LotniczyTransport

Tragedia w Nowym Jorku. Samolot zderzył się z wozem strażackim

Poważne obrażenia odniosło czterech strażaków znajdujących się w pojeździe, ale niestety są też ofiary śmiertelne po stronie załogi samolotu

W niedzielny wieczór na nowojorskim lotnisku LaGuardia doszło do poważnego incydentu. Samolot linii Air Canada Express zderzył się z pojazdem obsługi technicznej, najprawdopodobniej wozem strażackim. Maszyna właśnie zakończyła lot i w momencie kolizji znajdowała się na pasie po lądowaniu.

Samolot Air Canada zderzył się z wozem strażackim

Odrzutowiec typu CRJ-900 przyleciał do Nowego Jorku z Montrealu, a na jego pokładzie znajdowało się ponad 80 pasażerów. Według doniesień „New York Post” była to grupa ortodoksyjnych Żydów wracających z Kanady. Dane wskazują, że w chwili gdy samolot zderzył się z wozem strażackim, poruszał się z prędkością około 39 km/h. Choć była to stosunkowo nieduża prędkość po lądowaniu, okazała się wystarczająca, by doprowadzić do poważnych uszkodzeń zarówno maszyny, jak i pojazdu naziemnego.

Nagrania, które pojawiły się w mediach społecznościowych, ukazują poważnie uszkodzony przód samolotu. Nos maszyny jest zdeformowany i uniesiony, co sugeruje silne uderzenie. Po kolizji załoga samolotu oraz służby lotniskowe natychmiast przystąpiły do działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa podróżnym. Ewakuacja przebiegała w trybie pilnym, co dodatkowo podkreśla powagę sytuacji.

Według pierwszych informacji w wyniku incydentu rannych zostało kilkadziesiąt osób. Wśród poszkodowanych znaleźli się zarówno pasażerowie i załoga samolotu, jak i pracownicy obsługi naziemnej. Wstępne doniesienia wskazują, że poważne obrażenia odniosło czterech strażaków znajdujących się w pojeździe, ale niestety są też ofiary śmiertelne po stronie załogi samolotu. Jak podaje NBC News, wypadku nie przeżyli pilot i pierwszy oficer.

Czytaj też: Piloci pomylili pas podczas startu! Airbus niemal wleciał w skład paliwa

Niekorzystna aura nad Nowym Jorkiem

Federalna Administracja Lotnictwa USA zdecydowała się na całkowite wstrzymanie ruchu na lotnisku LaGuardia. Zakaz objął zarówno starty, jak i lądowania. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że decyzja została podjęta ze względu na stan awaryjny oraz konieczność dokładnego zbadania sytuacji. Wszystkie przylatujące samoloty zostały przekierowane na inne lotniska lub zawrócone. Linie lotnicze oraz władze portu lotniczego nie przedstawiły jeszcze szczegółowych komunikatów dotyczących dalszych działań czy przewidywanego czasu przywrócenia normalnego funkcjonowania portu.

Czytaj też: Boeing jednak z sukcesami. Rok 2025 wygenerował zyski dla koncernu

W dniu zdarzenia warunki atmosferyczne były dalekie od idealnych. Lotnisko LaGuardia wcześniej ostrzegało o możliwych utrudnieniach związanych z deszczową i pochmurną pogodą. Takie warunki mogą znacząco wpływać na widoczność oraz precyzję manewrów zarówno pilotów, jak i obsługi naziemnej. Służby prowadzą szczegółowe postępowanie mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia. Analizowane są zarówno zapisy radarowe, jak i działania personelu lotniska. Całe szczęście, że w momencie zderzenia maszyna zdążyła już wyhamować po lądowaniu. W przeciwny razie incydent mógł mieć dużo tragiczniejsze konsekwencje.

Incydent na Chopinie. Hiszpan otworzył drzwi kołującego samolotu

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button