Komisja Europejska kontynuuje prace nad regulacjami, które mają wprowadzić możliwość szerokiego zastosowania 25-metrowych zestawów ciężarowych na trasach międzynarodowych. Pomysł ten od początku budzi kontrowersje i ostre reakcje różnych środowisk, przede wszystkim kolejarzy.
Czy 25-metrowe zestawy wyjadą na drogi?
Bruksela pracuje nad ujednoliceniem zasad dotyczących ruchu zestawów ciężarowych o długości 25 metrów, które mogłyby poruszać się nie tylko w granicach jednego kraju, ale także na trasach międzynarodowych. Celem projektu jest ułatwienie przewozów drogowych oraz zwiększenie ich efektywności poprzez lepsze wykorzystanie ładowności ciężarówek przy zachowaniu dopuszczalnej masy całkowitej do 44 ton. Zwolennicy tej koncepcji podkreślają, że zastosowanie dłuższych zestawów w połączeniu z niskimi naciskami osi oraz zachowaniem rygorystycznych norm skrętu kół pozwala ograniczyć wpływ cięższych i dłuższych pojazdów na stan infrastruktury drogowej. Dzięki temu nie powinny być konieczne kosztowne modernizacje dróg, a bezpieczeństwo ruchu nie powinno ulec pogorszeniu.
Organizacje reprezentujące branżę kolejową, w tym UIRR, CER i ERFA, opublikowały niedawno wyniki ankiety przeprowadzonej wśród 5400 obywateli krajów Unii Europejskiej w sprawie 25-metrowych zestawów. Według tych danych zaledwie 2% respondentów miało wypowiedzieć się pozytywnie na temat idei ich powszechniejszego stosowania w przewozach międzynarodowych. Przeciwko takim rozwiązaniom miało opowiedzieć się aż 98% badanych. W opublikowanych wynikach wskazano także główne obawy respondentów. 68% ankietowanych wyrażało niepokój o bezpieczeństwo na drogach, 73% martwiło się potencjalnymi uszkodzeniami infrastruktury, natomiast aż 84% uważało, że wprowadzenie 25-metrowych ciężarówek doprowadzi do wydatków z pieniędzy publicznych na dostosowanie dróg.
Czytaj też: Rząd wydłuża czas pracy kierowców. Będą tymczasowe odstępstwa
Na pierwszy rzut oka wyniki takiej ankiety mogą sugerować, że społeczeństwo powszechnie obawia się 25-metrowych zestawów. Jednak warto pamiętać, że tego typu badania często wiele mówią o poziomie wiedzy respondentów na dany temat. W przypadku bardzo technicznych zmian w transporcie drogowym czy logistycznym duża część obywateli może nie znać szczegółów proponowanych rozwiązań. W rzeczywistości przygotowywane unijne przepisy zakładają, że nowe konfiguracje pojazdów będą poruszały się w ramach określonych parametrów, co ma zminimalizować ryzyko zwiększonego zużycia dróg czy pogorszenia bezpieczeństwa. Ponadto dane z państw, które już dziś dopuszczają ruch 25-metrowych zestawów na podstawie własnych przepisów, nie wskazują jednoznacznie na negatywne skutki w zakresie bezpieczeństwa ruchu. Tamtejsze doświadczenia pokazują, że właściwe regulacje techniczne mogą umożliwić bezpieczne użytkowanie dłuższych pojazdów bez dramatycznych konsekwencji dla standardów drogowych.
Skąd taki sprzeciw kolejarzy?
Zestawiając potencjalną nieznajomość przepisów przez respondentów z faktami oraz stanowisko autorów badania, nie sposób nie odbierać go jako robionego pod tezę. To właśnie organizacje związane z przewozami kolejowymi aktywnie występują przeciwko planom Komisji Europejskiej. Ich sprzeciw wynika w dużej mierze z prostej logiki rynku. Zwiększenie atrakcyjności konkurencyjnego transportu drogowego, poprzez umożliwienie przewozów większymi ładunkami za jednym przejazdem, może po prostu obniżyć konkurencyjność przewozów kolejowych. Branża kolejowa w Europie zmaga się z licznymi wyzwaniami, od skomplikowanych przepisów, przez ograniczoną przepustowość infrastruktury, po problemy finansowe i organizacyjne. W ocenie kolejarzy zmiany ułatwiające transport drogowy mogą pogłębić te trudności, prowadząc do dalszego odpływu ładunków z torów na drogi.
Czytaj też: Ceny ropy a wojna na Bliskim Wschodzie. Co czeka Polskę?
Warto zauważyć, że dyskusja na temat dopuszczenia 25-metrowych zestawów na trasach międzynarodowych trwa nie tylko na poziomie unijnym. W ubiegłym roku pojawiły się informacje ich możliwym zastosowaniu także w kontekście polskich dróg, i to w formie konkretnego projektu legislacyjnego. Choć jeszcze w połowie roku Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z pomysłu dopuszczenia dłuższych ciężarówek do ruchu, temat znów wrócił na stół pod koniec roku. W najnowszym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg (numer UC133) resort infrastruktury oficjalnie zapowiedział ponowne rozważenie wprowadzenia dłuższych konfiguracji pojazdów. I choć w debacie publicznej i branżowej pojawia się wiele głosów, zarówno sceptycznych, jak i popierających zmiany, widać wyraźnie, że temat ten nie jest obojętny kierowcom, przewoźnikom ani spedytorom.
Znajdziesz nas w Google News






