MorskiTransport

Iran zaatakował statek z Tajlandii. Próbował przekroczyć Ormuz

Iran ostrzelał statek transportowy pływający pod tajlandzką banderą. Atak miał miejsce w Cieśninie Ormuz, jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Ostrzelanie jednostki doprowadziło do poważnych uszkodzeń i pożaru na pokładzie. Udało się ewakuować 20 z 23 członków załogi.

Iran zaatakował statek, który zamierzał przekroczyć Ormuz

Ostrzelaną przez Iran jednostką był masowiec Mayuree Naree pływający pod banderą Tajlandii. Statek został trafiony dwoma pociskami, gdy próbował przekroczyć Cieśninę Ormuz. W chwili zdarzenia masowiec znajdował się w trakcie regularnego rejsu handlowego ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do indyjskiego portu Kandla. Atak spowodował poważne uszkodzenia, przede wszystkim w maszynowni, a statek utracił zdolność manewrowania. W wyniku eksplozji na pokładzie wybuchł pożar, a sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. 

Kapitan zdecydował o ewakuacji załogi z płonącej jednostki. W akcji kluczową rolę odegrała marynarka wojenna Omanu. Jej jednostki przeprowadziły operację ewakuacyjną, przejmując z pokładu zagrożonego statku większość znajdujących się tam osób. Uratowano 20 członków załogi, ale mimo sprawnej akcji ratunkowej nie udało się odnaleźć wszystkich osób, a pozostałych 3 marynarzy uznaje się za zaginionych.

Do ostrzelania statku przyznała się marynarka wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, znanego jako IRGC. To jedna z najważniejszych formacji wojskowych Iranu, która odpowiada między innymi za działania na wodach Zatoki Perskiej. Dowódca Alireza Tangsiri poinformował, że jednostka miała zignorować ostrzeżenia wojska i próbowała przepłynąć przez Cieśninę Ormuz bez zgody Iranu.

Czytaj też: Ceny ropy a wojna na Bliskim Wschodzie. Co czeka Polskę?

Kluczowy punkt światowej żeglugi

Cieśnina Ormuz od wielu lat pozostaje jednym z najważniejszych strategicznych miejsc na mapie globalnego transportu morskiego. Wąski przesmyk łączy Zatokę Perską z otwartymi wodami Oceanu Indyjskiego. Przez ten szlak przechodzi około 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, a każde zakłócenie ruchu statków w tym regionie ma znaczenie nie tylko regionalne, ale również globalne.

Czytaj też: Wojna na Bliskim Wschodzie zakłóca logistykę. Tranzyt spadł o ponad 80%

Po ataku USA i Izraela na Iran, Teheran zapowiedział blokadę Ormuzu i zagroził atakami na wszystkie jednostki, które spróbują pokonać akwen. Zamknięcie Cieśniny Ormuz sparaliżowało eksport surowców z dużej części państw regionu. Jednocześnie sam Iran utrzymuje własny eksport ropy na niemal normalnym poziomie, przepuszczając niektóre jednostki z Chin.

Czytaj też: Zamknięcie Cieśniny Ormuz ich nie dotyczy? Powiedzieli skąd płyną i ich przepuścili

Dla pozostałych statków blokada nadal obowiązuje, a wiele innych jednostek wciąż pozostaje na wodach Zatoki Perskiej, obawiając się ryzyka ataku. Niektóre firmy całkowicie zawiesiły rejsy przez cieśninę do czasu stabilizacji sytuacji. Nie wiadomo jednak kiedy do tego dojdzie, a każde zakłócenie w tym miejscu już znacząco wpływa na ceny surowców i stabilność rynku. Co zresztą widzimy na stacjach paliw https://obserwatorlogistyczny.pl/tag/paliwo.

Dlaczego niepozorna Cieśnina Ormuz jest tak ważna dla świata?

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button