DrogowyTransport

Rząd przedłuża kontrole na granicy! Kolejne miesiące korków i strat

Choć początkowo przywrócenie kontroli granicznych miało mieć charakter tymczasowy, dziś już wiadomo, że potrwają znacznie dłużej, niż zakładano

Kontrole na polsko-niemieckiej granicy obowiązują od października 2023 roku. Choć początkowo ich przywrócenie w reakcji na wzrost nielegalnej migracji miało mieć charakter tymczasowy, dziś już wiadomo, że potrwają znacznie dłużej, niż zakładano. Rząd Niemiec oficjalnie zdecydował o ich przedłużeniu co najmniej do połowy września tego roku. Decyzja ma duży wpływ nie tylko na kierowców i osoby regularnie przekraczające granicę, lecz przede wszystkim na cały sektor transportowy. 

Kontrole na granicy przedłużone

Choć głównym celem niemieckiego rządu jest bezpieczeństwo, decyzja ta nie pozostaje bez konsekwencji dla gospodarki i mieszkańców regionów przygranicznych. Przedsiębiorcy, którzy opierają swoją działalność na transporcie i handlu transgranicznym, zmagają się z dodatkowymi utrudnieniami logistycznymi. Zatory drogowe tworzące się przed punktami kontrolnymi nie tylko wydłużają czas dostaw, ale także obniżają płynność w dostawach komponentów do zakładów produkcyjnych po obu stronach granicy. Z kolei dla pracowników transgranicznych i osób codziennie dojeżdżających do pracy w Niemczech, kontrole na granicy oznaczają dłuższy i mniej przewidywalny czas podróży.

Czytaj też: Wysokie zarobki kierowców w Polsce. Chętnych do pracy i tak brakuje

Oczekiwanie na odprawę potrafi znacznie wydłużyć czas transportu, wpływając na efektywność całych łańcuchów logistycznych. Firmy przewozowe muszą uwzględniać w harmonogramach nie tylko dystans i przepisy dotyczące czasu pracy kierowców, lecz także nieprzewidywalne kolejki na granicy. To z kolei prowadzi do wyższych kosztów operacyjnych i utraty konkurencyjności na europejskim rynku przewozowym. Według szacunków branżowych, każda godzina przestoju jednej ciężarówki przed granicą kosztuje od 75 do 100 euro. Jeśli wziąć pod uwagę skalę ruchu towarowego sięgającą około 70 milionów ton ładunków rocznie, co odpowiada nawet 3 milionom pełnonaczepowych zestawów, łatwo obliczyć, że mówimy o stratach sięgających miliardów euro w skali roku. Niektóre regiony i firmy już wcześniej sygnalizowały problemy wynikające z powrotu kontroli granicznych, jednak imo to Berlin uznał, że względy bezpieczeństwa przeważają nad ekonomicznymi stratami.

Czy możliwy jest wcześniejszy koniec kontroli?

Choć Unia Europejska promuje ideę swobodnego przepływu osób w ramach Strefy Schengen, państwa członkowskie mają prawo czasowo przywrócić kontrole graniczne w sytuacjach nadzwyczajnych. Niemcy korzystają z tego uprawnienia nie po raz pierwszy, bowiem podobne działania podejmowano już wcześniej, m.in. w związku z kryzysem migracyjnym w 2015 roku czy pandemią COVID-19. Z perspektywy Berlina, utrzymanie kontroli to konieczność podyktowana względami bezpieczeństwa. Niemieckie władze argumentują, że wciąż istnieje realne zagrożenie nielegalną imigracją, a punkty kontrolne pozwalają na skuteczniejsze wykrywanie osób próbujących przekroczyć granicę bez wymaganych dokumentów.

Na razie nic nie wskazuje na to, by niemiecki rząd miał zrezygnować z kontroli przed upływem terminu ich obowiązywania. Choć w komunikacie nie wykluczono takiej możliwości, decyzje w tej sprawie będą uzależnione od sytuacji migracyjnej w kolejnych miesiącach. Niewykluczone również, że po upływie wrześniowego terminu niemiecki rząd ponownie przedłuży kontrole na granicy o kolejne miesiące. 

Czytaj też: Sabotaż w Niemczech. Na celowniku znajdowały się dwie korwety w Hamburgu

Zarówno kierowcy, jak i przedsiębiorcy muszą więc przygotować się na dłuższy okres ograniczeń. W perspektywie kilku lat decyzja ta może wpłynąć na strukturę handlu między Polską a Niemcami, a także na logistykę całego regionu Europy Środkowej. Przewoźnicy już teraz optymalizują swoje trasy i procedury odpraw, by minimalizować straty. Niektóre firmy logistyczne rozważają także zwiększenie liczby magazynów buforowych w pobliżu granicy, co ma pomóc w elastyczniejszym reagowaniu na opóźnienia.

Brakuje kierowców ciężarówek. Chcą masowo sprowadzić ich z Turcji

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button