Przejęcie izraelskiego armatora ZIM Integrated Shipping Services przez niemieckiego giganta Hapag-Lloyd wywołało masowy sprzeciw wśród izraelskich pracowników. Zaledwie dzień po ogłoszeniu porozumienia dotyczącego sprzedaży, pracownicy ZIM rozpoczęli bezterminowy strajk generalny, sprzeciwiając się planowanej reorganizacji i przekazaniu kontroli nad częścią działalności w ręce zagranicznego inwestora. Protest rozpoczął się w Hajfie, ale błyskawicznie rozprzestrzenił się również na port w Aszdod, skutecznie blokując operacje załadunkowe i rozładunkowe statków należących do ZIM. Statki pozostają przy nabrzeżu, a działalność operacyjna została całkowicie wstrzymana.
Izraelscy pracownicy nie zgadzają się na przejęcie ZIM
Przejęcie ZIM przez Hapag-Lloyd miała być krokiem w kierunku globalnej integracji izraelskiego przewoźnika z międzynarodową siecią żeglugową. Nowe porozumienie zakłada, że działalność globalna ZIM zostanie włączona w struktury niemieckiego koncernu, natomiast część aktywów trafi do izraelskiego funduszu inwestycyjnego Fimi, który utworzy odrębny podmiot New Zim. Nowa jednostka ma dysponować szesnastoma statkami utrzymującymi bezpośrednie połączenia morskie z Izraelem i zatrudniać około 120 osób. Choć państwo zachowa tzw. „złotą akcję”, zapewniającą szczególne uprawnienia w decyzjach o znaczeniu strategicznym, transakcja budzi poważne kontrowersje w kraju.
Czytaj też: Gigantyczna kara dla izraelskich linii! Zarabiali na wojnie w Gazie
Zaledwie dzień po ogłoszeniu porozumienia dotyczącego sprzedaży, pracownicy ZIM rozpoczęli bezterminowy strajk generalny, sprzeciwiając się planowanej reorganizacji. Protest zainicjowany przez komitet pracowniczy ZIM zyskał pełne wsparcie związku zawodowego Histadrut, największej izraelskiej organizacji związkowej. Według szacunków serwisu MarketScreener, spośród ok. 1000 osób zatrudnionych w Izraelu, do strajku przyłączyło się aż 800 pracowników ZIM. Protest rozpoczął się w Hajfie, ale błyskawicznie rozlał się również na port w Aszdod, skutecznie blokując operacje załadunkowe.
Demonstranci argumentują, że planowane zmiany zagrażają stabilności zatrudnienia i mogą doprowadzić do likwidacji nawet 90% etatów w kraju. Wskazują, że New Zim będzie zbyt małym podmiotem, by utrzymać strategiczną rolę, jaką spółka odgrywała dotąd dla izraelskiej gospodarki i bezpieczeństwa narodowego. Związkowcy zwracają z kolei uwagę, że projekt reorganizacji stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapewnieniami o ochronie miejsc pracy i utrzymaniu znaczenia ZIM jako narodowego przewoźnika morskiego. Według nich redukcja zatrudnienia nie tylko uderzy w pracowników i ich rodziny, lecz także osłabi kluczową infrastrukturę transportową Izraela, przez którą przepływa niemal 98% importu.
This past Friday at 12:33pm EST, someone bought 500 ZIM Integrated Shipping Services $ZIM $24 strike call option contracts exp 2/27 for $20k. Early this morning, $ZIM announced it was getting acquired by Hapag-Lloyd for $35 per share. Two minutes after the bell today (2/17), the… pic.twitter.com/Ju0YHAvMPS
— Financhle (@Financhle) February 18, 2026
Kto zyska, a kto straci na nowej strukturze?
Jednym z kluczowych punktów sporu jest rozdzielenie tras żeglugowych pomiędzy nową spółkę New Zim a Hapag-Lloyd. Pracownicy obawiają się, że najbardziej dochodowe połączenia zostaną przejęte przez niemieckiego armatora, a mniej rentowne pozostaną w izraelskich rękach. Taki scenariusz mógłby znacząco osłabić rentowność nowego podmiotu, prowadząc do jego marginalizacji na rynku i dalszej redukcji zatrudnienia. W dłuższej perspektywie mogłoby to oznaczać utratę izraelskiej obecności w globalnym transporcie morskim, dziedzinie o kluczowym znaczeniu dla gospodarki kraju.
Histadrut zapowiada użycie wszystkich dostępnych środków, w tym nawet czasowego zamknięcia spółki, by bronić interesów pracowników i państwa. Organizacja traktuje spór nie tylko jako konflikt korporacyjny, lecz także jako kwestię narodowego bezpieczeństwa. W jej ocenie przejęcie ZIM przez Hapag-Lloyd i ograniczenie działalności izraelskiego giganta może zagrozić zdolności kraju do utrzymania ciągłości dostaw w sytuacjach kryzysowych, takich jak wojna, sankcje czy blokady szlaków żeglugowych. Poparcie dla strajku wyraził również burmistrz Hajfy, Yona Yahav, podkreślając znaczenie spółki dla lokalnego rynku pracy i całego systemu portowego Izraela.
W odpowiedzi na protesty, Hapag-Lloyd oświadczył, że wszyscy menedżerowie i pracownicy centrali ZIM zachowają swoje stanowiska po finalizacji transakcji. Firma zapewniła także, że Izrael pozostanie jednym z kluczowych ośrodków operacyjnych w ramach nowej, zintegrowanej grupy. Przedstawiciele niemieckiego armatora zapowiedzieli również utworzenie centrum badań i rozwoju w Izraelu, które miałoby przejąć część kadry technologicznej spółki. Jednakże komitet pracowniczy zwraca uwagę, że deklaracje te nie zawierają wiążących gwarancji dla pracowników operacyjnych i nie precyzują rzeczywistego zakresu działalności pozostającej pod kontrolą izraelską. Kluczowym postulatem pozostaje więc pisemne zabezpieczenie miejsc pracy i zapewnienie, że New Zim zachowa strategiczne znaczenie dla kraju.
Czytaj też: Pokój i szekle. Spokój z Iranem dał Izraelowi ponad 12% PKB
Proces przejęcia wciąż otwarty
Według analityków rynkowych, trwający strajk generuje krótkoterminowe ryzyko operacyjne, mogące wpłynąć na ciągłość usług transportowych w izraelskich portach. Zakłócenia w pracy Hajfy i Aszdodu utrudniają realizację bieżących zleceń, co może przełożyć się na opóźnienia w imporcie i eksporcie. Dodatkowo, niepewność wokół transakcji może osłabić zaufanie inwestorów i wpłynąć na postrzeganie stabilności izraelskiego rynku transportowego.
Cały proces przejęcia ZIM przez Hapag-Lloyd znajduje się nadal w fazie regulacyjnej. Finalizacja umowy zależy od zgody odpowiednich organów oraz od decyzji walnego zgromadzenia akcjonariuszy izraelskiej spółki. W tym kontekście strajk pełni również funkcję narzędzia nacisku negocjacyjnego i ma przypomnieć inwestorom i władzom, że każda decyzja w tej sprawie będzie miała bezpośredni wpływ nie tylko na losy załogi, ale i na bezpieczeństwo logistyczne państwa.
Znajdziesz nas w Google NewsNiemiecki gigant przejmie izraelskiego giganta. Zapłaci miliardy… gotówką






