Po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran i akcji odwetowej wymierzonej z sojusznicze kraje Półwyspu Arabskiego, sytuacja na polskich lotniskach zmienia się z godziny na godzinę. Loty na Bliski Wschód zostały odwołane, a powrót do kraju lub dalsza podróż stały się wyzwaniem dla pasażerów. Linie lotnicze i biura podróży próbują opanować chaos, który ogarnął globalny ruch lotniczy.
Odwołane loty z polskich lotnisk na Bliski Wschód
Najbardziej odczuwalne zakłócenia dotknęły rejsów z Katowic. Rzecznik portu, Piotr Adamczyk, potwierdził, że odwołano sześć połączeń, w tym do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu, Tel Awiwu oraz indyjskiego Goa. W przypadku tego ostatniego kierunku problemem okazało się planowane tankowanie samolotu na Bliskim Wschodzie. Według informacji portu, utrudnienia dotknęły około dwóch tysięcy pasażerów, zarówno odlatujących, jak i przylatujących do Polski. W innych polskich miastach sytuacja jest podobna, odwołano loty z Warszawy do Dubaju, z Poznania w tym samym kierunku oraz sześć połączeń z Krakowa. Monika Chylaszek, rzeczniczka Kraków Airport, uspokaja, że port funkcjonuje normalnie, choć podkreśla, że każdy odwołany rejs to realny problem dla pasażerów. Linie lotnicze pozostają w bezpośrednim kontakcie z podróżnymi i informują o planowanych wznowieniach lotów. Jedni informują, że loty na Bliski Wschód zostaną przywrócone 3 marca, a inni wskazują na termin 7 marca.
JUST IN: 🇦🇪🇮🇷 Footage inside Dubai International Airport in UAE following Iranian strikes. pic.twitter.com/FOwNVU80A3
— BRICS News (@BRICSinfo) February 28, 2026
Sytuacja jest jednak dynamiczna i niewykluczone, że paraliż potrwa znacznie dłużej. Zamknięcie przestrzeni powietrznej ogłosiło bowiem osiem państw regionu, czyli Iran, Izrael, Irak, Jordania, Katar, Bahrajn, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zarówno Dubai International Airport (DXB), jak i Dubai World Central (DWC) pozostają zamknięte dla ruchu pasażerskiego. Władze apelują, by nie pojawiać się na lotnisku bez potwierdzonego lotu. Podobne środki wprowadzono w Zayed International Airport, a także na lotnisku w Doha Hamad International Airport, które należy do najbardziej uczęszczanych w świecie.
Czytaj też: Ostrzelano samolot pasażerski. Ślady po kulach na skrzydle
Także podróżni powracający z Azji muszą liczyć się z przekierowaniem lotów do innych portów, m.in. do Rijadu, Larnaki czy Kairu. Część rejsów zawracana jest do miejsca startu. Linie lotnicze priorytetowo obsługują pasażerów z wcześniejszymi rezerwacjami, dlatego znalezienie wolnych miejsc może zająć kilka dni. Eksperci odradzają samodzielne próby przemieszczania się lądem do sąsiednich państw, ponieważ większość lotnisk w regionie również działa w ograniczonym zakresie, a presja na miejsca jest ogromna.
Według cytowanych przez agencję Reuters i US News ekspertów, odblokowanie przestrzeni powietrznej może potrwać znacznie dłużej, niż zakładają linie lotnicze. Każdy dzień zamknięcia powoduje spiętrzenie zaległości w siatkach połączeń, które później trzeba będzie nadrabiać tygodniami. Część przewoźników wprost przyznaje, że normalizacja może potrwać dłużej niż kilka dni.
More than 3,400 flights have been cancelled today across seven airports in the Middle East (DXB, DOH, AUH, SHJ, KWI, BAH, DWC), as many airspaces remain closed for security reasons. pic.twitter.com/L48tAlVmGU
— Flightradar24 (@flightradar24) March 1, 2026
Prawa pasażerów w przypadku odwołanego lotu
Jeśli posiadasz bilet na rejs z lotniska w Unii Europejskiej lub podróżujesz linią zarejestrowaną w UE, obowiązuje cię ochrona wynikająca z Rozporządzenia (WE) 261/2004. Nawet jeśli odwołanie nastąpiło z powodu działań wojennych, przewoźnik musi zapewnić ci opiekę, czyli posiłki, dostęp do komunikacji, a przy dłuższym oczekiwaniu również hotel i transport. W przypadku braku możliwości noclegu zapewnianego przez linię można zorganizować zakwaterowanie samodzielnie i ubiegać się o zwrot tzw. „rozsądnych kosztów” na podstawie rachunków.
Konflikt zbrojny czy zamknięcie przestrzeni powietrznej to tzw. „nadzwyczajne okoliczności”, co oznacza, że linia lotnicza może być zwolniona z obowiązku wypłaty dodatkowego odszkodowania (250–600 euro), ale nie jest zwolniona z obowiązku zwrotu pieniędzy za bilet ani zapewnienia alternatywnego transportu. Jeżeli przewoźnik nie jest z UE i lot nie zaczynał się w UE, wtedy zastosowanie mają warunki przewoźnika. W praktyce jednak większość dużych linii w takich sytuacjach również oferuje bezpłatne przebukowanie, voucher albo zwrot środków. Jeśli bilet był kupiony przez biuro podróży, to ono pośredniczy w procedurze, ale pieniądze ostatecznie zwraca linia lotnicza. Pasażerowie powinni zachowywać wszystkie rachunki za posiłki, noclegi i transport, ponieważ mogą one stanowić podstawę do ubiegania się o zwrot kosztów. Ubezpieczenia turystyczne często obejmują opóźnienia i nieplanowane noclegi, ale wiele polis ma wyłączenia dotyczące konfliktów zbrojnych.
Czytaj też: USA z Izraelem uderzyły w Iran. Wymiana ciosów stała się faktem
Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że pewna liczba Polaków utknęła na lotniskach regionu, ale konsulowie są z nimi w kontakcie. Resort uruchomił też specjalną infolinię: +48 22 523 88 80, czynną od niedzielnego popołudnia. Polskie ambasady i konsulaty w krajach arabskich pozostają w gotowości. Resort przypomina również o rejestracji w systemie Odyseusz, który pozwala szybko zlokalizować obywateli i nawiązać z nimi kontakt w razie kryzysu. MSZ zaleca, by osoby przebywające w krajach objętych konfliktem miały przy sobie gotówkę, ważny paszport, naładowany telefon i niezbędne leki.
Niestety, nie ma obecnie wiarygodnych prognoz, kiedy linie lotnicze wznowią regularne loty na Bliski Wschód. Sytuacja militarna pozostaje dynamiczna, a każde kolejne zamknięcie przestrzeni powietrznej powoduje lawinowy efekt w rozkładach lotów na całym świecie. Eksperci przewidują, że nawet po częściowym otwarciu nieba przewoźnicy będą przez tygodnie nadrabiać zaległości, a powrót do pełnej normalności może potrwać miesiące. W tym czasie najrozsądniejsze jest śledzenie komunikatów przewoźników i unikanie podróży bez potwierdzonych rezerwacji.
Meksyk pogrążony w chaosie. Przewoźnicy masowo odwołują loty






