LotniczyTransport

Eksplozja przy lotnisku Chopina. Ktoś podłożył bombę?

Przyczyną zdarzenia był najprawdopodobniej samozapłon odbieranych odpadów

We wtorkowy poranek na jednym z najważniejszych lotnisk w Polsce doszło do niepokojącego incydentu. Około godziny dziewiątej rano nastąpiła eksplozja w śmieciarce operującej  tuż przy lotnisku Chopina, na terenie przylegającym do 1. Bazy Lotnictwa Transportowego. Zdarzenie miało miejsce poza strefą terminalową, więc nie zarządzono ewakuacji lotniska.

Eksplozja przy lotnisku Chopina

Ze wstępnych doniesień wynikało, że wewnątrz śmieciarki miało dojść do detonacji ładunku o nieustalonym pochodzeniu. Później ustalono, że przyczyną zdarzenia był najprawdopodobniej samozapłon odbieranych odpadów, bez ingerencji osób trzecich. Na miejsce niezwłocznie wezwano służby lotniskowe, a później państwowe, w tym Policję oraz Straż Graniczną. Pomimo, że eksplozja miała miejsce tuż przy lotnisku Chopina, zarząd portu nie zdecydował się też na ewakuację, ani nie ograniczył dostępu do strefy zagrożonej.

Zarząd portu lotniczego, reprezentowany przez kierownika działu komunikacji Piotra Rudzkiego, potwierdził sam fakt incydentu, informując, że sprawę przejęły odpowiednie służby państwowe. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby dochodziło do opóźnień w interwencji lub zaniedbań w reakcji na wybuch. Jego zdaniem, sytuacja nie wymagała ewakuacji, a operacyjna działalność lotniska nie została zakłócona.

Przeprowadzona na bieżąco analiza ryzyka jednoznacznie wykazała brak zagrożenia dla pasażerów oraz personelu przebywającego w terminalu. Z uwagi na lokalizację zdarzenia (strefa techniczna) oraz charakter incydentu, nie było konieczności zarządzania ewakuacji – zaznaczył.

Czytaj też: Alarm na lotnisku w Krakowie. Powiedział strażnikom, że ma bombę

Paraliż decyzyjny na lotnisku?

Choć początkowo pojawiały się głosy krytyczne sugerujące paraliż decyzyjny oraz zaniechania w pierwszych minutach po eksplozji, dalsze ustalenia przeczą tym doniesieniom. Jak wynika z relacji przedstawicieli służb i portu, działania były skoordynowane i przebiegały zgodnie z wcześniej wypracowanymi procedurami bezpieczeństwa.

Czytaj też: Wzrost PKB Polski w 2025 rok. Europejski orzeł wzrostu rozpościera skrzydła

Stanowczo dementujemy informacje sugerujące opieszałość służb lotniskowych. Wszystkie działania realizowane były na bieżąco, zgodnie z obowiązującymi procedurami. Zdarzenie nie wpłynęło na operacyjną sytuację lotniska – odprawy i loty odbywały się bez zakłóceń – dodał Rudzki.

Katastrofa samolotu UPS w USA. Gigant już nie reaktywuje floty

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button