Niemiecki gigant żeglugowy Hapag-Lloyd ogłosił podpisanie ostatecznego porozumienia, które pozwala mu na częściowe przejęcie izraelskiego przewoźnika ZIM Integrated Shipping Services. Wartość transakcji wynosi około 4,2 miliarda dolarów, a całość zostanie rozliczona w gotówce.
Przejęcie ZIM przez Hapag-Lloyd
Zgodnie z warunkami umowy, Hapag-Lloyd zapłaci 35 dolarów za każdą akcję ZIM, co stanowi premię sięgającą aż 126% względem poziomu ceny akcji sprzed fali spekulacji z sierpnia ubiegłego roku. Przejęcie ZIM jednomyślnie zatwierdziła rada dyrektorów izraelskiego armatora, a transakcja została zaprojektowana w sposób umożliwiający zachowanie kluczowych interesów bezpieczeństwa narodowego Izraela. Państwo posiada bowiem tzw. złotą akcję w spółce, gwarantującą mu prawo weta w sprawach dotyczących utrzymania floty strategicznej, lokalizacji zarządu w Izraelu czy dostępności statków w razie konfliktu zbrojnego.
Czytaj też: Hapag-Lloyd rozważa przejęcie ZIM. Wszystko w rękach rządu Izraela
Aby wypełnić te wymogi, struktura porozumienia przewiduje wydzielenie strategicznych aktywów ZIM do nowego podmiotu pod nazwą New ZIM, który pozostanie pod kontrolą izraelskiego funduszu Fimi Opportunity Funds. Nowa spółka będzie dysponować szesnastoma statkami, obsługującymi kluczowe trasy handlowe dla Izraela, a jednocześnie zachowa operacyjne powiązania z Hapag-Lloyd, korzystając z jego globalnej sieci i doświadczenia w zarządzaniu flotą. Tym samym Izrael utrzymuje pełną kontrolę nad zasobami o znaczeniu strategicznym, natomiast Hapag-Lloyd zyskuje dostęp do międzynarodowej działalności ZIM i przejmuje zarządzanie większością jej globalnych operacji.
Hapag-Lloyd is buying ZIM for $35 per share in cash, a deal worth a little over $4B.
If it closes, the combined fleet moves past 400 vessels, capacity tops 3 million TEU, and annual volume would exceed 18 million TEU. That locks Hapag-Lloyd into the fifth-largest global… pic.twitter.com/ZYSK85Ry62
— Analystkit (@analystkitnews) February 16, 2026
Nowy poziom globalnej skali
Po finalizacji przejęcia połączona flota Hapag-Lloyd i ZIM osiągnie ponad 3 miliony TEU łącznej pojemności, co oznacza wzrost o blisko 30% względem dotychczasowego potencjału. Grupa będzie dysponować ponad 400 statkami, obsługującymi rocznie ponad 18 milionów TEU. Dzięki temu niemiecki gigant umocni swoją pozycję piątego największego operatora kontenerowego świata, tuż za takimi gigantami jak MSC Mediterranean Shipping Company, Maersk, CMA CGM i COSCO Shipping Lines. Niemiecki przewoźnik planuje dzięki tej fuzji wzmocnić swoją obecność na kluczowych trasach transpacyficznych, atlantyckich, wewnątrzazjatyckich oraz śródziemnomorskich, a także poprawić efektywność w zarządzaniu kontenerami i siecią połączeń feederowych.
Przejęcie ZIM przez Hapag-Lloyd stanowi ważny krok w trwającym procesie konsolidacji światowego sektora żeglugi kontenerowej. Branża ta, podlegająca silnym wahaniom stawek frachtowych i presji kosztowej, dąży do zwiększenia odporności poprzez łączenie sił i skalę działania. Transakcja ma również wymiar geopolityczny. W strukturze akcjonariatu Hapag-Lloyd istotne udziały posiadają fundusze z Bliskiego Wschodu – Qatar Holding (12,3%) oraz Public Investment Fund z Arabii Saudyjskiej (10,2%). Z tego powodu pełne przejęcie izraelskiego armatora przez spółkę z udziałem kapitału pochodzącego z krajów Zatoki mogłoby budzić kontrowersje. Rozwiązanie w postaci podziału aktywów ZIM na część strategiczną (New Zim) i międzynarodową (wchodzącą w skład Hapag-Lloyd) pozwoliło pogodzić interesy wszystkich stron i zachować równowagę między bezpieczeństwem a efektywnością biznesową.
Czytaj też: Iran: Kryzys który rzucił ludzi na barykady
Obecnie transakcja oczekuje na zatwierdzenie przez akcjonariuszy ZIM oraz organy antymonopolowe w kluczowych jurysdykcjach, w tym w Unii Europejskiej, Stanach Zjednoczonych i Izraelu. W przypadku Izraela, wymagana będzie również formalna aprobata rządu w związku z obowiązywaniem „złotej akcji”.
Znajdziesz nas w Google News






