W poniedziałkowe popołudnie na stacji kolejowej w Puławach doszło do niebezpiecznego incydentu. Funkcjonariusze pełniący służbę w ramach operacji TOR zatrzymali 25-letniego obywatela Mołdawii, który uruchomił hamulec ręczny w wagonie pociągu towarowego relacji Szczecin-Dorohusk. Według informacji przekazanych przez lubelską policję, mężczyzna w chwili zatrzymania znajdował się między wagonami, co samo w sobie mogło doprowadzić do tragedii. Przy mężczyźnie odnaleziono przedmioty sugerujące, że Mołdawianin mógł planować kolejny sabotaż.
Czy Mołdawianin planował sabotaż?
Podczas przeszukania zatrzymanego policjanci znaleźli bowiem torbę zawierającą kilka telefonów komórkowych, karty SIM, sprzęt elektroniczny, powerbank, a także dokumenty w języku rosyjskim. To właśnie obecność rosyjskich dokumentów oraz charakter wyposażenia mężczyzny, typowego dla osób zajmujących się obserwacją lub planujących sabotaż, wzbudziła największe zaniepokojenie. Policja nie ujawnia szczegółów dotyczących rodzaju dokumentów ani ich pochodzenia, jednak ze względu na potencjalne ryzyko sprawą od razu zajęły się służby specjalne.
W związku z incydentem w Puławach zawiadomiono najważniejsze służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w sprawie czynności prowadzi także Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Śledcze Policji. Na miejscu działał również zespół składający się z policjantów, żołnierza Wojska Obrony Terytorialnej oraz funkcjonariusza Służba Ochrony Kolei. Informację o tym przekazała wieczorem rzeczniczka Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Karolina Gałecka, podkreślając, że działania służb miały charakter skoordynowany i prewencyjny.
Brawo @PolskaPolicja!
Dziś przed 16:00, w ramach operacji TOR, policjanci ujęli 25-letniego obywatela Mołdawii, który zatrzymał pociąg towarowy relacji Szczecin-Dorohusk, uruchamiając hamulec ręczny.
– Przy mężczyźnie zabezpieczono:
– Sprzęt elektroniczny i liczne karty SIM.… https://t.co/jv6Ijqlkno
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) February 16, 2026
Szczególne zaniepokojenie wzbudził fakt, że zatrzymany działał przy pociągu przewożącym cysterny z ropą. Takie ładunki wymagają najwyższych standardów bezpieczeństwa, ponieważ jakiekolwiek uszkodzenie, nawet nieumyślne, może doprowadzić do katastrofy. Jak jednak poinformował podinspektor Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, dokładnie sprawdzono skład pociągu i nie znaleziono żadnych materiałów niebezpiecznych ani śladów sabotażu. Nie odnotowano też żadnych zniszczeń infrastruktury kolejowej.
Czy to kolejny sabotaż na polskiej kolei?
Od wielu miesięcy polskie służby notują rosnącą liczbę incydentów związanych z bezpieczeństwem infrastruktury krytycznej, w tym kolei. Awarie sygnalizacji, nieautoryzowane zatrzymania składów czy zakłócenia łączności, stały się przedmiotem wnikliwej analizy kontrwywiadu. Jednym z najpoważniejszych zdarzeń była eksplozja ładunku wybuchowego na trasie kolejowej Warszawa-Lublin, niedaleko miejscowości Mika, która spowodowała poważne uszkodzenia torów i infrastruktury. Służby potwierdziły, że był to sabotaż, a detonacja miała miejsce w strategicznym miejscu, na kluczowej trasie łączącej Warszawę ze wschodnią granicą.
Służby i prokuratura działają w miejscowości Mika (pow. garwoliński, woj. mazowieckie) gdzie uszkodzone zostały tory kolejowe na trasie Warszawa-Lublin. Aktualne ustalenia służb wskazują, że uszkodzenie torów kolejowych w powiecie garwolińskim było aktem dywersji.
📍 Minister… pic.twitter.com/ESaTDdQdEx
— MSWiA 🇵🇱 (@MSWiA_GOV_PL) November 17, 2025
Czytaj też: Sabotaż na niemieckiej kolei? Celem mógł być wojskowy konwój
W ślad za eksplozją służby techniczne PKP Polskich Linii Kolejowych wykryły również podejrzane elementy przy torach na odcinku Puławy Azoty – Zarzeka, które mogły mieć związek z wcześniejszymi incydentami. Na tej samej linii doszło także do uszkodzenia sieci trakcyjnej w rejonie Puław, które skutkowało zatrzymaniem pociągu pasażerskiego relacji Świnoujście-Rzeszów. Według relacji świadków, skład musiał nagle zatrzymać się po zerwaniu przewodów, a kilka szyb zostało wybitych. Choć pasażerowie nie odnieśli obrażeń, wydarzenie to zaniepokoiło media i opinię publiczną jako możliwy kolejny element działań dywersyjnych.
‼️Pilne‼️ Jak przekazały służby na lini nr 7 przed stacją Puławy Azoty podczas patrolu został znaleziona blacha przytwierdzona śrubami do szyny w torze nr 1 , kilkadziesiąt metrów dalej został znaleziony smartfon przyczepiony do szyny wraz z okablowaniem.
— Bezpieczna Kolej🚆 (@Bezpieczna_Kol) November 17, 2025
Choć w przypadku zatrzymanego Mołdawianina na razie nie przesądzono o motywacji jego działania, sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst obaw dotyczących prób destabilizacji systemu transportowego w Polsce. Uwagę służb zwróciły także rosyjskie dokumenty znalezione przy mężczyźnie, co w obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej budzi uzasadnione pytania o ewentualne powiązania z zagranicznymi strukturami.
Czytaj też: UE zamyka furtkę Ro*janom. Embargo na LPG z Rosji zostaje uszczelnione
Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania policja i prokuratura nie przekazują opinii publicznej szczegółowych informacji dotyczących zatrzymanego. Wiadomo jedynie, że mężczyzna został przewieziony do aresztu, a jego sprzęt elektroniczny i dokumenty trafiły do analizy służb specjalnych. Z dotychczasowych informacji wynika, że śledczy badają m.in. trasę podróży zatrzymanego, jego kontakty oraz możliwy cel przebywania w Polsce. Równolegle eksperci z zakresu bezpieczeństwa teleinformatycznego sprawdzają, czy telefony i karty SIM nie były używane do komunikacji z osobami znajdującymi się poza granicami kraju.
Pochwalił atak na ukraiński pociąg. Prorosyjski pracownik PKP zwolniony






