DrogowyTransport

Elektryczne ciężarówki w Europie. Polska wciąż w tyle

Wyniki dla Polski są jednymi z najsłabszych w całym zestawieniu

Transformacja transportu ciężkiego w Europie nabiera tempa, ale nie wszystkie kraje poruszają się w tym samym rytmie. Najnowsze zestawienie przygotowane przez Milence pokazuje wyraźny podział na liderów i maruderów. Niestety, Polska znalazła się po tej drugiej stronie, a elektryczne ciężarówki wciąż nie odgrywają u nas tak dużej roli jak za granicą. Różnice w poziomie rozwoju rynku są ogromne, a kluczową rolę odgrywają decyzje polityczne, infrastruktura i realne wsparcie dla firm transportowych.

Elektryczne ciężarówki w Europie

Milence to wspólna inicjatywa największych producentów ciężarówek MAN, Mercedes-Benz, Scania, Renault Trucks oraz Volvo Trucks. Celem tej współpracy jest rozwój infrastruktury szybkiego ładowania dla pojazdów ciężkich w Europie. To właśnie ta organizacja przygotowała analizę, która pozwala spojrzeć na elektryczne ciężarówki w Europie w sposób kompleksowy i porównawczy. Badanie obejmuje kluczowe rynki i analizuje nie tylko sprzedaż, ale też realne warunki sprzyjające rozwojowi elektromobilności w transporcie ciężkim.

Raport opiera się na pięciu filarach, które razem dają pełny obraz sytuacji w danym kraju. Są to poziom elektryfikacji rynku ciężarówek w czwartym kwartale ubiegłego roku, różnica kosztów między energią elektryczną a paliwem w przeliczeniu na kilometr, system dopłat do zakupu pojazdów elektrycznych, oszczędności wynikające ze zwolnień z opłat drogowych oraz postęp w realizacji unijnych wymogów infrastrukturalnych wynikających z regulacji AFIR. Każdy z tych elementów oceniono zarówno liczbowo, jak i wizualnie, stosując prosty system kolorów. Zielony oznacza wynik pozytywny, żółty – umiarkowany, a czerwony – negatywny. Taki układ pozwala szybko dostrzec, które kraje faktycznie wspierają rozwój rynku, a które pozostają w tyle.

Elektryczne ciężarówki AFIR raport ranking krajów
Milence

Najbardziej wymownym wskaźnikiem jest udział elektrycznych ciężarówek w rynku. W krajach liderów wartości te zbliżają się do 20 procent, co jeszcze kilka lat temu wydawało się nierealne. Na pierwszym miejscu znajduje się Szwajcaria z wynikiem 17,6 procent. Tuż za nią plasują się Dania (15,1 procent), Norwegia (14,7 procent), Holandia (14,3 procent) oraz Austria (12,2 procent). To pokazuje, że transformacja transportu ciężkiego może przebiegać szybko, jeśli spełnione są odpowiednie warunki.

Polska w ogonie Europy

Wyniki dla Polski są jednymi z najsłabszych w całym zestawieniu. Poziom elektryfikacji rynku ciężarówek wyniósł zaledwie 0,2 procenta, co jest najniższym wynikiem spośród analizowanych państw. To pokazuje, jak marginalną rolę odgrywają dziś elektryczne ciężarówki w krajowym transporcie. Nie lepiej wygląda sytuacja w pozostałych kategoriach. Program dopłat do zakupu pojazdów elektrycznych nie przyniósł zauważalnych efektów i został oceniony negatywnie. Brakuje również jakichkolwiek ulg w opłatach drogowych dla ciężarówek elektrycznych, co znacząco obniża ich konkurencyjność wobec pojazdów spalinowych. Dodatkowo Polska nie wykazuje postępów w realizacji założeń AFIR, co oznacza brak rozwoju infrastruktury ładowania.  Jedynym elementem ocenionym nieco lepiej jest różnica kosztów między energią a paliwem. W tym przypadku Polska uzyskała ocenę umiarkowaną, co oznacza, że eksploatacja elektrycznych ciężarówek może być tańsza, ale nie na tyle, by stanowiło to silny impuls do zmian.

Czytaj też: Powstaje najszersza autostrada w Polsce. Będzie miała aż 8 pasów

Polska nie jest jednak odosobnionym przypadkiem. W podobnej sytuacji znajdują się Włochy, Hiszpania i Portugalia. W tych krajach sprzedaż elektrycznych ciężarówek również pozostaje na minimalnym poziomie, a infrastruktura ładowania dopiero zaczyna się rozwijać. To wyraźnie pokazuje, że problem nie dotyczy jednego rynku, lecz całego regionu. Kraje południowej Europy oraz Polska mają wspólny mianownik – brak spójnej strategii i ograniczone wsparcie systemowe.

Na drugim biegunie znajdują się kraje Europy Północnej i Zachodniej. Liderem zestawienia jest Holandia, która osiągnęła bardzo dobre wyniki w niemal wszystkich analizowanych kategoriach. Wysoki poziom elektryfikacji, skuteczne dopłaty, rozwinięta infrastruktura oraz planowane zwolnienia z opłat drogowych tworzą środowisko sprzyjające inwestycjom. Bardzo dobrze wypadają również Austria, Dania, Norwegia oraz Szwajcaria. Każdy z tych krajów uzyskał wysokie oceny w większości kategorii, co pokazuje, że konsekwentna polityka przynosi efekty.

Dlaczego Polska zostaje w tyle?

Analiza raportu prowadzi do jednego wniosku – kluczowe znaczenie mają polityka i infrastruktura. W krajach, które osiągają najlepsze wyniki, istnieje spójny system zachęt finansowych, rozwinięta sieć ładowania oraz konkretne regulacje wspierające elektromobilność. W Polsce brakuje każdego z tych elementów. Bez realnych dopłat, ulg i infrastruktury firmy transportowe nie mają motywacji, by inwestować w droższe elektryczne ciężarówki. Nawet jeśli koszty eksploatacji są niższe, bariera wejścia pozostaje zbyt wysoka.

Czytaj tez: Unijne reguły fiskalne to fikcja. Wielkim wolno więcej

Potencjał istnieje, ale wymaga zdecydowanych działań. Polska ma rozwinięty sektor transportowy i duży udział w europejskim rynku przewozów. To oznacza, że w przyszłości elektryczne ciężarówki będą musiały stać się częścią tego systemu. Kluczowe będzie wprowadzenie skutecznych programów wsparcia, rozwój infrastruktury oraz stworzenie warunków, w których inwestycje w elektromobilność będą opłacalne.

Uruchomili nowy odcinkowy pomiar prędkości na A2. Sprawdź gdzie

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button