Na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo doszło do niecodziennego incydentu. Rosjanie, którzy mieli lecieć do Hawany, zostali wyproszeni z samolotu. Powodem przerwania startu były braki paliwowe na lotnisku w Hawanie, uniemożliwiające wykonanie powrotnego lotu do Rosji. Według danych serwisu Flightradar24 samolot wystartował dopiero po 11 godzinach opóźnienia. Do tego czasu pasażerowie musieli opuścić pokład i czekać na dalsze decyzje przewoźnika.
Rosjanie wyproszeni z samolotu
Rosjanie zostali wyprowadzeni z samolotu dosłownie w ostatniej chwili. Maszyna była już w trakcie kołowania na pas startowy, gdy pilot ogłosił, że rejs się nie odbędzie. Z relacji podróżnych wynika, że komunikat wywołał niemałe poruszenie. Większość pasażerów nie rozumiała, dlaczego samolot, który jest sprawny i zatankowany, nie może wystartować. Dopiero później okazało się, że problem leży po stronie lotniska docelowego. W Hawanie zabrakło paliwa, co uniemożliwiłoby ponowny wylot maszyny do Rosji. Dopiero gdy linie lotnicze zdołały przeorganizować operację, samolot wystartował z Moskwy z 11-godzinnym opóźnieniem.
Tak poważne opóźnienie wpłynęło nie tylko na plan dnia pasażerów, ale również unaoczniło skalę problemów, z jakimi borykają się przewoźnicy w związku z kryzysem paliwowym na Kubie. Na miejscu, w Hawanie, znajduje się obecnie około 4 tysięcy rosyjskich turystów, którzy także odczuwają skutki kryzysu paliwowego. Ze względu na brak paliwa wiele samolotów nie może wystartować w drogę powrotną. Linie lotnicze są zmuszone do transportu dodatkowych zapasów paliwa z portów wylotowych albo do wykonywania międzylądowań technicznych w innych krajach, by zatankować maszynę przed lotem na Kubę.
Czytaj też: Rosja zakłóca żeglugę na Bałtyku i Morzu Północnym. Jest wspólne oświadczenie
Niektórzy pasażerowie informują, że linie lotnicze zmieniają terminy rejsów z dnia na dzień, a biura podróży wstrzymują sprzedaż nowych wycieczek na wyspę do czasu wyjaśnienia sytuacji. Choć władze kubańskie zapewniają, że pracują nad rozwiązaniem kryzysu, nie wiadomo, jak długo potrwa ograniczenie dostaw paliwa.
😄“That’s how f*cked up it is.” Russians really wanted to — but couldn’t — fly to Cuba
The flight was turned back прямо from the runway, with the engines already running.
Today, Russia’s ally admitted it has nothing left to refuel aircraft — Cuba has run out of jet fuel.… https://t.co/2BGik8HHz8 pic.twitter.com/vRTngAaNl3
— NEXTA (@nexta_tv) February 9, 2026
Sankcje naftowe i decyzja Trumpa
Za kryzysem paliwowym, który sparaliżował lotnictwo na Kubie, stoją amerykańskie sankcje naftowe. To efekt rozporządzenia podpisanego 29 stycznia przez Donalda Trumpa, które wprowadziło taryfy celne i ograniczenia dla państw dostarczających ropę naftową na wyspę. W praktyce doprowadziło to do drastycznego spadku dostaw surowca.
Kuba od dawna jest uzależniona od importu paliw, głównie z Wenezueli i Rosji. Jednak amerykańskie restrykcje skutecznie utrudniły realizację tych dostaw. Z kolei lokalna produkcja jest zbyt mała, by zaspokoić potrzeby kraju, w tym kluczowego sektora turystycznego.
Czytaj też: UE zamyka furtkę Ro*janom. Embargo na LPG z Rosji zostaje uszczelnione
Sankcje miały przede wszystkim uderzyć w gospodarkę i źródła finansowania kubańskiego reżimu, ale ich skutki odczuwają także zwykli ludzie oraz międzynarodowe linie lotnicze, które obsługują wyspę. Niektóre połączenia z Europy i Ameryki Południowej zostały całkowicie zawieszone, dopóki sytuacja paliwowa nie ulegnie poprawie.
Rosyjscy turyści wszczęli bunt w samolocie. Wylądowali gdzieś na stepach






