to, że bilet za 50 zł generuje 200 punktów na koncie lojalnościowym. System przewiduje również dodatkowe sposoby zdobywania punktów. Uzupełnienie danych w profilu, takich jak data urodzenia czy inne informacje, nagradzane jest dodatkowymi punktami – po 50 za każde pole. Co więcej, użytkownicy mogą liczyć na bonusy okazjonalne, na przykład w dniu urodzin czy w rocznicę dołączenia do programu. Ciekawym rozwiązaniem jest także możliwość otrzymania rekompensaty za opóźnienia w formie punktów. Jeśli pasażer zdecyduje się na taką opcję, przyznana rekompensata zostanie powiększona o 10 procent. W praktyce oznacza to, że zamiast standardowej kwoty w gotówce, użytkownik otrzyma większą wartość w punktach.
Czy łatwo zdobyć darmowy bilet?
Zebrane punkty można przeznaczyć na zakup biletów na krajowe połączenia. I choć wszystko jest przejrzyste i nieskomplikowane, szczegółowy regulamin hucznie zapowiadanej akcji wywołuje niemałe rozczarowanie. Zasada przelicznika przy wymianie punktów na darmowe bilety jest bowiem prosta – jeden punkt odpowiada jednemu groszowi. I w takiej sytuacji zdobycie darmowego biletu za uzbierane punkty wymaga naprawdę dużej lojalności wobec przewoźnika. Przykładowo, aby uzbierać 5000 punktów, które odpowiadają wartości biletu za 50 zł, trzeba wcześniej wydać aż 1250 zł.
Bardzo istotnym warunkiem jest też konieczność opłacenia biletu w całości punktami. System nie przewiduje bowiem możliwości częściowej zapłaty, czyli połączenia punktów z dopłatą. Tym samym użytkownik musi uzbierać pełną kwotę odpowiadającą cenie biletu, aby móc skorzystać z nagrody, bo pojedyncze, mniejsze salda punktowe nie obniżą ceny bieżących zakupów. Oznacza to, że pasażer chcący kupić za punkty wspomniany bilet za 50 zł, musi odbyć aż 25 kwotowo tożsamych podróży. Warto też pamiętać o ograniczeniach czasowych. Punkty zachowują ważność przez 24 miesiące, po czym wygasają.

Czytaj też: Nowy plan inwestycyjny PKP Intercity – pociągiem ku przyszłości?
Tempo gromadzenia, zerowanie po dwóch latach oraz przede wszystkim konieczność pełnego pokrycia ceny biletu punktami sprawiają, że realne korzyści odczują wyłącznie osoby bardzo często korzystające z kolei. Miejmy nadzieję, że z czasem PKP Intercity wprowadzi zmiany w swoim programie. Oprócz możliwości dopłaty do pozostałej ceny biletu, dobrym rozwiązaniem byłaby również opcja płacenia uzbieranymi punktami za posiłki w wagonach WARS czy też – co już bardziej skomplikowane – w automatach vendingowych. Na razie jednak, mimo hucznych zapowiedzi, rewolucji nadal nie ma.
W pierwszej kolejności uruchamiamy program lojalnościowy w podstawowym zakresie. Zaplanowane są już dalsze badania satysfakcji klientów, które pozwolą ukierunkować jego rozwój zgodnie z aktualnymi potrzebami pasażerów – mówiła jakiś czas temu Joanna Siecińska, członek zarządu PKP Intercity.
Znajdziesz nas w Google NewsKonduktor PKP Intercity już nie sprawdzi Ci biletu. Skasujesz go sam






