Niedawna podwyżka stawek za przejazd autostradą na odcinku między Koninem a Nowym Tomyślem sprawiła, że rząd zaczął analizować możliwość zerwania umowy z koncesjonariuszem zarządzającym tą trasą. Chodzi o spółkę Autostrada Wielkopolska, która pobiera opłaty od kierowców korzystających z tego fragmentu na autostradzie A2.
Nowe opłaty na autostradzie A2
Wyższe opłaty na autostradzie A2 pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem obowiązują od 11 marca. Podwyżka o 3 złote dotyczy każdego z trzech około 50-kilometrowych odcinków. Choć wzrost jednostkowy może wydawać się niewielki, w praktyce znacząco wpływa na koszt przejazdu całej trasy. W przypadku samochodów osobowych opłata za pokonanie tylko jednego odcinka wynosi bowiem teraz 40 złotych. Kierowca, który pokona cały odcinek między Koninem a Nowym Tomyślem, musi zapłacić łącznie 120 złotych.
Podwyżka obejmuje jednak nie tylko samochody osobowe, ale także inne kategorie pojazdów. Stawki zostały zróżnicowane w zależności od liczby osi oraz charakterystyki pojazdu. Motocykle, czyli pojazdy zaliczane do kategorii 6, objęte są bonifikatą wynoszącą 50 procent ceny przewidzianej dla samochodów osobowych. W praktyce oznacza to opłatę w wysokości 20 złotych za jeden odcinek. Pojazdy kategorii 2, czyli samochody o dwóch osiach, z których przynajmniej jedna wyposażona jest w koła bliźniacze, a także pojazdy z przyczepami, objęte są opłatą w wysokości 69 złotych za jeden odcinek.
Czytaj też: Remont autostrady A1 coraz bliżej. Poznaliśmy ośmiu chętnych
Dla pojazdów kategorii 3, obejmujących samochody trzyosiowe lub pojazdy z przyczepami o określonej konfiguracji osi, opłata wynosi aż 105 złotych za odcinek. Jeszcze wyższe stawki obowiązują dla pojazdów kategorii 4, czyli samochodów posiadających więcej niż trzy osie. W ich przypadku koszt przejazdu jednego odcinka wynosi 160 złotych. Najwyższą opłatę przewidziano dla pojazdów ponadnormatywnych zaliczanych do kategorii 5. Przejazd jednego odcinka autostrady kosztuje w tym przypadku aż 400 złotych.
Reakcja rządu na podwyżki
Spółka Autostrada Wielkopolska tłumaczy decyzję o zmianie stawek rosnącymi kosztami związanymi z utrzymaniem infrastruktury. W komunikacie przekazano, że waloryzacja cen została przeprowadzona na podstawie analizy kilku czynników finansowych. Wśród nich wskazano przede wszystkim wzrost kosztów utrzymania autostrady, obsługę zadłużenia oraz realizację inwestycji prowadzonych w ramach infrastruktury drogowej. Według spółki właśnie te elementy wpływają na konieczność aktualizacji stawek. Podwyżka z marca nie jest jednak pierwszą zmianą cen w ostatnich latach. Z danych przywoływanych przez ministerstwo wynika, że jeszcze sześć lat temu za przejazd całego odcinka Konin – Nowy Tomyśl kierowcy płacili za tę trasę około połowy obecnej ceny.
Wzrost kosztów przejazdu na A2 spotkał się z reakcją ze strony rządu. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak wskazał, że podwyżki opłat pojawiają się zbyt często i zwrócił się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o przeanalizowanie możliwości wcześniejszego wypowiedzenia umowy koncesyjnej. W jego ocenie tak wysokie opłaty na autostradzie A2 są nieuzasadnione, dlatego konieczne jest sprawdzenie, czy państwo ma narzędzia pozwalające zakończyć współpracę z koncesjonariuszem przed upływem terminu obowiązywania kontraktu.
Czytaj też: Ceny ropy a wojna na Bliskim Wschodzie. Co czeka Polskę?
Choć rząd zapowiada sprawdzenie wszystkich możliwości, sytuacja jest skomplikowana. Z informacji przekazywanych przez resort infrastruktury wynika, że kontrakt ze spółką Autostrada Wielkopolska będzie obowiązywał jeszcze przez 11 lat. Takie kontrakty są zazwyczaj szczegółowo zabezpieczone prawnie. Oznacza to, że ewentualne wcześniejsze rozwiązanie umowy mogłoby wiązać się z poważnymi konsekwencjami finansowymi. Analiza prowadzona przez GDDKiA ma więc odpowiedzieć na dwa kluczowe pytania. Pierwsze dotyczy tego, czy wcześniejsze zerwanie umowy w ogóle jest możliwe z punktu widzenia prawnego, a drugie jakie koszty mogłoby ponieść państwo w przypadku takiej decyzji.
Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A4. Mamy listę wszystkich miejsc





